Kto obroni dobre imię Narodu i Państwa, jeśli nie sami Polacy?

Aktualizacja: 2009-03-23 11:00 am

„Polskie gówno won…” – fotografię z takim napisem na norweskim murze publikuje jeden z dzienników tytułujący się „Polska” . Niżej pojawia się komentarz „dyżurnego autorytetu”, pani prof. Niny Witoszek, właściwie Walentyna Witoszek, urodzona w Pszczynie, która tłumaczy że ten napis nie jest dowodem rasizmu. Pani Walentyna wykłada historię kultury na Uniwersytecie w Oslo. Z pewnością ma nadzieję, że autor haniebnego antypolskiego „polskie gówno won…” nie skojarzy z Polską jej osoby i na wszelki wypadek zapewnia w jednym z wywiadów, że „nie czuje się Polką z krwi i kości…”, bo dużo podróżowała.

Trudno jest wymienić europejskie państwo, w którym nie wyrządzono krzywdy polskim emigrantom, gdzie nie padły najbardziej okrutne, kłamliwe i obraźliwe słowa, wobec nas i wobec Polski. Ale jeszcze trudniej znaleźć przypadek, gdzie polskie służby państwowe wykazały się reakcją obronną. Polska z zasady nie protestuje, kiedy ubliżają Polakom, ale wśród byłych czy obecnych Polaków zawsze znajdzie się ktoś, kto uzasadni lokalne antypolskie „frustracje”, zawsze znajdzie się gazeta, w której w języku polskim uśpiony zostanie ponownie polski sprzeciw.
Takie fakty, że firma zatrudniająca polskich elektryków dawała norweskim pracownikom pracującym z Polakami „dodatek za pracę w brudzie”, że norwescy pracownicy stoczni podzielili z własnej inicjatywy ścianą zakładową stołówkę, żeby z jednej strony siedzieli Polacy, a po drugiej stronie Norwegowie, że Polacy znoszą poniżające i niesprawiedliwe warunki socjalne, płacowe, mieszkaniowe i brak ubezpieczeń – to typowe przejawy dyskryminacji naszych Rodaków. Ale w ubiegłym roku na skutek zaniedbań właściciela mieszkania, który nie zamontował czujników przeciwpożarowych, spaliło się siedmiu Polaków. Kilka lat wcześniej, zasłużony opozycjonista PRL, Tomasz Wacko został zabity przez policjantów tylko dlatego, że trzymał ręce w kieszeni w rozmowie z stróżami prawa przed swoim domem. Sprawę po jakimś czasie umorzono, uzasadniając, że policja działała w obronie własnej.
Niemcy piszą własną historię Europy, w której są poszkodowanymi, Litwini prześladują polską mniejszość narodową, Żydzi w bluźnierczych programach telewizyjnych bluźnią przeciw Świętościom naszej wiary i żądają restytucji mienia, a dla Norwegów jesteśmy po prostu „gównem”.
Co na to polska szkoła, która przygotowuje do dorosłości nowe pokolenia Polaków? Otóż nic! Polska szkoła wydaje w tym czasie podręcznik niemiecko-polski powielający niemieckie kłamstwa o II wojnie światowej i poradnik o antysemityzmie Polaków. Co na to rządowe służby, które mają obowiązek bronić dobrego imienia Narodu i Państwa? Nic, prezydent odmawia patronatu uroczystościom ku czci ofiar zbrodni ukraińskich na Wołyniu! Co na to my Polacy, którzy często bezmyślnie powtarzamy kłamstwa o nas, wpajane nam przez przebiegłych dywersantów? Nic, my jak papugi powtarzamy kłamstwa o samych sobie. 
Czy nigdy nie nabędziemy rozumu przed kolejną szkodą?

Poniekąd w tej samej sprawie inny „Dziennik” podaje, że z projektu ustawy medialnej autorstwa PO-SLD-PSL wypadł zapis o ochronie wartości chrześcijańskich. W ich miejsce proponuje się przepisy o „przeciwdziałaniu dyskryminacji ze względu na rasę, narodowość, wyznanie, płeć i orientację seksualną”. Oto zaprogramowana starannie „polska droga do Europy”. Cieszy się PO, SLD i PSL, nie protestuje PiS.
Polska koronowana jest cierniem, motłoch wrzeszczy: „na krzyż!”, a zapierają się Ojczyzny ostatni z Polaków. Ale kur zapieje po raz trzeci.

Mirosław Orzechowski

Za: Blog Mirosława Orzechowskiego


W Norwegii nienawidzą Polaków

Tolerancyjni Norwegowie coraz bardziej okazują niechęć wobec imigrantów. Sprawiły to kryzys i obawa miejscowych o miejsca pracy. Odczuwają to także Polacy – czytamy w dzienniku “Polska”.


“Polskie gówno, won z Norwegii!” – taki napis wita klientów sklepu REMA 1000 w stolicy kraju Oslo. Norwegowie odczuwają bardziej niż przedtem konkurencję Polaków na topniejącym rynku pracy. Bezrobocie rośnie i zdaniem Haralda Magnusa Andreassena z First Securities osiągnie wkrótce 5 proc., najwięcej od 20 lat.

Branża budowlana jest w tej chwili najbardziej narażona na cięcia finansowe i oblicza się, że straci w niej pracę ponad 60 tys. zatrudnionych. Na pierwszy ogień idą osoby zatrudnione na krótkie kontrakty, między innymi robotnicy polscy. Zwolnienia zapowiadają już praktycznie wszystkie większe firmy.

Polacy, których jest tu ok. 32 tys., stanowią najliczniejszą grupę obcokrajowców, wyprzedzając Pakistańczyków, Szwedów, Irakijczyków. To oficjalne statystyki, bo według tych nieoficjalnych z polskiej ambasady w Oslo liczba rodaków może być czterokrotnie wyższa, gdyż wiele osób przyjechało z Wysp Brytyjskich. Norweski rasizm w stosunku do Polaków nie jest nowym zjawiskiem. W przeciwieństwie do innych krajów przybiera on formy bardziej subtelne i trudniejsze do wykrycia. Niekiedy jest jednak całkiem otwarty.

Firma Forenede Montorer AS w Kongsberg zatrudniająca polskich elektryków dawała norweskim pracownikom pracującym z Polakami “dodatek za pracę w brudzie” (smusstillegg) wynoszący pięć koron (ok. 2,80 zł) za godzinę. Po interwencji prasy okazało się, że to tylko niewinny “żart”, a w rzeczywistości chodziło o dodatek administracyjny dla osób udzielających przeszkolenia osobom nieznającym języka norweskiego. Norwescy pracownicy stoczni Kleven Verft w Ulsteinvik podzielili z własnej inicjatywy ścianą zakładową stołówkę, tak by z jednej strony siedzieli Polacy, a po drugiej stronie Norwegowie. Ścianę usunięto dopiero, gdy sprawę nagłośniły media.

– Połowa moich polskich klientów, którzy przychodzą po pomoc, twierdzi, że spotkała się z różnymi przejawami rasizmu – mówi dla “Polski” adwokat Thomas Benestad z Oslo. Sądzi on jednak, że za tym kryje się o wiele wyższa liczba przypadków nigdzie niezgłoszonych. Wielu Polaków wstydzi się przyznawać, że są pomiatani w pracy, boją się kontaktu z miejscową policją. Poniżające i niesprawiedliwe warunki socjalne, płacowe, mieszkaniowe, brak ubezpieczeń – to zdaniem tego prawnika typowe przejawy dyskryminacji Polaków przez norweskich pracodawców.

źródło informacji: INTERIA.PL/Polska

Za: prawy.pl

Tags:

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=7972 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]