Rabin Rabinovitz: Papież pod Ścianą Płaczu – bez krzyża. „Krzyże ranią uczucia Żydów”

Przed zbliżającą się wizytą papieża Benedykta XVI w Izraelu, strona żydowska zaczyna podsuwać kolejne „sugestie”. Rabin Shmuel Rabinovitz, odpowiedzialny za opiekę nad tzw. Ścianą Płaczu powiedział, że papież nie powinien pojawić się tam mając na sobie założony krzyż.

„Uważam, że nie wypada podchodzić pod Ścianę Płaczu z jakimikolwiek symbolami religijnymi i dotyczy to również krzyża. Wydaje mi się, że byłoby to tak samo jakby Żyd nałożył na siebie tałes i wszedł do kościoła.” – powiedział Rabinovitz w wywiadzie telefonicznym dla pisma The Jerusalem Post.

„W najbliższych dniach zamierzam dyskutować tę sprawę z osobami ze strony  papieskiej” – powiedział Wadie Abunasser, koordynator wizyty. „Nie wyobrażam sobie jednak aby Ojciec Święty zdjął krzyż.” – dodał Abunasser.

Podczas wizyty Jana Pawła II i jego modlitwy przed Ścianą Płaczu w 2000 roku, widać było zawieszony na piersi papieża krzyż.

Wizyta papieża Jana Pawła II była prawdopodownie wyjątkiem, gdyż w ciągu ostatnich lat rabin Rabinovitz wielokrotnie nie dopuścił do odwiedzenia Ściany Płaczu przez osoby noszące znak krzyża. W listopadzie 2007 roku, odmówił on wstępu austriackim biskupom, pod warunkiem zdjęcia noszonych krzyży lub ich zasłonienia. Biskupi zrezygnowali z wizyty. W maju 2008 roku zabronił on wstępu irlandzkim księżom katolickim oraz pastorom protestanckim.

Rabin Rabinovitch powiedział pismu Jerusalem Post, że „krzyże są symbolami, które ranią uczucia Żydów”.

Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.) – www.bibula.com – na podstawie Jerusalem Post


KOMENTARZ BIBUŁY: Celem ukazania „tolerancji” żydowskiej i ich spojrzenia na zagadnienie, przytaczamy fragment komentarza odredakcyjnego chasydzkiego serwisu internetowego CrownHeight.info, który co prawda deklaruje się jako nie będący oficjalną stroną internetową ruchu Chabad-Lubavitch, ale z pewnością jest tego ruchu zwolennikiem, propagatorem i ideowym obrońcą. Acha, dla wyjaśnienia: Avi Avos – ludzkie zwłoki; Hashem – Bóg, Święte Imię ; Avodah Zarah – idolatria; Tzelem – obiekt czczony przez pogan, określenie pejoratywne, ortodoksyjni Żydzi nazywają tak Krzyż Święty.


R. Rabinovitch ma rację. Jeśli mielibyśmy na to wpływ, ten Avi Avos nie powinien być dopuszczony tam nigdy do modlitw, ponieważ modli się on do swojego boga, który nie jest Hashem. Ale niestety nic nie możemy z tym zrobić. To co możemy natomiast zrobić, to otworzyć to miejsce na czas gdy on tam jest –  tak jak robione jest to dla każdego innego przybysza, włącznie z jego poprzednikiem – i poproszenie go o schowanie swojego tzelem pod ubranie. Huamad tzelem bahechal jest okropną rzeczą.

Mam wielki respekt do Benedykta 16 jako do osoby. Jest on porządną osobą, filosemitą i wszystkie dobre rzeczy można [o nim powiedzieć]. Ale urząd który sprawuje znany jest wśród Żydów jako Avi Avos Hatum’ah, reprezentuje on Avodah Zarah i nic nie można z tym zrobić. Nie ma powodu aby mówić mu o tym – jest on intelektualistą i sam rozumie te rzeczy dobrze i na pewno nie wziąłby tych uwag do siebie osobiście. Zatem nie ma potrzeby aby być chachogovim be’eneinu.



Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content