Aktualizacja strony została wstrzymana

Wejchert i Walter – ucieczka przed lustracją – Dariusz Kos

Zbiegi okoliczności zawsze pojawiają się dość nieoczekiwanie, lecz zawsze w chwilach przełomowych dla kogoś lub czegoś. Zbieg okoliczności dopadł właśnie twórców i właścicieli największej, prywatnej firmy medialnej w Polsce – Jana Wejcherta i Mariusza Waltera. Wczoraj – 27 lutego – wszystkie wieczorne wydania serwisów informacyjnych TVN24 informowały o rezygnacji z zasiadania w Radzie Nadzorczej TVN SA pp. Wejcherta i Waltera. Oficjalny komunikat głosi, iż rezygnacje podyktowane są tym, aby TVN i TVN 24 ”nie znalazły się w potencjalnym konflikcie interesów” w związku z ”działaniami prawnymi podejmowanymi przez Grupę ITI”. Chodzi o to, że wyżej wymienieni wytoczyli proces Antoniemu Macierewiczowi, szefowi Komisji Weryfikacyjnej WSI, za sugerowanie publicznie, iż obaj Panowie współpracowali w PRL z wojskowymi specsłużbami. Nadto grożą procesami sądowymi każdemu (nawet “swoim” dziennikarzom), kto będzie dywagował na ten temat, posiłkując się treścią Raportu z weryfikacji WSI.

Gdzie tu zbieg okoliczności? – ktoś zapyta rezolutnie? W dacie złożenia rezygnacji i wejścia w życie pewnej ustawy, o specyficznych przepisach. Otóż Wejchert z Walterem się usunęli z Rady Nadzorczej TVN SA – spółki będącej właścicielem telewizji i koncesji na ich nadawanie – 27 lutego tego roku. Dzień później, czyli 28 lutego weszła w życie prezydencka nowelizacja ustawy lustracyjnej. Według znowelizowanej treści art. 4 pkt. 20) oświadczenia lustracyjne o współpracy w czasie PRL-u z SB bądź jej wojskowym odpowiednikiem muszą złożyć członkowie zarządów i rad nadzorczych osoby prawnej, która posiada koncesję na nadawanie programów radiowych bądź telewizyjnych. Jak byk wynika więc, iż pp. Walter i Wejchert podlegaliby lustracji i byliby zmuszeni złożyć oświadczenia lustracyjne, które następnie badałby IPN, a wynik owych badań (czy oświadczenia są prawdziwe, czy nie) byłby dla wszystkich jawny i opublikowany. Poprzez swój manewr z usunięciem się z RN TVN wyżej wymienieni twórcy i właściciele telewizji lustracji już nie podlegają!

Na dodatek mają jeszcze czelność grozić procesami wszystkim tym, którzy będą coś sugerować o ich przeszłości na podstawie treści Raportu o WSI. Z oficjalnego komunikatu wynika co prawda, iż ich rezygnacje z rady nadzorczej są”tymczasowe” i powrócą do niej, jak tylko zakończą się procesy sądowe, które wytoczyli lub będą wytaczać. Szkopuł tylko w tym, że takie procesy mogą trwać latami. Poza tym jak się zakończy w końcu jeden przewód sądowy, to można zawsze wytoczyć drugi, przeciwko komuś kto właśnie zasugerował coś komuś o przeszłości pp. Wejcherta i Waltera. Potem trzeci procesik i tak dalej. Aż do samego końca… ich, albo lustracji.

I co na to “niezależni” dziennikarze w Polsce? Przecież ktoś chce im zamknąć usta! Czy Monika “kropka” Olejnik, Tomasz “co z tą Polską” Lis, Jacek “szok” Żakowski, Tomasz “szkło” Sianecki i inni tym podobni będą zamykać się przed siedzibą TVN-u w klatce?


Dariusz Kos

Za: Dariusz Kos Review. “Publicystyka-Polityka-Gospodarka-Kultur

 

Skip to content