Komunistyczne maszkary

Liczba polskich ulic noszących imiona czerwonych zdrajców i rzezimieszków jest niestety porażająca. W Mławie istnieje ulica Czesława Skonieckiego. Był to członek NKWD, który kierował siatką tej organizacji w Warszawie podczas okupacji. Współpracowała ona z gestapo w ściganiu reprezentantów Polskiego Państwa Podziemnego. W samej Warszawie jest wiele ulic upamiętniających postacie z najczarniejszych kart polskiej historii. Np. ulica Teodora Duracza, polskiego działacza komunistycznego, opłacanego przez sowiecką ambasadę. Można by jeszcze długo wymieniać miejsca w naszej stolicy i także w całej Polsce, które upamiętniają zbrodniarzy oraz zdrajców na żołdzie obcego, totalitarnego mocarstwa. Ta sytuacja nie pozostaje bez wpływu na kondycję naszej wspólnoty. Nazwanie bowiem czyimś imieniem kawałka przestrzeni publicznej, a tym jest ulica, to dwojaki gest. Po pierwsze jest to dowód wdzięczności. Po drugie postać ta wskazywana jest jako wzór w procesie edukacji młodego pokolenia. Dlatego nazywamy nasze ulice imieniem Józefa Piłsudskiego bądź Jana Pawła II. Nie chcemy chyba, by wzorem stał się członek NKWD czy sowiecki agent. Niech więc te komunistyczne maszkarony w końcu znikną z polskich miast.

Piotr Gontarczyk

Za: niezalezna.pl (03.01.2013)

Likwidujmy zagłębia komunistycznych patronów. Akcja Gazety Polskiej

Blisko ćwierć wieku mija od odzyskania przez Polskę niepodległości, a w nazwach ulic wielu polskich miejscowości w dalszym ciągu widnieją komunistyczni patroni. Wielkopolskie Kępno wiedzie pod tym względem absolutny prym, strasząc Polską Partią Robotniczą czy kolaborującą zarówno z Niemcami, jak i Sowietami Gwardią Ludową.

Kępno jest prawdopodobnie największym w Polsce zagłębiem komunistycznych nazw ulic. Dochodzi do absurdów, gdy ulica PKWN krzyżuje się z ul. Armii Krajowej. W ul. Kombatantów wpada ul. Polskiej Partii Robotniczej. Na tabliczkach z nazwami widnieje nazwisko m.in. komunistki Hanki Sawickiej. Jedna z przecznic nosi imię bitwy pod Lenino.

– To rzeczywiście problem. Cały czas naciskamy na zmianę nazw ulic, ale mieszkańcy są niechętni – rozkłada ręce Zdzisław Zakrzewski z biura promocji Urzędu Miasta w Kępnie. – Udało się nam zmienić ul. Karola Świerczewskiego na Solidarności, ale z kolejnymi nie idzie tak łatwo. Problemem są pieniądze – zmiana nazwy wiąże się m.in. z wymianą dokumentów. Miasto nie może wziąć na siebie całkowitych kosztów, a ludzie mówią, że nazwa im nie przeszkadza – tłumaczy.

– Takich absurdów jak w Kępnie nie miałem okazji spotkać – nie ukrywa zaskoczony Piotr Mazurek, koordynator projektu „Goń z pomnika bolszewika”, który walczy z obecnymi w przestrzeni publicznej totalitarnymi symbolami. – To niedopuszczalne, że kolaborująca z obydwoma okupantami Gwardia Ludowa czy totalitarna PPR są patronami ulic w niepodległej Polsce. To zakłamywanie historii – dodaje.

Kępno nie jest jednak niechlubnym wyjątkiem. I tak ul. Władysława Gomułki straszy w Gliwicach, a wspomniany Karol Świerczewski jest w różnej formie honorowany w co najmniej kilkunastu miejscach w całym kraju. Ulice PKWN znajdują się także w Źmigrodzie, Wieruszowie, Opolu Lubelskim oraz Staszowie.

– To jest niestety efekt tego, że ludzie nie uczą się historii. Nikt nie uświadomił im, czym była np. PPR – zauważa Olga Johann z Fundacji „Pamiętamy”, która dba m.in. o przywrócenie pamięci o Źołnierzach Wyklętych. – Przede wszystkim trzeba przypominać, że tego typu nazwy są niezgodne z konstytucją, która mówi wyraźnie, iż promowanie totalitarnych ideologii jest zabronione – mówi.

W sprawie ul. PWKN pismo do Rady Miejskiej w Staszowie skierował śp. Janusz Kurtyka. Prezes IPN pisał: „Jest to przejawem gloryfikacji systemu totalitarnego i stalinowskiego zniewolenia Polski. Nazwy te wciąż utrwalają tezy propagandy politycznej z okresu prowadzonej w okresie PRL indoktrynacji społeczeństwa i faktycznie siłą rzeczy stanowią wyraz lekceważenia pamięci ofiar totalitaryzmów oraz braku szacunku dla dorobku walki Polaków o wolność obywatela i niezawisłość Państwa w XX wieku”. Pomimo upływu lat nazwa nie zniknęła. Wraz z nią setki podobnych w całym kraju.

Tym tekstem rozpoczynamy cykl pt. „Zagłębia komunistycznych patronów”. Przez cały rok „Gazeta Polska Codziennie” będzie opisywała podobne zjawiska. Jeśli również w Państwa miejscowości znajdują się takie nazwy i obiekty, prosimy o kontakt. Pozwoli nam to na utworzenie mapy, która zobrazuje skalę problemu.

Wojciech Mucha

Kontakt do autora:
wojciech.mucha@gazetapolska.pl

Za: niezalezna.pl (03.01.2013) -’Akcja „GPC”! Likwidujmy zagłębia komunistycznych patronów’ | foto: Jaca; pomnikihanby.pl/pomniki_poznan.htm

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content