Możliwy/prawdziwy scenariusz ataku terrorystycznego w Berlinie

(Oczekiwałem czegoś w tym stylu od momentu, kiedy pojawiły się pogłoski, że Polak nie został zamordowany NAJPIERW – co by było, że tak powiem, naturalnym i logicznym działaniem zdeterminowanego terrorysty, chcącego zminimalizować ryzyko niepowodzenia swoich działań. Resztę można sobie było dośpiewać – poniżej jest przedstawiona w postaci nader niestety prawdopodobnego scenariusza. MT)

1. Polak został porwany i wykorzystany do tego żeby pojechać ciężarówką na tę ulicę, bo terrorysta nie potrafił sobie poradzić z jazdą TIRem
2. terrorysta groził mu nożem i nie miał żadnego pistoletu, Polak nie był świadomy gdzie i po co jedzie
3. kiedy dojechali na ulicę, terrorysta kazał się Polakowi przesiąść na fotel pasażera i potem gwałtowanie przyspieszył wciskając gaz
4. kiedy Polak się zorientował, że on wjeżdża na teren jarmarku i cgce zabijać, rzucił się na muslima i zaczęła się walka,
5. Polak został dźgany nożem i pokonany. Źył jeszcze w samochodzie po ataku.
6. kiedy TIR się zatrzymał terrorysta uciekł i nie strzelał do Polaka wcale,
7. kilka chwil później padły strzały do środka kabiny, strzelał jakiś policjant kiedy zobaczył ruch i osobę w środku. Polak został zabity przez niemieckiego policjanta.
8. właścicielowi firmy okazano tylko zdjęcie Polaka i nie okazano ciała. Rodzinie ani konsulowi RP także nie pozwolone obejrzeć do tej pory ciała.
9. Jaki sens byłby aby muslim dźgał Polaka nożem, ryzykując że ciężki 130kg Polak może mu go wyrwać, jeśli miałby pistolet. Pistoletu po prostu nie miał! On nie strzelał do Polaka.
10. Niemcy teraz będą tuszować sprawę że sami zastrzelili niechcący Polaka, i będą robić z niego bohatera odwracając wtedy od tego faktu uwagę opinii publicznej.
11. Trzeba sprawdzić jakie pociski i z jakiej broni (czy policyjnej) były w ciele Polaka i samochodzie. Tego prokuratura nie może odpuścić Niemcom!!!!
12. W niemieckich mediach na żywo przez chwilę po ataku było pokazywany wywiad ze świadkiem, który mówił że widział jak terrorysta wyskoczył z samochodu ale nie było żadnego strzału. Strzały popadły dopiero po dłużej chwili.
13. Już tego w mediach niemieckich nie usłyszycie, bo film zniknął i nie jest dostępny. Świadek ten jest utajniony.

Źródło: +www.facebook.com (pisownia oryginalna) 

Za: Obecność (2016-12-22)

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Można tworzyć różne prawdopodobne scenariusze zdarzenia w oparciu o szczątkowe informacje, lecz coraz wyraźniej zaznacza się scenariusz tzw. spiskowy, gdyż sensacyjne informacje niemieckich służb jakoby znaleziono dokument tożsamości gościa uważanego teraz za sprawcę i poszukiwanego listem gończym, wskazują że mamy do czynienia bądź z próbą skierowania zdarzenia na inne tory, bądź z wykorzystaniem zdarzenia do wygodnych celów. Chyba, że uwierzymy w brednie jakoby terroryści upodobali sobie zostawianie śladów w postaci porzuconych dowodów, paszportów i innych dokumentów – jak to miało miejsce w wielu tzw. zamachach terrorystycznych, z najsłynniejszym, czyli '9-11″ na czele, kiedy to w ruinach wieżowca znaleziono… paszport rzekomego terrorysty. Samolot wyparował, budynek zawalił się w proszek, a na gruzach „służby specjalne” znalazły nienaruszony paszport.

Także i w przypadku zdarzenia w Berlinie jest więcej pytań niż odpowiedzi. Służby niechętnie informują o szczegółach, a tzw. dociekliwi dziennikarze nie interesują się niczym poza tropem narzuconym w pierwszej minucie, jakoby zamachowcami byli „terroryści islamscy”.

 


 

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content