Zaginiony świadek z 10-04

Aktualizacja: 2014-01-23 10:01 am

10 Kwietnia, parę godzin po „katastrofie smoleńskiej” na antenie rządowej telewizji pojawia się – nieco w cieniu jednego z głównych „świadków lotniczego wypadku”, mechanika I. Fomina – świadek-mechanik, który przemyka się gdzieś na marginesie medialnego przekazu (http://www.youtube.com/watch?v=O2p2KqFotlU). To słynny później za sprawą wrześniowej (2010) Misji specjalnej (http://www.youtube.com/watch?v=ZGOnz0pZzKQ od 3’33’’) Oleg Starostienkow (http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2011/07/zapomniany-swiadek-z-misji-specjalnej.html; por. też http://www.fakt.pl/Zastraszyli-swiadkow-Kazali-milczec-,artykuly,83059,1.html). Tak, tak, ten sam, który opowiadać będzie, że „nie katastrofę widział, a co innego” i uśmiechał się będzie od ucha do ucha na wieść, że mógł pójść z kolegami oglądać „miejsce wypadku”. 

W materiale z 10-04 dopowiada on parę słów do relacji Fomina:

TVN24: „Co pan widział?”

IF: „Co widziałem? Samolot leciał. Nisko bardzo leciał. Miał przechył w lewą stronę. Zaczepił skrzydłem o drzewo. Tam drzewo było ścięte, które rosło wyżej niż inne i kawałek skrzydła leżał. I były porozrzucane szczątki samolotu na dwus-, na długości 200, 100 metrów. A i był płomień. Był taki głuchy stuk. Nie było wybuchu, ale głuchy stuk i płomień. Wybuchu nie było żadnego. Po prostu głuchy stuk i płomień strzelił.”

TVN24: „(Jak powiedzieć „ciało”?) Ofiary ty widział? Ty smatrieł?”

IF: „Nie poniał.”

TVN24: „(Ty smatrieł… ludzi?) Czy było widać ludzi?”

TVN24: „(Sałon, sałon? Gdie sałon?) Gdzie kabina samolotu?”

TVN24: „Ludzi jakichś? Ofiary, tej, tej tragedii?”

IF: (zakłopotana mina)

TVN24: „Czy było widać, gdzie są pasażerowie?”

IF: „(Ja nie widieł ludiej). Ja nie widziałem, gdzie byli pasażerowie. Nie widziałem. Samolot był… rozpadł się na kawałki i… najdalej odleciało podwozie.”

TVN24: „(Sałon? Sałon? On lieżał…?)”

IF: „Wszystkie kawałki samolotu… Tutaj przecież było widać na tym (niezr.)… Leżały kawałki samolotu wzdłuż jednej linii na odległości… Nie podszedłem tak blisko, żeby widzieć dokładnie, czy było widać jakichś ludzi… Być może oni zostali w kabinie… No, stąd nie było widać. (ogląda się na OS) Jak on leciał, ten samolot?”

OS: „Leciał dość nisko (pokazuje) i jeśli nie schodziłby w dół i nie miałby przechyłu na lewą stronę, to przeszedłby nad drzewami.”

TVN24: „A eksplozju ty słyszał? Eksplozju?” (koniec fragmentu nagrania)

Dla przypomnienia stenogram relacji Starostienkowa z Misji specjalnej:

OS: „Ja zwyczajnie wyszedłem odpocząć, pooddychać świeżym powietrzem. Reperowałem samochód. Po prostu chciałem odpocząć, rozumiecie?”

MS: „I co pan wtedy zrobił?”

O: „No nic. Wróciłem do warsztatu i powiedziałem chłopakom, że rozbił się samolot. Nie wiedzieliśmy, rzecz jasna, co to za samolot, że to Prezydent Polski.”

MS: „Poszedł pan zobaczyć, co się stało?”

O: „Nie, nie poszedłem zobaczyć, miałem dużo pracy.”

MS: „Dlaczego pan nie poszedł?”
(Starostienko się śmieje w odpowiedzi)

MS: „To przecież niezwykłe wydarzenie zobaczyć spadający samolot.”

O (śmiejąc się): „Ja już widziałem nie takie rzeczy.”
(poza warsztatem): „Ja nie katastrofę widziałem, ale inne rzeczy. No ale nie będziemy mówić o smutnych sprawach (śmieje się szeroko).”

MS: „A co pan widział?”

O: „Służyłem w armii.”

MS: „A gdzie? W Afganistanie? W Czeczenii?”

O: „Nie, nie Czeczenia. Co za różnica. Daleko. Kończcie, dziewczynki, nie chcę o tym mówić.”

Co jest ciekawego w postaci Starostienkowa? Czy tylko to, że co innego mówi (jakoby widział) 10-go Kwietnia, a co innego kilka miesięcy później? Także to, że w Gargasowej Anatomii upadku już Starostienkowa nie widzimy (http://www.youtube.com/watch?v=oyPrYygsum8). Podobnie zresztą nie ma i Fomina, i Safonienki-Iwanowa (mimo że fragmenty filmiku Koli, przypisywanego przecież temu „świadkowi”, są emitowane już w drugiej minucie Anatomii…; fragmentami filmiku Fomina też się Gargas posiłkuje w 21. minucie) – i w ogóle jakiegokolwiek mechanika z zakładu sąsiadującego z polanką samosiejek, na którą miał spaść „prezydencki tupolew”; zwłaszcza Siergieja, co miał widzieć przez okno „kolosa wielkości dziesięciopiętrowego bloku spadającego z nieba” (http://fymreport.polis2008.pl/wp-content/uploads/2012/02/FYM-cz-1.pdf s. 75). Wprawdzie pojawia się, tak po 30 minutach filmu mniej więcej,  niejaki E. Czarnokniżnik „pracownik pobliskiego salonu KIA” (Przed upadkiem oderwała się część ogonowa, samolot był jeszcze w powietrzu – oderwał się ogon, upadł. Rozbłysk i ogień), 

lecz jest to wypowiedź dla „Nowosti24”, a nie do kamery polskiej ekipy.

Skąd tak wielka absencja na planie Anatomii… wśród pierwszych „naocznych świadków katastrofy”? Dlaczego ich miejsce musieli z czasem zająć inni „naoczni świadkowie”, jak kierowca autobusu N. Szewczenko (http://freeyourmind.salon24.pl/480342,pocztowka-dzwiekowa-od-nikolaja-szewczenki-do-a-gargas) czy S. Mikiszanow „właściciel garażu” w czarnej skórze, pomijając „nieosiągalnego” wcześniej, tj. w ramach prac nad filmem 10.04.10, N. Bodina „lekarza, właściciela działki” oraz A. Źujewa „mieszkańca osiedla przy lotnisku w Smoleńsku”, czy wreszcie Rustama „pracownika hotelu Nowyj”? Może odpowiedzi na te pytania przyniesie jakiś następny film czołowej dziennikarki śledczej szkoły Macierewicza.

Tak czy tak bowiem chyba nikt z nas nie może się doczekać kolejnego śledczego wideo Gargas ws. „katastrofy smoleńskiej”. Może będzie to film z nowymi świadkami i nowymi odkryciami w kwestii „eksplozji w przestworzach”, o której tak wiele powiedziano i w Anatomii, i na niejednej konferencji tudzież na spotkaniach w salach wypełnionych po brzegi – na całym świecie. A może tym razem będzie kwestia „pompażu silnika”?

 Free Your Mind

P.S. A propos filmów. Do grona producentów Lotów do Katynia (http://freeyourmind.salon24.pl/550881,loty-do-katynia ) dołączył niedawno Rolex, którego serdecznie witam w tym zacnym gronie :).

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=72907 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]