Ciemna strona polskiej gospodarki: Obce koncerny miały w 2013 roku 16,1 mld euro dochodu

Aktualizacja: 2014-02-14 12:25 pm

Prawie połowa tej kwoty to dywidendy wypłacone zagranicznym spółkom matkom przez założone przez nie firmy w Polsce. Według wstępnych danych NBP w ubiegłym roku na zagraniczne konta wpłynęło 7,9 mld euro z takich dywidend, rok wcześniej było to 6,9 mld euro.

W tym samym czasie ochota zagranicznych właścicieli do zwiększenia inwestycji w swoje polskie spółki córki dzięki pozostawieniu osiąganych przez nie zysków wyraźnie zmalała. W sumie do polskich firm wróciło 2,2 mld euro, o prawie połowę mniej niż rok wcześniej. To najgorszy wynik od 2008 r.

Dochody obcego kaptalu

Dariusz Winek, główny ekonomista Banku BGŹ, mówi, że duże wypłaty dla zagranicy nie powinny dziwić przy takim stanie gospodarki, w jakim była ona w ubiegłym roku. – W czasie spowolnienia mało kto inwestuje. Poza tym ostatni kryzys dość wyraźnie pokazał, że kapitał ma jakiś paszport i wraca na swój bazowy rynek, gdy dzieje się na nim źle – dodaje ekonomista.

Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK, zwraca uwagę, że zagranica miała z czego czerpać, bo zyski polskich firm – mimo gorszej koniunktury – nie były wcale takie niskie.

– Większe wypłaty przy jednoczesnym spadku reinwestowania zysków mogą być skutkiem oddłużania się spółek matek i poprawiania przez nie bilansów. Zresztą w całych inwestycjach bezpośrednich w ubiegłym roku mieliśmy odpływ. Powody są te same: globalnie jest mało kapitału, który mógłby na to być przeznaczony. Ubiegły rok był pod tym względem wyjątkowo słaby – mówi ekspert.

Według danych opublikowanych wczoraj przez NBP bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Polsce spadły w 2013 r. o prawie 3 mld euro. To pierwszy taki przypadek w historii.

Nasi rozmówcy uważają, że odcinania kuponów przez zagranicę od swoich inwestycji w Polsce nie da się uniknąć. Dariusz Winek jest zdania, że polski rynek jest coraz mniej atrakcyjny dla globalnych graczy, m.in. ze względów demograficznych – ujemny przyrost naturalny powoduje, że potencjał do zwiększania sprzedaży jest coraz mniejszy. Do tego dochodzą rosnące koszty pracy. To sprawia, że inwestorzy raczej wolą wypłacić sobie dywidendę, niż ponownie zainwestować osiągnięty zysk.

Maciej Reluga dodaje, że odpływ zysków za granicę to ciemniejsza strona polskiego sukcesu. To m.in. firmy stworzone przez zagraniczny kapitał odpowiadają za rekordowo wysoki eksport.

– Skumulowany napływ inwestycji bezpośrednich w ostatnich latach był bardzo duży, dlatego teraz mamy duży odpływ dochodów za granicę – wskazuje Reluga. I zwraca uwagę, że mimo nadwyżki w handlu zagranicznym (nadwyżkę mamy po raz pierwszy w historii, w skali roku wyniosła prawie 2 mld euro) i usługach ciągle to właśnie z powodu wysokich dochodów mamy deficyt obrotów bieżących. Jego zdaniem jednak nie jest to niebezpieczne zjawisko, bo deficyt – który jest miarą zapotrzebowania kraju na zagraniczny kapitał – jest rekordowo niski. W ubiegłym roku spadł do ok. 1,5 proc. PKB.

Za http://biznes.gazetaprawna.pl

Czyli podsumowując: dochody firm zagranicznych rosną, są transferowane w wielkiej części za granicę (nie wszystkie, bo muszą zapłacić jakieś tam pensyjki tubylcom), a inwestycje maleją. Wszystko zgodnie z założeniami.
Admin

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=73294 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]