Niemcy: adwokat skazana na 20 miesięcy za zaprzeczanie holocaustowi

51-letnia adwokat Sylvia Stolz została skazana przez sąd w Monachium na 20 miesięcy pozbawienia wolności za zaprzeczenie holocaustowi Żydów podczas drugiej wojny światowej.

Stolz została skazana za podżeganie do nienawiści rasowej i publiczne zaprzeczanie holocaustowi, co miało miejsce w roku 2012. Skazana broniła się, że w ten sposób korzystała z prawa do wolności słowa.

Sylvia Stolz występowała wcześniej w procesie w 2008 roku jako adwokat Ernsta Zundela, który również zaprzeczał holocaustowi Żydów. Została ona wykluczona z procesu za jego sabotowanie. Jeden z dokumentów zakończyła ona zawołaniem „Heil Hitler”.

ap.org / Kresy.pl

KOMENTARZ BIBUŁY: Wobec pani Stolz, która broniła Ernsta Zundela podczas farsy sądowej w 2008, środowska żydowskie mszczą się niemiłosiernie, i już po raz drugi zasądzono karę pozbawienia wolności: zaraz po procesie Zundela wymierzono jej karę 3 1/2 roku więzienia, a tym razem jeszcze 20 miesięcy bez prawa możliwości o ubieganie się o wcześniejsze zwolnienie.

Przytaczamy również nasz jeden z poprzednich Komentarzy:

Środowisko rewizjonistów historycznych, czyli tej grupy, która nie bojąc się wpływów żydowskich kneblujących społeczeństwom usta i pragnących ustanowić jedynie obowiązującą wersję wydarzeń poprzez naginanie faktów historycznych bądź przepisywanie jej na nowo – jak każde środowisko różni się. Z uwagi na to, że najprężniejszym ogniwem tego środowiska są Niemcy i germanofile, cechuje się ono dość dużym skrzywieniem antypolskim, stąd nie zawsze można zgodzić się niektórymi poglądami Ernesta Zuendela, Germara Rudolfa, Bradleya Smitha czy – w mniejszym stopniu – Marka Webera. Pomijając jednak ten bolesny dla nas, Polaków fakt, ściagnie, gnębienie ludzi, wyrzucanie z pracy, łamanie kariery zawodowej, narażanie na kosztowne procesy sądowe, oczernianie w mediach, pobicia, podpalanie domów czy instytucji (jak np. podpalenie siedziby Institute for Historical Review), jest haniebne. Tak samo skazywanie ludzi za pisanie czy też jedynie za rozprowadzanie niewygodnych książek, jest najpodlejszą cenzurą współczesności, terrorem prowadzonym przez Państwo wobec obywateli. Prawda powinna sama obronić się, a zadaniem historyków – rzetelnych badaczy, a nie ideologicznych „faktofobów” piszących różne Haggady na zamówienie swoich mocodawców – jest dochodzenie do prawdy historycznej, opierając się na swobodnie dostępnych dokumentach. Badanie prawdy historycznej jest zadaniem historyków a nie sądów.

Niestety, to co obowiązuje obecnie to podwójna moralność: z jednej strony propagowane są deformujące młodzież książki, programy edukacyjne i medialne przekazy, promujące najgorsze zboczenia spoleczne oraz urabia się społeczeństwa w duchu najskrajniej ujętej tzw. tolerancji, a z drugiej te same siły i instytucje wspierają tzw. walkę z antysemityzmem, propagują skrzywiony obraz historii i skazują na długoletnie wyroki więzienia za próby swobodnego wypowiadania się.

Za: Kresy.pl (26 lutego 2015) | http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/niemcy-adwokat-skazana-na-20-miesiecy-za-zaprzeczanie-holocaustowi

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content