Rada Europy narzuca aborcję

Aktualizacja: 2013-01-18 10:35 pm

Czy na kraj, który trzykrotnie odrzucił w referendum aborcję, można wywierać presję, aby zalegalizował ją w imię Konwencji, która nie obejmuje prawa do aborcji?

W Europie Irlandia jest symbolem sprzeciwu wobec aborcji. Niemniej jednak jest ona bliska poddaniu się zorganizowanej presji ze strony Rady Europy oraz lobby proaborcyjnego.

Irlandczycy zawsze stanowczo sprzeciwiali się aborcji. Począwszy od lat osiemdziesiątych trzykrotnie odrzucili projekt legalizacji aborcji, jednocześnie przyznając nienarodzonemu dziecku ochronę konstytucyjną równą tej, którą cieszy się matka. Aborcja jest w związku z tym zakazana z wyjątkiem sytuacji, gdy lekarze stwierdzą, że zagrożone jest życie matki.

Mimo to Rada Europy prowadzi obecnie kampanię, której celem jest odgórne narzucenie aborcji w drodze zabiegów na forum międzynarodowym z pominięciem społeczeństwa, które w ramach demokratycznych procedur trzykrotnie odrzuciło tego typu projekty poddawane pod głosowanie w trybie referendum – w 1983 r., 1992 r. i 2002 roku.

Należy zaznaczyć, że Rada Europy została stworzona po to, by bronić demokracji oraz praw człowieka. Rola Europejskiego Trybunału Praw Człowieka stanowiącego część Rady Europy polega na zapewnieniu przestrzegania przez kraje członkowskie RE praw człowieka oraz fundamentalnych wartości zawartych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Państwa powinny postępować zgodnie z orzeczeniami wydanymi przeciwko nim przez Trybunał. Mają one swobodę w wyborze najwłaściwszych środków mających na celu usunięcie naruszeń prawa wskazanych przez Trybunał i nie są zobligowane do przyjęcia środków sugerowanych przez Trybunał w jego orzeczeniach. Wykonywanie orzeczeń jest nadzorowane przez Komitet Ministrów składający się z ambasadorów 47 państw członkowskich.

Proces o prawo do aborcji

16 grudnia 2010 roku w sprawie A, B i C przeciwko Irlandii Trybunał potępił Irlandię za regulacje prawne dotyczące aborcji, mimo iż Konwencja nie zawiera prawa do aborcji. Trybunał stwierdził, że irlandzkie regulacje prawne dotyczące aborcji są niejasne, ponieważ nie pozwalają kobiecie, która chciałaby dokonać aborcji, dowiedzieć się, czy kwalifikuje się ona do aborcji zgodnie z wyjątkiem (w celu uratowania życia matki). Stan faktyczny w sprawie A, B i C przeciwko Irlandii dotyczył kobiety, która wcześniej, chorując na raka, bała się, że ciąża mogłaby znacznie wpłynąć na jej zdrowie. Myśląc, że nie uzyska zgody medycznej na aborcję, wyjechała do Anglii, gdzie jej dokonała.

A, B i C przeciwko Irlandii oraz Tysiąc przeciwko Polsce z 20 marca 2007 r. (nr5410/03) są precedensowymi sprawami dotyczącymi aborcji dla Irlandii oraz Polski. Kobiety skarżyły niemożność przeprowadzenia aborcji głównie z powodu odmowy lekarzy. Dwie przedstawione sprawy są wynikiem zderzenia się dwóch stanowisk dotyczących tego problemu. Według pierwszego, kobieta może domagać się aborcji, jak gdyby było to jej indywidualne prawo. Drugie przedstawia tezę, iż lekarze oraz państwo poddają wniosek o dokonanie aborcji obiektywnej ocenie dotyczącej w szczególności życia i zdrowia matki.

Zawoalowane narzucanie aborcji

W obu tych sprawach Trybunał starał się zdecydowanie stawać po stronie wolności kobiet, unikając jednak bezpośredniego konfrontowania jej z prawem państwa do poddawania aborcji ostrym ograniczeniom. W tym celu Trybunał wyraził opinię, że jeśli państwo decyduje się dopuścić aborcję, nawet jako wyjątek od zasady, powinno stworzyć spójne ramy prawne oraz procedurę, które razem pozwolą kobietom efektywnie egzekwować ich „prawo” do aborcji. W ten sposób dopuszczenie aborcji nie jest bezpośrednio nakazywane Polsce i Irlandii, ale czyni się to w zawoalowany sposób poprzez sugestię wprowadzenia proceduralnego wymogu, który gwarantuje nie właściwe prawo do aborcji, ale procedurę dającą prawo do informacji na temat tego, kiedy dana kobieta wypełnia przesłanki uzasadniające dostęp do aborcji. Takie proceduralne podejście zobowiązuje Irlandię jedynie do „wyjaśnienia”, jakie są konkretne warunki dostępu do aborcji, jednakże w praktyce może prowadzić to znacznie dalej niż jedynie proceduralne zobowiązanie.

Werbalnie Trybunał uznaje fakt, że w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka brak jest prawa do aborcji, i unika konfrontacji z zakazem aborcji funkcjonującym w prawie irlandzkim. W celu wprowadzenia wspomnianego zobowiązania proceduralnego wystarczy jednak posłużyć się istniejącym wyjątkiem od zakazu aborcji podyktowanym zagrożeniem życia matki, by stwierdzić istnienie prawa do skorzystania z tego wyjątku, z którego w następnej kolejności uczyniono by „prawo do aborcji”, na straży którego stać miałaby Konwencja.

Rozmywanie odpowiedzialności

W celu wykonania orzeczeń Trybunału w sposób przez niego rekomendowany (postępowanie zgodnie z taką rekomendacją nie jest obowiązkowe) Irlandia1 i Polska powołają organy decyzyjne, do których kobiety chcące dokonać aborcji będą wnosić swoje żądania. Irlandia prawdopodobnie pójdzie śladem Polski, która w celu wykonania wyroku Tysiąc przeciwko Polsce powołała „komitet ekspertów”, którego zadaniem jest decydowanie, czy w konkretnym przypadku warunki dokonania aborcji zostały spełnione. Komitet z pewnością będzie musiał intepretować i zmieniać te warunki. Skład takiego komitetu ma decydujące znaczenie i podlega debacie w Radzie Europy: lobby proaborcyjne2 chciałoby zredukować liczbę lekarzy w takim komitecie na rzecz innych grup zawodowych i środowisk (prawników, reprezentantów organizacji pozarządowych). Takie żądanie zostało wsparte przez specjalnego przedstawiciela ONZ do spraw zdrowia, który potwierdza, że komisja złożona wyłącznie z przedstawicieli służby zdrowia stanowi błąd strukturalny, który może szkodzić jej bezstronności3. Ta problematyka jest istotna, ponieważ lekarze mają naukowe, obiektywne i konkretne podejście do przypadków uzasadniających potencjalną aborcję. W przeciwieństwie do nich prawnicy oraz organizacje polityczne patrzą na aborcję w sposób abstrakcyjny, przyjmując za punkt widzenia osobiste wolności. W debacie na temat składu wspomnianych komitetów kluczowym zagadnieniem jest definicja natury aborcji. Z jednej strony jest ona postrzegana z konkretnego, medycznego punktu widzenia, natomiast z drugiej strony jest pojmowana w sposób abstrakcyjny jako osobista wolność. Jeśli aborcję pojmować jako manifestację autonomii kobiety, jej wykonywanie w sposób nieunikniony zderza się z oceną lekarzy, którzy postrzegają ją jako uśmiercenie płodu. Ta konfrontacja jest jeszcze bardziej spektakularna, kiedy lekarze odmawiają dokonania aborcji w oparciu o klauzulę sumienia.

Co więcej, powierzenie komitetowi decyzji na temat autoryzacji aborcji czyni ją wspólną i tym samym powoduje rozmycie się odpowiedzialności zarówno prawnej, jak i moralnej, i w konsekwencji przeniesienie jej z poszczególnych osób na komitet jako organ kolegialny.

Decyzje „komitetu ekspertów” powinny być wydawane w możliwie krótkim czasie, sprawnie oraz w formie pisemnej, aby mogły być poddane kontroli sądowej. W ten sposób ostateczna decyzja o dopuszczeniu aborcji nie będzie już należała do lekarzy ani nawet do gremium specjalistów, ale do sędziego, który dokona ostatecznej interpretacji warunków dopuszczalności aborcji. W chwili obecnej nie zaproponowano żadnej procedury kontroli sądowej warunków dostępu do aborcji.

W praktyce jedynie decyzja odmowna komitetu poddana zostanie sądowej kontroli. Czy nienarodzone dziecko będzie miało prawnika, który będzie je reprezentował i bronił przed tym komitetem? Nie ma zabezpieczeń przed nadużywaniem przez komitet proaborcyjnej interpretacji prawnych warunków dostępu do aborcji. Niemiej jednak nacisk na prawne dopuszczenie aborcji jest bardzo silny, zwłaszcza ze strony instytucji europejskich i międzynarodowych4.

Sąd zastąpi sumienie

Tym samym ostateczna kompetencja w zakresie interpretowania warunków dostępu do aborcji zostanie przekazane władzy sądowniczej i ostatecznie Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka. Przy użyciu mechanizmu jak ten opisany powyżej Trybunał w niedługim czasie znów zostanie wezwany do wydania orzeczenia dotyczącego powodów decyzji odmownej komitetów zajmujących się oceną dopuszczalności aborcji w danym przypadku. Taka sytuacja stanowić będzie nową okazję do wywierania nacisku w celu wprowadzenia prawa do aborcji w Irlandii. W efekcie kontrola nad strukturą przeprowadzania aborcji zostanie odebrana prawodawcy i lekarzowi. Jeśli chodzi o prawodawcę, decyzja o dopuszczeniu lub zakazie aborcji nie będzie już należała do państwa i jego obywateli, ponieważ wystarczy, aby ETPC stwierdził, że istnieje „prawo do aborcji” w Irlandii, żeby zainspirować nowy sposób interpretowania irlandzkiej konstytucji. Co do lekarzy, to ich władza zostanie przekazana sędziemu kreowanemu na gwaranta poszanowania praw człowieka.

Podczas spotkania, które miało miejsce 6 grudnia 2012 roku, członkowie Komitetu Ministrów zachęcili Irlandię, aby odpowiedziała na problem „ogólnego zakazu aborcji w prawie karnym”, który „znacząco zniechęca kobiety oraz lekarzy z uwagi na ryzyko skazania w procesie karnym oraz kary pozbawienia wolności”. Komitet Ministrów zachęcił również „władze irlandzkie do przyspieszenia implementacji orzeczenia Trybunału (…) tak aby mogło być jak najszybciej zastosowane”5. Temat wykonania wyroku Trybunału przez Irlandię zostanie podjęty ponownie najpóźniej podczas następnego spotkania Komitetu Ministrów, które odbędzie się w marcu 2013 roku.

Pojawia się wiele pytań. Dlaczego taki nacisk wywierany jest na Irlandię i Polskę, podczas gdy należą one do światowej czołówki pod względem zapewniania pomocy matkom, wyprzedzając Francję i Stany Zjednoczone?6. Dlaczego przekazywać sędziom odpowiedzialność lekarzy, podczas gdy ocena zasadności potrzeby przerwania ciąży jest zadaniem lekarza, który powinien wykazywać się obiektywną wiedzą medyczną? Dlaczego tak nagląca jest potrzeba legalizacji aborcji? Dlaczego Komitet Ministrów Rady Europy decyduje się dać „pierwszeństwo” sprawom aborcji, kiedy tak wiele spraw dotyczących tortur, zniknięć i morderstw jest rozpatrywanych w normalnej procedurze? Może dlatego, że aborcja głęboko definiuje kulturę kraju – jej legalizacja ma walor rytuału postnowoczesnej inicjacji, gdyż pozwala ona na dominację indywidualnej woli silniejszego nad życiem słabszego, subiektywizmu nad obiektywizmem.

Ten proces nie jest nieunikniony. Zależy od siły politycznej woli rządów Irlandii oraz Polski, które mogą przypomnieć Radzie Europy, że ratyfikowanie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez te kraje nigdy nie stanowiło wyrażenia przez nie zgody na legalizację aborcji, ponieważ aborcja nie jest prawem człowieka, lecz pozbawieniem go prawa do życia. To ostatnie prawo natomiast, w przeciwieństwie do rzekomego „prawa do aborcji”, Europejska Konwencja Praw Człowieka rzeczywiście poświadcza7.

Dr Grégor Puppinck


1 Raport oficjalnej grupy ekspertów powołanej przez rząd Irlandii w celu przedstawienia sposobów wykonania orzeczenia Trybunału, opublikowany w listopadzie 2012 r.: http://www.dohc.ie/publications/pdf/Judgment_ABC.pdf?direct=1.
2 Zobacz communication of

Autor jest dyrektorem European Centre for Law and Justice. Tekst przygotowało Centrum Prawne Ordo Iuris – tłum. Grzegorz Wodyński. Tytuły i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=66740 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]