Intronizacja – tylko jaka?

Odżywają nadzieje na to, że w roku jubileuszu 1050-lecia Chrztu Intronizacja Chrystusa na Króla Polski stanie się faktem. Przygotowana trwają, ale ich dotychczasowe owoce pozostawiają wątpliwość, czy ów akt będzie takim, jakiego oczekuje nasz Zbawiciel. Czy władze państwowe i kościelne wspólnie poddadzą się Jego władzy i uznają, że Chrystus jest Królem Polski?

O intronizacji zrobiło się głośno po tym jak dr Artur Górski, poseł PiS i inicjator niedoszłej do skutku odpowiedniej uchwały sejmowej sprzed dekady poinformował, że idea Intronizacji w Polsce Jezusa Chrystusa odżywa. Parlamentarzysta ocenił, iż nastawienie Episkopatu Polski do tej sprawy uległo zmianie, czego dowodem są prowadzone przez Zespół do spraw Ruchów Intronizacyjnych przy Komisji Episkopatu Polski prace nad treścią stosownego aktu. – Zaproponowałem nieśmiało dwie małe poprawki w tekście do rozważenia. Idea Intronizacji w Polsce Jezusa Chrystusa odżywa! Króluj nam Chryste! – napisał parlamentarzysta.

Poseł Górski nie spodziewał się, że jego wpis doprowadzi do wznowienia dyskusji na ten temat. Także strona kościelna nie była na to przygotowana. Parlamentarzysta poproszony przez PCh24.pl o wypowiedź poinformował nas jedynie, iż został poproszony przez Zespół o nieudzielanie komentarzy na temat projektu. Z kolei biuro prasowe KEP przekazało nam jedynie lakoniczny komunikat z odesłaniem do listu pasterskiego Episkopatu, poświęconego Intronizacji Chrystusa na Króla Polski z 2012 roku.

„Przede wszystkim Królestwo Jezusa już się realizuje. Chrystus Król każdemu oferuje możliwość udziału w nim. Natomiast od nas zależy, na ile z łaski Królestwa Bożego korzystamy i w jakim zakresie rozwijamy je w sobie i pośród nas, czyli na ile postępujemy jak Jezus, służąc Bogu i ludziom. Nie trzeba więc Chrystusa ogłaszać Królem, wprowadzać Go na tron. Bóg Ojciec wywyższył Go ponad wszystko. Trzeba natomiast uznać i przyjąć Jego królowanie, poddać się Jego władzy, która oznacza moc obdarowywania nowym życiem, z perspektywą życia na wieki” – wyjaśniali w komunikacie biskupi.

Warto tu przypomnieć, że biskupi o akcie intronizacyjnym informowali w listopadzie ub. roku w liście pasterskim Episkopatu Polski na jubileusz 1050-lecia chrztu Polski. Wskazano w nim, że akt przyjęcia królowania Chrystusa i poddania się Jego boskiej władzy zostanie dokonany w Krakowie Łagiewnikach, w przeddzień uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata (19 listopada 2016).

Biuro w kwestiach szczegółowych dotyczących aktu intronizacji odesłało nas do bp. Andrzeja Czai, przewodniczącego Komisji Nauki Wiary oraz Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych. W odpowiedzi ks. Joachim Kobienia, sekretarz biskupa poinformował nas, że temat intronizacji bp Czaja wyjaśni w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej. Ks. Kobienia dodał też, że jeśli chodzi o samą formę i treść aktu, to „są one dopiero w trakcie przygotowywania i jest jeszcze zbyt wcześnie by o nich mówić.” Takie stanowisko potwierdził bp Czaja w rozmowie z KAI, podkreślając, że ostateczną treść dokumentu dopiero potwierdzi KEP. Wskazał też, że akt intronizacyjny „nie będzie zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w narodzie polskim”.

Biskup zauważył również, że różne środowiska stawiają odmienne oczekiwania co do samego aktu intronizacji.
– Jedni budują swoje oczekiwania bardziej na nauczaniu Magisterium Kościoła, ze szczególnym uwzględnieniem encykliki „Quas primas”, inni odnoszą się przede wszystkim do objawień prywatnych Rozalii Celakówny. Trzeba zaznaczyć, że są dwie odmienne interpretacje treści tych objawień i w związku z tym jedni dążą do intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa, a drudzy do intronizacji Osoby Jezusa Chrystusa. Stwierdzono jednak, że zjawisko ruchów intronizacyjnych w Polsce niesie za sobą wiele dobrego zaangażowania wiernych, którzy chcą duchowego zdrowia narodu i dlatego potrzeba ich objąć duszpasterską troską – powiedział bp Czaja.

Jak dodał, w projekcie jest „mowa o uznaniu panowania Jezusa Chrystusa, poddaniu się Jego prawu, zawierzeniu Chrystusowi Królowi oraz poświęceniu Mu Ojczyzny i całego narodu.” Biskup potwierdził, że sprawa wspólnego wystąpienia władz państwowych i kościelnych, pozostaje sprawą otwartą.

Udział władz państwowych w ogólnonarodowym akcie intronizacyjnym jest sprawą otwartą. Włączenie się w akt jest możliwe, ale o tym mogą zdecydować wyłącznie określone podmioty władzy. Obowiązuje nas uszanowanie autonomii świeckich struktur – zaznaczył.

Bp Czaja zapytany wprost o nadanie Chrystusowi tytułu Króla Polski odwołał się do objawień Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny i choć przyznał, że mowa w nich, że „Polska musi w sposób uroczysty ogłosić Pana Jezusa swym Królem przez intronizację”, to jednak nie ma tam „wprost określenia, czy nazwania Chrystusa Królem Polski i już z tej racji niezrozumiałe jest postulowanie tego typu intronizacji”.

Ponadto, trzeba pamiętać, że zbawczą wartość ma wyznawanie Jezusa Panem. Gdy wyznajemy, że Jezus jest Bogiem dostępujemy zbawienia. Natomiast, gdy ogłosimy, że Jezus jest Królem Polski, to będzie to akt polityczny, bez zbawczego sensu. Uznanie Jezusa moim Królem zmienia moje życie i ma wpływ na życie innych. Uznanie Jezusa Królem Polski oznacza pomniejszenie Jego roli i znaczenia – dodał bp Czaja.

Jak dalej zaznaczył, Jezus po cudzie rozmnożenia chleba odrzucił władzę królewską na tym świecie, ale wyznał ją przed Piłatem. – Z tego można odczytać następującą wskazówkę: nie trzeba intronizować Jezusa jako Króla Polski czy jakiegokolwiek innego kraju, ale trzeba wyznawać Jego królewską godność przed współczesnymi Piłatami, zachowując w życiu prawo Jego królestwa – podkreślił.

W wywiadzie udzielonym przez biskupa Czaję pada odpowiedź na jeszcze jedno ważne pytanie – o wnioski z lektury protestów wiernych dostarczanych do KEP po ostatnim liście na temat intronizacji. – Trzeba było przyznać rację oponentom, że we wnioskach duszpasterskich listu pasterskiego „O królowaniu Jezusa Chrystusa” zabrakło wyraźnego odniesienia do aspektu społecznego. Postanowiliśmy, że należy temu zagadnieniu poświęcić osobny list, który ma powstać w tym roku – powiedział biskup. – Stwierdziliśmy też, że uznanie przez wspólnotę ojczystą panowania Jezusa Chrystusa nad nią jest teologicznie dopuszczalne. W sytuacji detronizacji Jezusa w społeczeństwie chrześcijańskim, na wielu poziomach życia, bardzo potrzeba dziś Jego intronizacji. Trzeba jednak właściwej wykładni takiego aktu i zadbania o to, aby tego typu różne zewnętrzne akty intronizacyjne stanowiły wyraz wewnętrznego przekonania i oddania się Chrystusowi. Temu wszystkiemu powinna zaś towarzyszyć szczególna modlitwa, wołanie do Pana o nadzwyczajną Jego pomoc, jak to bywało wcześniej w trudnych chwilach naszego życia i dziejów narodu. Takie chwile są dziś także i naszym udziałem, a czymś naturalnym i bardzo pożądanym jest uciekanie się wierzących do Pana wieków. Trudno też wykluczyć jakiś szczególny akt zawierzenia narodu Chrystusowi Królowi. Ważne, by dokonać tego z wiarą, mądrze i w duchu jedności. 

Król Polski czy „w Polsce”?

Jak przyznał w rozmowie z PCh24.pl ks. Stanisław Małkowski, orędownik intronizacji Chrystusa na Króla Polski, pojawiła się idea Intronizacji w Polsce przez władze kościelne, w powiązaniu z uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata. To nie jest jednak forma, jakiej oczekuje Chrystus – ocenia duchowny. – To władze państwowe i kościelne mają wspólnie dokonać aktu Intronizacji. Ponieważ biskupi dotychczas raczej poprzestają na stronie kościelnej tego aktu, a przy tym – jak dotąd – unikają sformułowania ‘Jezus Chrystus Król Polski’, stąd też podjęta inicjatywa wciąż nie jest zgodna z oczekiwaniem Pana Jezusa. Wypełnienie tego życzenia będzie ratunkiem dla państw i narodów, które zechcą się poddać Jego władzy – dodał kapłan.

Zdaniem ks. Małkowskiego, z pewnością rok jubileuszowy i nawiązanie do Chrztu Polski jest ważne, bo wydarzenie sprzed 1050 lat można uznać za pierwszą intronizację Chrystusa. Nie jest jednak trafne powiązanie aktu Intronizacji z uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata. – Chrystus Król Polski chce królować w wymiarze miłosierdzia nad tymi, którzy poddadzą się Jego władzy królewskiej. Chrystus Król Wszechświata króluje nad wszystkimi – zauważył.

Zdaniem ks. Małkowskiego, akt intronizacyjny mógłby dokonać się w święto Chrystusa Króla, ale to ustanowione przez Piusa XI – czyli w ostatnią niedzielę października. Święto to zostało jednak zniesione i przeniesione na ostatnią niedzielę roku liturgicznego wraz ze zmianą jego sensu. Korzystnym terminem byłby też 3 maja czy 14 kwietnia – kalendarzowa rocznica Chrztu Polski. W ocenie kapłana, dobrze zatem stałoby się, gdyby władze państwowe, zwracając się do biskupów, zechciały dokonać aktu Intronizacji nie czekając na ostatnią niedzielę roku liturgicznego. – Intronizacja ma pełny sens wówczas, gdy obie władze dokonują tego aktu. Taki akt ma ograniczony wymiar, gdy dokonuje go region, diecezja, parafia, gmina, mała wspólnota. Jeśli wspólnota państwowa zechce takiej intronizacji dokonać, to nie oglądając się na szyderstwa niektórych środowisk, należy to uczynić – dodał ks. Małkowski.

Z pewnością sposób inauguracji roku jubileuszowego daje nadzieję, że sprawy pójdą w dobrym kierunku. Jak dodał nasz rozmówca, obecna władza musi też pamiętać, że wygrane wybory parlamentarne dokonały się właśnie w ostatnią niedzielę października, co jest znakiem i wezwaniem do tego, by podjąć dzieło uznania i przyjęcia Jezusa Chrystusa królem Polski.

„Uznajemy Twe królewskie panowanie…”

Dotychczasowe doświadczenia oraz powiązanie aktu z uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata budzą obawy, że planowana uroczystość będzie miała charakter zawierzenia, potwierdzenia królowania Chrystusa nad światem, w tym także i nad Polską, ale zabraknie uznania wprost Chrystusa Królem Polski. Czy tak się stanie? Dotąd pojawiały się pomysły, by np. Chrystusa ogłosić Królem w Polsce, ale nie Polski. Dalej szła tu inicjatywa posła Artura Górskiego z 2006 roku. Autor proponował, by w uchwale przyjąć, iż „Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, dziękując Bogu za odzyskaną przez naród wolność, idąc za głosem dwóch znakomitych mężów stanu i kapłanów: Jana Pawła II oraz Prymasa Tysiąclecia Stefana Kardynała Wyszyńskiego, całkowicie oddanych Jasnogórskiej Pani, Królowej Polski, pragnie dać świadectwo wiary i nadziei na Bożą opiekę nad naszą Ojczyzną, nadając Królowi królów i Panu panujących tytuł: Jezus Król Polski”. Wtedy jednak strona kościelna tematu ochoczo nie podjęła, a inicjatywę ucięły przyspieszone wybory parlamentarne.

Obecnie zespół ks. biskupa Czai ma pracować na treścią aktu. Prawdopodobnie – projekt dokumentu nie jest oficjalnie dostępny ani komentowany – ma on zaczynać się od słów: „Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Stwórco i Zbawicielu, gdy Kościół święty kończy Jubileuszowy Rok Miłosierdzia, oto my, Polacy stajemy przed Tobą wraz ze swymi władzami duchowymi i świeckimi, by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały naród. Wyznajemy bowiem wobec nieba i ziemi, że Twego panowania nam potrzeba. Wyznajemy, że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. Dlatego w 1050. rocznicę Chrztu Polski, z pokorą chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata, uznajemy Twe królewskie panowanie nad Polską i całym naszym narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie”.

Akt wieńczyć ma stwierdzenie, iż „oto Polska w 1050. rocznicę swego chrztu uznała królowanie Jezusa Chrystusa”.

Marcin Austyn

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2016-01-29)

 


 

Biskup Andrzej Czaja: intronizacja to dopiero początek

„Akt intronizacyjny w Krakowie – Łagiewnikach nie będzie zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w narodzie polskim” – zapewnia w rozmowie z Hanną Honisz bp Andrzej Czaja, przewodniczący Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych. Zapowiadany akt intronizacyjny będzie odczytany w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia 19 listopada 2016 roku, w przededniu uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata.

Jaka jest geneza idei intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski?

– W tle rozwoju idei intronizacji Jezusa Chrystusa, kryje się myśl Piusa XI przedłożona w encyklice „Quas primas” z 1925 roku. W ponownym uznaniu Jezusa Królem w życiu indywidualnym i społecznym, papież upatrywał środek zaradczy przeciw laicyzacji, która w ówczesnym świecie niszczyła życie duchowe chrześcijan. Pius XI pisał, że trzeba zadbać o to, aby Chrystus znowu królował. Wprowadził też uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, w czasie której zachęcał do odmawiania aktu poświęcenia całego rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Nic jednak nie wspominał o akcie intronizacji.

Myśl o potrzebie aktu intronizacyjnego pojawiła się w związku z wszczęciem w archidiecezji krakowskiej w 1996 roku procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożej Rozalii Celakówny, krakowskiej pielęgniarki i mistyczki, zmarłej w czasie II wojny światowej. Wówczas światło dzienne ujrzały jej zapiski i można było poznać treść udzielonych jej objawień prywatnych, w których Jezus domaga się m.in. aktu intronizacyjnego od narodu polskiego. Świadczy o tym choćby ten zapis: „Jest ratunek dla Polski: jeżeli mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów i całkowitym zwrotem do Boga”.

Wieść o tego typu żądaniach Jezusa w objawieniach danych Celakównie szybko się rozniosła, zwłaszcza w środowisku zaangażowanych wiernych Kościoła krakowskiego. Pojawiło się wiele inicjatyw oddolnych, których celem było doprowadzenie do aktu intronizacyjnego. 18 grudnia 2006 roku poseł Artur Górski zgłosił w parlamencie w Warszawie wniosek uchwały o nadanie Jezusowi Chrystusowi tytułu Króla Polski. Projekt uchwały wsparło 46 posłów.

Jednak wówczas inicjatywa ta nie została poparta przez Konferencję Episkopatu Polski. Dlaczego teraz biskupi wyraźnie angażują się w tę sprawę?

– Już wówczas, 10 lat temu, sprawa nie była biskupom obojętna. Konferencja Episkopatu Polski powołała Zespół ds. Społecznych Aspektów Intronizacji Chrystusa Króla. Trudno było jednak sprawę rozeznać, zdiagnozować i zająć jednoznaczne stanowisko. Trudno też było o dialog, zwłaszcza tam, gdzie pojawiały się postawy fanatyczne i zwyciężały negatywne emocje. Są jeszcze i dziś takie nieprzejednane środowiska, podważające stanowisko biskupów i z tymi wiernymi dialog jest praktycznie niemożliwy. Jednak od początku było wielu ludzi dobrej woli, autentycznie zaangażowanych w dzieło intronizacji Jezusa, ludzi zawierzających realizację swoich dążeń i oczekiwań Boskiej Opatrzności i wspierających pasterzy Kościoła w Polsce wytrwałą i cierpliwą modlitwą na rzecz należytego rozeznania sprawy. Im należą się szczególne słowa wdzięczności i uznania.

W 2012 roku Komisja Nauki Wiary KEP podjęła wysiłek bliższego poznania poszczególnych ruchów intronizacyjnych i analizy treści, które głoszą. Ustalono, że mamy do czynienia z bardzo złożonym, niejednorodnym zjawiskiem społeczno-religijnym. Jedni budują swoje oczekiwania bardziej na nauczaniu Magisterium Kościoła, ze szczególnym uwzględnieniem encykliki „Quas primas”, inni odnoszą się przede wszystkim do objawień prywatnych Rozalii Celakówny. Trzeba zaznaczyć, że są dwie odmienne interpretacje treści tych objawień i w związku z tym jedni dążą do intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa, a drudzy do intronizacji Osoby Jezusa Chrystusa. Stwierdzono jednak, że zjawisko ruchów intronizacyjnych w Polsce niesie za sobą wiele dobrego zaangażowania wiernych, którzy chcą duchowego zdrowia narodu i dlatego potrzeba ich objąć duszpasterską troską.

Jak na to stanowisko Komisji zareagowała Konferencja Episkopatu Polski?

– W 2013 roku biskupi dokonali reorganizacji dotychczasowego zespołu i powołali do istnienia Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych, do którego oddelegowali aż 7 biskupów (dzisiaj jest ich 10) do dialogu i prac z przedstawicielami ruchów intronizacyjnych, gotowych do współpracy. Najpierw jednak Konferencja Episkopatu Polski nakazała odczytać w kościołach dwa listy pasterskie: „Objawienie Boże a objawienia prywatne” i „O królowaniu Jezusa Chrystusa”, aby przypomnieć nauczanie Magisterium Kościoła na temat objawień prywatnych oraz królewskiej godności i misji Chrystusa. Dla całej społeczności Kościoła w Polsce miało to walor edukacyjny i formacyjny, a dla członków ruchów intronizacyjnych było wskazaniem podstaw dialogu.

Ten drugi list, odczytany w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, wywołał jednak w środowiskach intronizacyjnych sprzeciw.

– Tak rzeczywiście było. Na adres przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i na mój adres, jako przewodniczącego Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych, skierowano pisma wyrażające dezaprobatę i oburzenie. Ale przyszły też listy z sugestiami i dopowiedzeniami, które okazały się bardzo cenne. Te uwagi pobudziły członków zespołu do dalszej refleksji i doprecyzowania stanowiska, otworzyły nas i zaowocowały konstruktywnymi wnioskami.

Do jakich wniosków doszli biskupi?

– Trzeba było przyznać rację oponentom, że we wnioskach duszpasterskich listu pasterskiego „O królowaniu Jezusa Chrystusa” zabrakło wyraźnego odniesienia do aspektu społecznego. Postanowiliśmy, że należy temu zagadnieniu poświęcić osobny list, który ma powstać w tym roku.

Stwierdziliśmy też, że uznanie przez wspólnotę ojczystą panowania Jezusa Chrystusa nad nią jest teologicznie dopuszczalne. W sytuacji detronizacji Jezusa w społeczeństwie chrześcijańskim, na wielu poziomach życia, bardzo potrzeba dziś Jego intronizacji. Trzeba jednak właściwej wykładni takiego aktu i zadbania o to, aby tego typu różne zewnętrzne akty intronizacyjne stanowiły wyraz wewnętrznego przekonania i oddania się Chrystusowi. Temu wszystkiemu powinna zaś towarzyszyć szczególna modlitwa, wołanie do Pana o nadzwyczajną Jego pomoc, jak to bywało wcześniej w trudnych chwilach naszego życia i dziejów narodu. Takie chwile są dziś także i naszym udziałem, a czymś naturalnym i bardzo pożądanym jest uciekanie się wierzących do Pana wieków. Trudno też wykluczyć jakiś szczególny akt zawierzenia narodu Chrystusowi Królowi. Ważne, by dokonać tego z wiarą, mądrze i w duchu jedności.

Na jakim etapie są prace nad przygotowaniem aktu intronizacyjnego?

– Od maja 2015 roku dość regularnie spotyka się Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych z delegatami poszczególnych ruchów intronizacyjnych. Są w tym gronie przedstawiciele: Wspólnot dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa, Rycerstwa Jezusa Chrystusa Króla, Stowarzyszenia „Róża” i Fundacji Serca Jezusa, Ruchu Obrony Rzeczypospolitej „Samorządna Polska”, Stowarzyszenia „Ruch Intronizacji Jezusa Chrystusa Króla Polski”, jest także reprezentantka wspólnot i grup Polonii amerykańskiej, kanadyjskiej i australijskiej oraz reprezentanci środowisk inteligencji katolickiej. Wcześniej, od października 2014 roku, biskupi należący do Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych rozmawiali z gronem znawców analizowanej problematyki z zakresu teologii fundamentalnej, dogmatycznej, pastoralnej i duchowości.

Owocem wspólnego wysiłku i zaangażowania jest coraz bardziej widoczna integracja środowisk intronizacyjnych w Polsce, realizowany program działań, który przewiduje nie tylko jednorazowy akt intronizacyjny, ale także lokalne akty, dzieło modlitewnego wsparcia i plan formacji już po akcie, ku odnowie duchowej narodu i Kościoła w Polsce. Odbyło się także sympozjum sprawozdawczo-naukowe na Jasnej Górze 10 października 2015 roku, w ramach którego przedstawiciele poszczególnych ruchów intronizacyjnych zaprezentowali rozumienie intronizacji w ich środowisku oraz ich wkład na rzecz dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa. Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych także zaprezentował swoje stanowisko.

Ostatnio przygotowaliśmy projekt aktu intronizacyjnego, który będzie jeszcze dyskutowany, a następnie przedłożony Konferencji Episkopatu Polski. Biskupom zamierzamy też przygotować projekt listu pasterskiego na temat społecznych aspektów królowania Jezusa Chrystusa oraz szerszy dokument nt. dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce. W dokumencie przewiduje się trzy części: prezentację myśli na temat królowania Jezusa Chrystusa i naszego udziału w nim, omówienie narodowego aktu intronizacyjnego i zakreślenie pastoralnych implikacji dla Kościoła w Polsce.

Jakie treści będzie zawierał akt intronizacyjny?

– Zgodnie z zapowiedzią akt intronizacyjny będzie odczytany w Krakowie-Łagiewnikach 19 listopada 2016 roku, w przededniu uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Tytuł i treść aktu ostatecznie określi i zatwierdzi Konferencja Episkopatu Polski. W projekcie jest mowa o uznaniu panowania Jezusa Chrystusa, poddaniu się Jego prawu, zawierzeniu Chrystusowi Królowi oraz poświęceniu Mu Ojczyzny i całego narodu. Natomiast udział władz państwowych w ogólnonarodowym akcie intronizacyjnym jest sprawą otwartą. Włączenie się w akt jest możliwe, ale o tym mogą zdecydować wyłącznie określone podmioty władzy. Obowiązuje nas uszanowanie autonomii świeckich struktur.

Czy w akcie intronizacyjnym będzie nadanie Chrystusowi tytułu Króla Polski?

– Najpierw małe sprostowanie. Wśród zapytań, które ostatnio do mnie skierowano, pojawiło się i takie: W jaki sposób ideę intronizacji Jezusa Kościół godzi z konstytucyjnym zapisem, że Polska jest republiką a nie monarchią? Otóż, uznanie królowania Chrystusa nie zakłada wprowadzania rządów teokratycznych na ziemi. Zresztą Kościół katolicki zawsze był krytycznie nastawiony do takiej formy rządów. Nie wyklucza to bynajmniej możliwości publicznego aktu intronizacji Jezusa Chrystusa. Co więcej, sytuacja, w której się Kościół znalazł, także Kościół w Polsce, funkcjonowanie w kulturze coraz bardziej obcej chrześcijaństwu, zdaje się wręcz implikować potrzebę takiego aktu.

Najpierw trzeba jasno określić, co Kościół rozumie pod pojęciem intronizacji Jezusa Chrystusa. W świecie ceremonia ta zasadniczo składa się z dwóch części: z aktu ustanowienia króla oraz z aktu oddania się pod jego władzę. Jeśli tak, to w odniesieniu do Pana Jezusa możemy mówić o intronizacji w znaczeniu tylko częściowym. Jezus otrzymał godność królewską od Ojca, Boga Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, a człowiek nic tu dodać ani ująć nie jest w stanie. Chodzi o to, że Jezus jest Królem niezależnie od woli człowieka. Intronizacja Jezusa Króla nie jest więc ani koronacją, ani nadaniem Jezusowi godności królewskiej czy tytułu królewskiego. Intronizacja Jezusa Króla jest zasadniczym aktem naszej wiary – wybieramy Jezusa i przyjmujemy Jego prawo. Jest to zatem akt na podstawowym poziomie religijnym, wynikający z naszego powołania chrześcijańskiego, odkąd jesteśmy dziećmi Bożymi. Przez akt intronizacyjny przyjmujemy i uznajemy nad sobą królewską władzę Jezusa, wyznajemy ją wobec innych oraz chcemy ją potwierdzać całym życiem.

A co do samej kwestii tytułu „Król Polski”. W objawieniach Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny, na które powołują się zwolennicy intronizacji, jest kilka miejsc mówiących o tym, że Polska musi w sposób uroczysty ogłosić Pana Jezusa swym Królem przez intronizację. Jednak w objawieniach tych nigdzie nie ma wprost określenia, czy nazwania Chrystusa Królem Polski i już z tej racji niezrozumiałe jest postulowanie tego typu intronizacji. Ponadto, trzeba pamiętać, że zbawczą wartość ma wyznawanie Jezusa Panem. Gdy wyznajemy, że Jezus jest Bogiem dostępujemy zbawienia. Natomiast, gdy ogłosimy, że Jezus jest Królem Polski, to będzie to akt polityczny, bez zbawczego sensu. Uznanie Jezusa moim Królem zmienia moje życie i ma wpływ na życie innych. Uznanie Jezusa Królem Polski oznacza pomniejszenie Jego roli i znaczenia.

Jezus po cudzie rozmnożenia chleba odrzucił władzę królewską na tym świecie, ale wyznał ją przed Piłatem. Z tego można odczytać następującą wskazówkę – nie trzeba intronizować Jezusa jako Króla Polski czy jakiegokolwiek innego kraju, ale trzeba wyznawać Jego królewską godność przed współczesnymi Piłatami, zachowując w życiu prawo Jego królestwa.

 Czy akt intronizacyjny wystarczy, żeby uratować Polskę przed laicyzacją?

– Trzeba pamiętać i mieć tego świadomość, że akt intronizacyjny w Krakowie-Łagiewnikach nie będzie zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w narodzie polskim. Przed nami wielkie i ważne zadanie.

KAI

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2016-01-29)

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: W ramach szerokiego i obiektywnego badania inicjatywy Intronizacji, polecamy wpisy na Forum Tradycji Katolickiej, np: Wypaczanie przesłania Pana Jezusa do Rozalii Celakówny

http://www.traditia.fora.pl/wypaczanie-przeslania-pana-jezusa-do-rozalii-celakowny,47/ks-malkowski-pobladzil-w-intronizacji,6665.html#53378

 


 

Skip to content