USA: wielożeństwo zostanie zalegalizowane?

Aktualizacja: 2013-06-28 7:36 am

Z decyzji Sądu Najwyższego w sprawie ustawy DOMA cieszą się nie tylko homoseksualiści, ale także poligamiści, mający nadzieję na dekryminalizację wielożeństwa.

Członkowie rodziny poligamicznej z Utah, którzy są właśnie w trakcie procesu, wyrazili nadzieję, że unieważnienie federalnej ustawy DOMA jest krokiem w kierunku zmiany postrzegania ludzi takich jak oni za „obywateli drugiej kategorii”.

Joe Darger, który napisał książkę wraz z trzema „żonami” zatytułowaną „Love Times Three: Ourtrue story of a PolygamusMarriage” zastanawia się, czy orzeczenie będzie pomocne dla poligamistów, w tym dla rodziny Brownów, która zaskarżyła przepisy stanowe uznające poligamię za jedno z najcięższych zbrodni, tj. za przestępstwo trzeciego stopnia.

Prawnicy zaangażowani w sprawy poligamiczne zauważają jednak, że decyzja w sprawie DOMA będzie miała ograniczony wpływ na prowadzone przez nich sprawy. Dlaczego?

Adwokat z Washington DC, Jonathan Turley, który reprezentuje rodzinę Brownów uważa, że orzeczenia odnośnie DOMA i Propozycji 8 dot. prawnego uznania niektórych rodzajów relacji, a nie ichdekryminalizacji. – Nasza sprawa dotyczy dekryminalizacji poligamii – stwierdził Turley. Dodał: – To nie pomoże nam w przekonaniu sądu, że tego typu relacje należy chronić prawnie. Adwokat podkreślił jednak, że zmniejsza się liczba sędziów SN, którzy np. zakaz poligamii uzasadniają względami moralnymi. Mówił: – Tylko sędzia Scalia i Thomas nadal opowiadają się za utrzymaniem moralnego uzasadnienia dla niektórych przepisów.

Obrońcy tradycyjnego małżeństwa uważają, że choć decyzja SN jest niepokojąca, to jednak walka w obronie heteroseksualnych małżeństw jeszcze się nie skończyła. Obrońcy z organizacji Pennsylvania Defense Marriage Act zauważają, że sędziowie nie mogli zakazać stanom prawa do uchwalania własnych przepisów dot. homo-małżeństw.

„Pennsylvania Defense Marriage Act określa małżeństwo tak, jak zawsze było określane w zachodniej cywilizacji i pozostaje ono nienaruszone” – napisał w oświadczeniu na Facebook-u prezes organizacji Michael Geer.

Sąd Najwyższy co prawda zrównał tzw. małżeństwa jednopłciowe z heteroseksualnymi, uznając, że przysługują im wszystkie takie same przywileje federalne jak małżeństwom heteroseksualnym, ale nie podważył art. 2 ustawy DOMA, zezwalającej stanom na uchwalanie odrębnych praw.

Rabdall Wenger, szef rady pensylwańskiej organizacji przywołał sprawę toczoną przed sądem stanowym w Pensylwanii, Cozen O’Connor przeciw Tobits. W tym przypadku, Jennifer Tobits, która „poślubiła” Sarę LynnFarley w Kanadzie i przez pewien czas mieszkała z nią w Chicago, domaga się 41 tys. dol., które pozostały po zmarłej partnerce, zatrudnionej w biurze prawnym w stanie Pensylwania.

Nie zgadzają się na to rodzice zmarłej, którzy przekonują, że związek ich córki był nielegalny w świetle prawa stanowego i tym samym partnerka ich córki nie ma prawa do majątku po zmarłej. Wenger twierdzi, że orzeczenie Federalnego Sądu Najwyższego „jest brutalnym przypomnieniem zagrożenia stwarzanego przez małżeństwa osób tej samej płci”. Dodał, że definicja małżeństwa powinna być określana przez obywateli i ich przedstawicieli, a nie niewybieralnych sędziów.

Przypomnijmy, Sąd Najwyższy częściowo uznał za sprzeczne zkonstytucją zapisy federalnej ustawy o obronie małżeństwa – DOMA. Pięciu aktywistów sędziowskich opowiedziało się za zrównaniem „małżeństw” homoseksualistów z małżeństwami heteroseksualnymi. Sprzeciwiło się im czterech sędziów, w tym prezes SN.

Sędziowie także zakwestionowali kalifornijską Propozycję 8, która zabraniała osobom tej samej płci zawierać związki małżeńskie. Sędziowie  jednak nie podważyli prawa poszczególnych stanów do uchwalania zakazu „małżeństw homoseksualnych” i nieuznawania tego typu związków na swoim terytorium. Tym samym, jak podkreślają obrońcy tradycyjnych małżeństw, walka jeszcze się nie zakończyła.

Źródło: therepublic.ocm, Newsmax, AS.

KOMENTARZ BIBUŁY: Zalegalizowanie poligamii w USA to niestety tylko kwestia czasu. Taki wniosek może wyciągnąć każdy myślący osobnik, regularnie oglądający telewizję (“myślący”, “oglądający telewizję” – oksymoron?).
Tak jak w latach 1970. gdy rozpoczęto wprowadzanie do sitkomów pozytywne postaci homoseksualistów, tak od kilku lat “bada się grunt” puszczając programy mające oficjalnie “przybliżyć zagadnienie” poligamii. Jak do tej pory, programy te niekoniecznie ukazują wielożeństwo jedynie w pozytywnym świetle, lecz klucz do upowszechnienia tematu i zmęczenia nim społeczeństwa leży właśnie w stałym powtarzaniu tematu – mów, powtarzaj, aż ludzie machną ręką w geście jakby opędzali się od much nie chcąc już słuchać więcej, lecz w konsekwencji, w swej bierności godząc się na zmiany. Tak zareagują bardziej apatyczni. Ci bardziej prymitywni intelektualnie przyswoją sobie temat i w imię “tolerancji” staną się nawet orędownikami kolejnego zwycięstwa nowej epoki. Zaś ci wyuzdani, perwersyjni i moralnie karłowaci, gorąco poprą nowość dla własnych korzyści.

W każdym razie: temat staje się coraz bardziej modny w amerykańskich mass-mediach, co jest kolejnym dowodem na PLAN zniszczenia – jeszcze jakoś w swych podwalinach – chrześcijańskiego społeczeństwa, przez nowych władców świata: konglomerat syjonistycznych, masońskich i komunistycznych satanistów.

 

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=69160 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]