Stracimy potężną dotację na podnoszenie kwalifikacji? Minister nie zadbała o konieczne ustawy

Aktualizacja: 2015-11-3 8:26 am

Z powodu opieszałości Ministerstwa Edukacji Narodowej i niedostosowania naszego systemu prawnego do ram unijnych Polska straci 2 miliardy złotych dotacji na podnoszenie kwalifikacji Polaków. Straty poniosą również przedsiębiorcy. Niewykluczone, że odchodząca ekipa rządowa będzie próbowała obarczyć winą za to nową Radę Ministrów.

Jeśli ustawy dotyczące Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji nie wejdą w życie do końca roku, Polska straci 420 milionów euro na szkolenia. Już w ubiegłym roku minister Joanna Kluzik-Rostkowska zapewniła Komisję Europejską, że zdążymy je opracować do końca 2015 roku. W marcu rząd przyjął założenia do projektu ustawy, jednak do dzisiaj nie powstał nawet projekt. W tej kadencji Sejmu nie wejdzie on nawet w etap konsultacji.

Procedowanie zostało zahamowane z powodu oporów resortu nauki oraz polskich uczelni. Lobbowane przez Unię rozwiązania spowodują, że certyfikaty uzyskiwane z prywatnych i renomowanych ośrodkach podnoszenia kwalifikacji będą równoznaczne z dyplomami uczelni, co spowoduje od nich odpływ osób studiujących tylko dla dyplomu. Ponadto nowa rzeczywistość może brutalnie zweryfikować realne umiejętności wielu osób posiadających „papier” – donosi tygodnik “Wprost”.

Zintegrowany System Kwalifikacji precyzyjnie określa umiejętności posiadane przez przedstawiciela danej profesji. Ich forma zapewnia transparentność i porównywalność we wszystkich krajach, które wprowadziły rozwiązanie. System jest przydatny przy zatrudnianiu obcokrajowców. Od jego wprowadzenia Unia Europejska uzależniła przyznanie Polsce około 2 miliardów złotych na szkolenia i podnoszenie kwalifikacji. Wiele wskazuje na to, że środki przepadną.

Źródło: wp.pl

MWł

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2015-11-03)

 


 

Przepadnie ok. 20 mld zł środków z UE przyznanych Polsce?

1. Szybkimi krokami zbliża się koniec okresu rozliczeń środków europejskich z wieloletniego unijnego budżetu na lata 2007-2013, bowiem ze względu na stosowanie tzw. zasady n+2, wydatki rozwojowe mogą być dokonywane do końca roku 2015.

To środki wynegocjowane jeszcze przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, sumarycznie były one porównywalne z tymi wynegocjowanymi na lata 2013-2020, a po uwzględnieniu składki płaconej przez Polskę do budżetu, nawet większe.

Okazuje się, że im bliżej tej daty, tym więcej przecieków z poszczególnych resortów, że nie uda się zrealizować wszystkich przedsięwzięć finansowanych z udziałem środków unijnych do końca 2015 roku i w związku z tym, część tych środków, przepadnie.

Do tej pory rządząca Platforma i PSL regularnie informowali zarówno posłów jak i opinię publiczną, że żadnych zagrożeń nie ma, że płynnie zamieniane są projekty, które nie mają szans na dokończenie do końca 2015 roku, na takie które można jeszcze w tym terminie zrealizować.

2. Jak wynika z raportu sporządzonego przez doktora Jerzego Kwiecińskiego dla Business Centre Club w ostatnim kwartale tego roku została do rozliczenia w Komisji Europejskiej kwota około 29 mld zł.

Do tej pory Polska rozliczała kwartalnie kwotę od 10 do 16 mld zł przy czym te mniejsze środki dotyczyły z reguły początkowych miesięcy każdego roku, te większe były wydatkowane w końcówce roku.

Gdyby więc założyć, że nastąpi jakieś przyśpieszenie w rozliczaniu poszczególnych projektów to stracimy około 13 mld zł, jeżeli te rozliczenia będą realizowane w dotychczasowym tempie, to stracimy aż 20 mld zł.

3. Najbardziej dramatyczna sytuacja ma miejsce w wydatkach związanych z modernizacją kolei i to nie jest niespodzianka, ponieważ od początku realizacji tej unijnej perspektywy finansowej z realizacją tych inwestycji były olbrzymie problemy.

Rząd Donalda Tuska zdecydował nawet, że minister infrastruktury wystąpi do Komisji Europejskiej o przeniesienie części z około 20 mld zł przeznaczonych na modernizację linii kolejowych na realizację inwestycji drogowych ale mimo kilku prób, decyzja KE za każdym razem była negatywna (negocjowali to przeniesienie ówczesna wicepremier Elżbieta Bieńkowska i minister infrastruktury Sławomir Nowak).

Mimo rezygnacji z wielu inwestycji modernizacyjnych i przeznaczeniu unijnych środków na zakupy taboru kolejowego (w tym między innymi składów Pendolino), które wydawały się prostsze jeżeli chodzi o wydatkowanie środków, okazuje się, że istnieje zagrożenie nie rozliczenia około 5 mld zł do końca tego roku.

4. Podobne zagrożenia są związane z wydatkowaniem środków na inwestycje wodno -kanalizacyjne czy dotyczące gospodarki odpadami (duże projekty oczyszczalni ścieków, wysypiska śmieci, czy też spalarnie śmieci).

Tu także może zostać niewydane około 5 mld zł, przy czym ponieważ projekty te zostaną zrealizowane z opóźnieniem, to koszty tych przedsięwzięć trzeba będzie pokryć ze środków budżetu państwa albo budżetów jednostek samorządu terytorialnego.

Wreszcie zupełnie niejasna jest sprawa realizacji projektów informatycznych i to zarówno finansowanych z programu sektorowego „Innowacyjna gospodarka” jak i projektów realizowanych w ramach programów regionalnych pilotowanych przez samorządy województw.           

Tutaj oprócz opóźnień typu urzędniczego mamy jeszcze opóźnienia związane z postępowaniami prokuratorskimi spowodowanymi podejrzeniami o korupcję (największe z tych postępowań dotyczy projektów realizowanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych) i wszystko wskazuje na to, że środki przeznaczane na te projekty zostaną bezpowrotnie utracone (jeżeli rozpoczęte projekty zostaną zrealizowane z opóźnieniem to ich koszty będą musiały być pokryte z budżetu państwa albo budżetów j.s.t.).

A miało być tak pięknie.

Zbigniew Kuźmiuk

Za: Zbigniew Kuźmiuk blog (2015-11-03)

 


 

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=84068 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]