Głowa Lenina w XI LO

Misternie ułożony z ziaren wizerunek Włodzimierza Lenina wisi na ścianie jednej z klas w XI Liceum Ogólnokształcącym w Kielcach. Inicjator krwawej rewolucji komunistycznej „patronuje” lekcjom języka rosyjskiego, ale w tej sali także prowadzone są lekcje religii, tak zaciekle zwalczanej przez Lenina. Prawnicy i historycy stwierdzają, że stanowi to naruszenie przepisów prawa zakazującego eksponowania symboliki komunistycznej. Dyrekcja odpowiada, że jest to swoiste dzieło sztuki bez konotacji ideologicznych. Ale deklaruje zdjęcie portretu.Patronem kieleckiego XI LO jest co prawda Konstanty Ildefons Gałczyński, ale jak się okazuje, uczniowie mogą się zetknąć w gmachu szkoły z innymi „patronami”, rodem z poprzedniej epoki. Na ścianie nad drzwiami wejściowymi pracowni języka rosyjskiego, w której odbywają się także przez kilka godzin katechezy, wisi bowiem misternie wykonany z ziarenek zbóż portret Włodzimierza Iljicza Lenina, twórcy jednego z najbardziej zbrodniczych systemów totalitarnych w historii. – Traktujemy ten wizerunek jako dzieło sztuki – mówi nam wicedyrektor XI LO Jadwiga Jankowska. – Został on wykonany ponad dwadzieścia lat temu – dodaje, podkreślając, że eksponowanie portretu Lenina nie ma konotacji ideologicznych.

– Ten portret nadaje się do muzeum propagandy, a nie do szkoły. Przecież siłą rzeczy wciąż wśród uczniów propaguje zakłamaną „chwałę” przywódcy bolszewików – podkreśla dr Maciej Korkuć z krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Pilotuje on projekt Instytutu zmierzający do wyeliminowania z przestrzeni publicznej komunistycznych patronów ulic, placów, ich pomników. – Dyrekcja tej szkoły zachowuje się tak, jakby nie miała pojęcia o milionach ofiar systemu stworzonego przez Lenina – mówi historyk.
– Jest to sytuacja niedopuszczalna od strony prawnej – ocenia poseł Arkadiusz Mularczyk (PiS), z zawodu adwokat. – Jest to gloryfikowanie głównego twórcy systemu komunistycznego – dodaje, wskazując, że prawo zabrania propagowania symboliki komunistycznej. – W mojej ocenie, eksponowanie wizerunku Lenina jest sprzeczne z prawem.
Zgodnie z art. 256 kodeksu karnego zakazane jest publiczne propagowanie faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa. Ponadto w Konstytucji zawarty jest zakaz istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu.
Bardziej wyważony w ocenie sytuacji z kieleckiego liceum jest prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. Wskazuje on, że w przepisach tych chodzi o propagowanie idei, nakłanianie kogoś do przyjęcia idei komunistycznych. – Kategorycznie bym tego nie oceniał – mówi. Dodaje jednak, że powieszenie portretu Lenina jest niewłaściwe i należałoby zastąpić go innym wizerunkiem. – To nie jest najlepszy pomysł, Rosjanie mają dostatecznie wiele bardziej właściwych osób, które mogą zachęcać do poznania kultury rosyjskiej – powiedział.
– Nie ma problemu, żeby to zdjąć, jeżeli to rani czyjeś uczucia patriotyczne – deklaruje Jankowska. Zapowiada, że spotka się z młodzieżą i przedstawi jej tę kwestię. Zwraca jednak uwagę, że do tej pory nie było głosów sprzeciwu ze strony uczniów ani rodziców (takie jednak napłynęły do naszej redakcji z adnotacją, że rodzicom jest wstyd i proszą o interwencję, bo sami nic już nie mogą wskórać). Ale wicedyrektor deklaruje, że skoro protesty się pojawiły, to podejmie działania w celu rozwiązania tego problemu.

Zenon Baranowski

Włodzimierz Lenin (1870-1924) był działaczem komunistycznym, założycielem partii bolszewickiej oraz organizatorem i przywódcą rewolucji październikowej w Rosji. Jako przywódca Rosji Sowieckiej odpowiada za rozpętany przez bolszewików, po przejęciu przez nich władzy, krwawy terror (głównie za pomocą tajnej policji Czeka) i śmierć setek tysięcy tzw. wrogów ludu, duchowieństwa prawosławnego, elit carskich czy chłopstwa (w 1921 r. nakazał użyć broni chemicznej przeciwko powstaniu chłopskiemu w guberni tambowskiej). Był również inicjatorem ekspansjonistycznej polityki tzw. eksportu rewolucji komunistycznej do innych krajów, atakując m.in. Polskę. Po jego śmierci władze sowieckie propagowały swoistą legendę Lenina, którego postać jako rzekomo „dobrego komunisty” została po 1956 r. przeciwstawiona Stalinowi, na którym miało spocząć wszelkie odium morderczego systemu, który został wszak stworzony przez Lenina.
ZB

Za: Nasz Dziennik, Piątek, 6 marca 2009, Nr 55 (3376)



LENIN NA POZNAŃSKIEJ UCZELNI!

Rektora Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu spotkało nie lada wyróżnienie. W uznaniu dla jego odważnej decyzji o zaproszeniu na uczelnię gen. Wojciecha Jaruzelskiego, wizytę złożył mu dzisiaj sam Włodzimierz Iljicz Lenin.

Dzisiaj o godz. 12 pod wejściem do budynku Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu przy ul. Kutrzeby 10 pojawił się sam Włodzimierz Lenin, czyli Piotr Lisiewicz. Chce on zademonstrować swoje poparcie dla rektora uczelni prof. Karola Olejnika, który zaprosił do Poznania generała Wojciecha Jaruzelskiego.

Lenin przybył do rektora Olejnika z propozycją poprowadzenia środowego spotkania z Jaruzelskim. Przywódca bolszewików i Akcji Alternatywnej Naszość chce także wygłosić laudację na cześć generała, po śmierci Kim Ir Sena najwybitniejszego obok Fidela Castro żyjącego komunisty, który odniósł wielkie sukcesy gospodarcze, wydatnie zwiekszając ilość żelaza i gumy na głowę mieszkańca. Generał z pewnością będzie czuł się tym faktem zaszczycony.

Lenin-Lisiewicz przekaże też rektorowi liczne pomoce naukowe, mogące uatrakcyjnić wizualnie wykład Jaruzelskiego, m.in. czołg, pistolet, czerwonego misia oraz plastikowego zomowca.

Ubrani w czarne togi z czerwoną gwiazdą członkowie Naszości odśpiewają na cześć czerwonej uczelni nową wersję pieśni „Gaudeamus igitur”, opiewającą zapowiadaną wizytę Jaruzelskiego. W innej z piosenek będą mieć sporo propozycji dla Studenckiej Rady Miasta, m.in. taką: „Hej Osamo bin Ladenie, który w górach chronisz głowę, zapraszamy na uczelnię na dyskusję panelową”.

Pokażą też projekt billboardu reklamującego Wyższą Szkołę Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu, zwaną też Wyższą Szkołą Gotowania z Jaruzelskim. Projekt przedstawia niezwykle sympatycznie jego władze jako trupie czaszki ubrane w rektorskie togi z czerwoną gwiazda na łańcuchu, a także reklamuje obozy integracyjne dla tzw. studentów z „roku zerowego” w Korei Północnej i na Kubie.

Członkowie Akcji Alternatywnej Naszość liczą na serdeczne przyjęcie na uczelni, na której prace znalazła niemała część dawnego Komitetu Zakładowego PZPR na UAM.

Przypomnijmy, że lider Naszości Piotr Lenin-Lisiewicz uważa się za trzecie wcielenie Lenina od czasu, gdy policja oskarżyła go o to, że wprowadził policjanta w błąd, informując, że nazywa się Włodzimierz Iljicz Lenin, a sąd uniewinnił go od tego zarzutu.

Za: Niezależna.pl 06-03-2009 09:42


Skip to content