Szef ONZ przeprosił za epidemię cholery na Haiti. Sprowadziły ją siły pokojowe

Aktualizacja: 2016-12-7 11:01 am

Ban Ki-moon przyznał, że za wywołanie śmiertelnej epidemii na Haiti dotkniętego sześć lat temu wielką tragedią w postaci silnego trzęsienia ziemi, odpowiadają siły pokojowe ONZ z Nepalu. Sekretarz Generalny ONZ przeprosił za przyczynienie się ONZ do śmierci tysięcy Haitańczyków.

Organizacja Narodów Zjednoczonych przyznała po raz pierwszy, że jej siły pokojowe były bezpośrednio odpowiedzialne za sprowadzenie cholery na Haiti, która doprowadziła do śmierci ponad 30 tys. osób i rozprzestrzeniła się po całych Karaibach.

Pod koniec ub. tygodnia opublikowano raport, w którym przytoczono ekspertyzy na temat przyczyny śmiertelnej epidemii. Stwierdzono, że „przewaga dowodów prowadzi do wniosku, iż personel związany z siłami pokojowymi ONZ był najbardziej prawdopodobnym źródłem epidemii cholery na Haiti.”

Po raz pierwszy szef ONZ potwierdził, że choroba została przywieziona do kraju przez siły pokojowe, gdy zostały one przeniesione z Nepalu do pomocy przy pracach ratowniczych w następstwie trzęsienia ziemi na Haiti w 2010 roku.

Ban Ki-moon przedstawił raport na specjalnym posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku w czwartek. Mówił bezpośrednio do Haitańczyków w trzech językach: kreolskim, francuskim i angielskim. – Przepraszamy Haitańczyków. Po prostu za mało zrobiliśmy, by przeciwdziałać wybuchowi epidemii cholery i rozprzestrzenieniu się jej w Haiti. Jest nam głęboko żal z powodu roli, jaką odegraliśmy – tłumaczył.

Dodał, że postępowanie ONZ w sprawie epidemii pozostawia skazę na reputacji sił pokojowych ONZ i organizacji w ogóle na całym świecie. –  Dla dobra narodu haitańskiego, ale także ze względu na Narody Zjednoczone, mamy moralny obowiązek działać i przyjąć zbiorową odpowiedzialność – kontynuował.

Mimo, iż ONZ przyznała się do winy, Sekretarz Generalny podkreślił, że organizacja nie może być pociągnięta do odpowiedzialności sądowej i nie jest prawnie zobowiązana do wypłaty jakichkolwiek odszkodowań.

Oficjalna liczba ofiar śmiertelnych epidemii cholery na Haiti wynosi obecnie 9 tys. 200 osób, ale badania wykazały, że dane te są grubo zaniżone i faktyczna liczba zmarłych z powodu cholery jest co najmniej trzy razy wyższa.

W związku z kończącą się kadencją Sekretarza Ogólnego, Ban Ki-moon wraz ze swoim zespołem próbuje oczyścić się z wszelkich zarzutów. Przez ostatnie sześć lat uparcie unikał zajęcia się kwestią sił pokojowych, które sprowadziły cholerę na Haiti.

W sierpniu specjalny sprawozdawca ONZ ds. praw człowieka Philip Alston oskarżył siły pokojowe o sprowadzenie cholery na Haiti. Nazwał to „hańbą”. Alston przeprosiny Sekretarza Generalnego i wycofanie się z płacenia odszkodowań uznał za niedopuszczalne. – Twierdzenie, że ONZ nie ponosi odpowiedzialności prawnej służy ominięciu zobowiązań prawnych ONZ – ubolewał.

Główne kraje dotknięte epidemią cholery, która rozprzestrzeniła się na Karaibach, z mieszanymi emocjami przyjęły oświadczenie Ban Ki-moona. ONZ w ramach rekompensaty za niektóre szkody spowodowane wskutek negacji swojej winy, zobowiązała się – jeśli będzie mieć środki – przekazać jednemu z najbiedniejszych krajów świata 400 mln dolarów w ciągu trzech lat na zwalczanie epidemii i jej skutków. Pieniądze mają być przeznaczone na poprawę warunków sanitarnych ludności i zabiegi zdrowotne w celu zmniejszenia częstości występowania choroby. Ma powstać specjalny fundusz, który będzie pomagać ofiarom.

Brian Concannon, dyrektor Instytutu na rzecz Sprawiedliwości i Demokracji na Haiti ubolewa, że przedstawiciele ONZ  unikają wzięcia odpowiedzialności na siebie ze błędne decyzje.

Źródło: guardian.co.uk

AS

Tags:

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=92011 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]