Raport: Zapisy z XUBS (cz. 1)

Aktualizacja: 2013-09-20 7:53 am

Słowo się rzekło, oto Raport Zapisy z XUBS, przy czym jest to cz. 1, kończąca się nieudanym podejściem „Frołowa”, wprowadzenie zaś dotyczy obu części. Tym razem opracowanie „równoległych” (nie tyle czasowo, bo to niemożliwe, skoro między wersją „MAK”, a wersją KBWLLP jest parominutowy rozjazd – co treściowo) komunikatów okazało się o wiele łatwiejsze aniżeli w przypadku Raportu CVR (http://freeyourmind.salon24.pl/531226,raport-cvr), niemniej jednak, co już należy do tradycji związanej z „dokumentacją smoleńską”, pojawia się mnóstwo rozbieżności, a czasem i sprzeczności w zestawianych wypowiedziach. By nie powtarzać już tego, co zawarłem we Wprowadzeniu, dodam teraz tylko, że w przypadku wydarzeń na XUBS sprzed „smoleńskiej katastrofy” wcale nie dysponujemy nawet optymalnym zbiorem danych. Nie pojawił się więc do tej pory żaden materiał filmowy ilustrujący lądowanie „Wosztyla” ani dwa (o ile nie było ich więcej tamtego dnia) podejścia „Frołowa”. Proszę sobie kiedyś urządzić powtórkę z prezentacji KBWLLP (ze stycznia 2011), jeśli chodzi właśnie o „rozmowy na wieży”. Co jest tam przedstawiane? Tylko jedno podejście „iła-76” (czemu nie dwa?). Piszę w cudzysłowie, gdyż to, że to „ił” i że „podchodzi od wschodu”, każe nam się przyjąć na wiarę i to na podstawie wyjątkowo mglistego (w przenośni i dosłownie) wideo polskiego montażysty Wiśniewskiego, którego materiał filmowy z hotelowego parapetu, co także warto stale przypominać, nigdy i nigdzie nie został w całości upubliczniony.

KBWLLP nie uzyskała danych dotyczących parametrów lotów „Frołowa” (także zapisów CVR; załoga nie została przesłuchana przez polskich ekspertów), a więc, na co zwracam uwagę w niniejszym moim Raporcie, odtworzyła sobie „trajektorię” (czy może „trajektorie”) ruskiego transportowca po prostu na podstawie „zapisów z XUBS” i ewentualnie „relacji świadków” (nawiasem mówiąc, polska strona nie zabezpieczyła też, przynajmniej wedle oficjalnych danych, zapisów CVR „Wosztyla” przed jego powrotem do Warszawy). Tymczasem, jak na to zwracano uwagę w blogosferze (jedynym miejscu, gdzie toczy się autentyczna dyskusja wokół 10-04), relacje te wcale nie są jednoznaczne. Innymi słowy: należałoby bardzo dokładnie i w odpowiednim rygorze prawnym przesłuchać świadków z „Wosztyla” pod kątem tego, co faktycznie na XUBS widzieli podczas podchodzenia do lądowania i po wylądowaniu. Tego oczywiście podczas prac KBWLLP nie zrobiono – nie wzięto się za to nawet w gronie najdoskonalszych ekspertów związanych z ZP. Zwracam na to wszystko uwagę, ponieważ właśnie zachowanie „Frołowa” i jego korespondencja z „kontrolerami” budzą wiele znaków zapytania – zwłaszcza pod kątem tego, jakie właściwie manewry ruski transportowiec przy XUBS wykonuje, z jakiego kierunku przylatuje i jaki jest cel jego działań na smoleńskim północnym lotnisku.

Poza tym, co też należy w kontekście Zapisów z XUBS mieć na uwadze – zrazu (we wczesnych przekazach „smoleńskich”) – odległość czasowa między „dwoma podejściami Frołowa” a „smoleńską katastrofą” była w granicach 10-15 minut (por. też http://logiconly.salon24.pl/178136,il-76-zeznania-swiadkow), dopiero z upływem dalszych tygodni, zaczęła się wydłużać, by w końcu przybrać rozmiary „ponadgodzinne”. Jak zresztą podkreślałem już w Czerwonej stronie Księżyca, K. Galimski i P. Nisztor w swej książce (Kto naprawdę ich zabił?, Warszawa 2010, s. 50) pisali: Warunki były tak trudne, że po drugim podejściu do lądowania z wykonania manewru zrezygnowała załoga rosyjskiego Ił-76. Było to około 15 minut przed rozbiciem się prezydenckiej maszyny – i do tego ostatniego zdania był przypis (103): Zeznanie złożone 10 kwietnia do śledztwa prowadzonego przez WPO w Warszawie przez Agnieszkę [tak w oryg. – przyp. F.Y.M.] Źulińską, stewardessę, 36 SPLT (s. 172). I znów, tak intrygujących zeznań stewardessy „Wosztyla” także jak dotąd nie opublikowano, tak jak i „taśm” z „Wosztyla”  (http://niezalezna.pl/22682-tajemnica-czarnej-skrzynki-jaka-40), które powoli zaczynają porastać mchem i pajęczynami.

Zapisy z XUBS dziedziczą więc te wszystkie braki w dokumentacji oficjalnej (przypomnę dodatkowo, że polska strona nie uzyskała informacji na temat wszystkich operacji lotniczych z dn. 10-04 na XUBS ani nawet odpowiedzi na zgoła niewinne pytanie, czy jakikolwiek statek powietrzny próbował lądować przed „Wosztylem”), które istnieją, ale mimo to, zawierają sporo danych pozwalających na choćby śladową, szkicową rekonstrukcję sytuacji na Siewiernym rankiem 10 Kwietnia. Tę rekonstrukcję uzupełniam w tabeli dodatkowymi ilustracjami, które pozwalają unaocznić sobie rozmaite aspekty tego, co się mogło wtedy na XUBS dziać.

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=70351 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]