Byli współpracownicy Janukowycza: na Majdanie strzelał gruziński snajper

Były szef administracji prezydenckiej Wiktora Janukowycza Andrij Klujew oraz były ukraiński premier Mykoła Azarow twierdzą, że dysponują protokołem przesłuchania gruzińskiego snajpera, który rankiem 20 lutego 2014 strzelał na Majdanie. Miał zostać pojmany przez „majdanowców”.

Andrij Klujew, były szef administracji prezydenckiej za czasów Wiktora Janukowycza powiedział na antenie jednej z rosyjskich stacji telewizyjnych, że w dniu masakry na Majdanie, 20 lutego 2014 roku, „majdanowcy” pojmali gruzińskiego snajpera, który rzekomo miał strzelać do ludzi. Powołał się na rzekomy protokół z jego przesłuchania. W programie brał udział także były ukraiński premier, Mykoła Azarow.

Zdaniem byłego szefa administracji Janukowycza, snajper miał nazywać się Władimir Dychladze i był Gruzinem. Azarow powiedział, że został on sprowadzony jeszcze 14 lutego, ale nie powiedział, przez kogo. Początkowo miał przylecieć do Kijowa, potem pojechać do Odessy, a stamtąd z powrotem do Kijowa. – Przez tydzień chodził po Majdanie, szukając miejsca, z którego można strzelać, co robić i jak – mówił Klujew dodając, że dlatego dla Janukowycza było to nawet niewygodne.

– 19 [lutego] wieczorem nakazano mu być w pełnej gotowości, a o 6 rano zabrano go do budynku, z którego strzelał – powiedział z kolei Azarow. Nie mógł przypomnieć sobie nazwy hotelu, z którego rzekomo strzelał snajper, począwszy od 8 rano. Klujew dodał, że być może być to Hotel Kozacki. Klujew nie ujawnił, skąd rzekomy protokół przesłuchania znalazł się w jego rękach.

Klujew zaznaczył również, że Janukowycz nie był zainteresowany „rozstrzelaniem Majdanu”, lecz po południu 20 lutego 2014 r. wezwał go i nakazał przygotowanie porozumienia pokojowego.

Odnosząc się do tych stwierdzeń przedstawiciel oskarżenia publicznego, Aleksiej Donskij powiedział „Ukraińskiej Prawdzie”, że, że pierwszy raz słyszy nazwisko Dychladze. Zaznaczył, że byłby zainteresowany jakimiś dodatkowymi informacjami na ten temat.

Doniesienia te skomentował na Facebooku ukraiński politolog dr Iwan Kaczanowski, który naukowo zajmuje się tematem Masakry na Majdanie z lutego 2014 roku. Zaznacza, że ani Klujew, ani Azarow nie upublicznili samego rzekomego protokołu z przesłuchania snajpera, co pozwoliłoby na zweryfikowanie autentyczności jego i zawartych w nim danych.

– Jednak ich informacje o tym, że domniemany snajper został sprowadzony na Majdan z wyprzedzeniem i zaczął strzelać do milicjantów z Hotelu Kozackiego ok. 8 rano 20 lutego [2014 r.] jest spójne z lokalizacją snajperów w tym kontrolowanym przez Majdan budynku, a także z innymi dowodami, jak nagrania wideo, zeznania protestujących, a także kaukaski akcent jednego ze strzelców Majdanu w przechwyconej komunikacji radiowej – napisał dr Kaczanowski.

PRZECZYTAJ:

Politolog przypomniał też, że w dniu masakry o 8:45 ze sceny na placu informowano o snajperach na dachach budynków za sceną, zaś uczestnicy protestu wskazywali na snajpera na dachu Hotelu Kozackiego. W tle słychać było odgłos mocno przypominający strzały kałasznikowa. Natychmiast po tym, oddziały MSW pilnie wezwały pięć karetek.

Czytaj więcej:

Strana.ua / facebook.com/ Kresy.pl

Za: Kresy.pl (30 listopada 2016) | http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpieczenstwo-i-obrona?zobacz/byli-wspolpracownicy-janukowycza-na-majdanie-strzelal-gruzinski-snajper

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content