Encyklopedia ocenzurowana

Naukowe wydawnictwo amerykańskie Wiley-Blackwell wstrzymało planowany na ten miesiąc oficjalny debiut długo zapowiadanej i częściowo już wydrukowanej czterotomowej „Encyklopedii cywilizacji chrześcijańskiej”. Ugięło się ono pod wpływem krytyki ze strony grupy naukowców, którzy uznali, że encyklopedia jest… zbyt chrześcijańska i należy ją poprawić.

Głównym powodem do niepokoju wyrażonego przez obsesyjnie politycznie poprawnych naukowców są np. historyczne odniesienia do ludobójstw, jakich dopuszczali się muzułmanie na chrześcijanach. Jednak podobnych zastrzeżeń nie wzbudziły przy tym wzmianki o zdarzeniach, w których ofiarami byli muzułmanie.
Krytycy chcą zastąpienia lub całkowitego pozbycia się konkretnych terminów, a nawet całych fragmentów odnoszących się do, ich zdaniem, niedopuszczalnych pojęć. Nie chcą widzieć na kartach książki takich słów jak: „antychryst”, „Niepokalane Poczęcie”, „Zmartwychwstanie”, „ewangelizm”. Nie podobają się im także terminy: „BC”, „AD” (angielskie skróty: przed narodzeniem Chrystusa i po narodzeniu Chrystusa) jako wyznacznik czasowy. Sugerują, by w książce znalazły się materiały, w których o chrześcijaństwie mówiłoby się w sposób szyderczy.
George Thomas Kurian, główny redaktor encyklopedii, poinformował już współpracowników i recenzentów, że wydawnictwo chce poprawić dzieło, a wydrukowane już egzemplarze zniszczyć. Jak stwierdził, decyzja wydawnictwa, które straci przy tym olbrzymie pieniądze, jest bezprecedensowa i jego zdaniem to „prawdopodobnie pierwszy przypadek masowego palenia książek w XXI wieku”. Redaktor zapowiedział dochodzenie prawa przed sądem w pozwie grupowym o naruszenie warunków umowy.

AKJ, KAI

Za: Nasz Dziennik, Piątek, 13 lutego 2009, Nr 37 (3358)

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content