Czego życzy „Gazeta Wyborcza”? Wiadomo, że kpi z wierzących

„Gdy przykładowo dziecko mówi:” Nie będę już niegrzeczne”, to oznacza przecież, że będzie już grzeczne. Czego więc tak naprawdę swoim czytelnikom życzy „Gazeta Wyborcza”? Czyżby niczego dobrego, czyli samych złych rzeczy, jak logicznie wynika z treści tych życzeń.”– pisze ks. Jan Rosłan

 

W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia podczas posiłku w jednej z olsztyńskich parafii zapytałem zgromadzonych przy stole księży nieco prowokacyjnie, czy może któryś z nich popełnił ten grzech, że kupił świąteczny numer „Gazety Wyborczej”. Nikt tego nie zrobił, więc wyjąłem wycinek i odczytałem zgromadzonym życzenia, jakie swoim czytelnikom na pierwszej stronie złożyła „Gazeta Wyborcza”. Pokazałem też towarzyszący życzeniom rysunek.

2f2ace335ca563067a416ce0e28db107

Tego samego dnia wieczorem byłem w dużo liczniejszym towarzystwie wyłącznie osób świeckich. Zadałem im to samo pytanie. Tu znalazły się osoby, które  „Wyborczą” kupiły. Zapytałem ich, jak odebrały życzenia złożone im przez redakcję. Nikt nic nie powiedział więc te życzenia odczytałem. Brzmią one następująco:

„Dobrych myśli i życzliwych rozmów wzdłuż, wszerz i w poprzek świątecznego stołu, na którym niech nie zabraknie niczego dobrego życzy „Gazeta Wyborcza”.

Te życzenia odczytałem dwukrotnie, aby były bardziej zrozumiałe. Nie chodziło mi o ich superpoprawność ideologiczną, gdzie nie ma ani słowa o Bożym Narodzeniu, nie chodziło mi także o zmieszczony obok satyryczny czy szyderczy rysunek, karykaturę orła ze świńskim, zawijanym ogonem (co ten rysunek ma wspólnego ze świętami?). Zapytałem tylko zebranych, czy na studiach mieli zajęcia z logiki, bo ja na swoich kierunkach takowe miałem. Przecież w tych życzeniach zastosowano podwójne zaprzeczenie:

„…niech nie zabraknie niczego dobrego”,

czyli niech będzie samo zło, bo podwójne zaprzeczenie to potwierdzające twierdzenie. Gdy przykładowo dziecko mówi: „Nie będę już niegrzeczne”, to oznacza przecież, że będzie już grzeczne. Czego więc tak naprawdę swoim czytelnikom życzy „Gazeta Wyborcza”? Czyżby niczego dobrego, czyli samych złych rzeczy, jak logicznie wynika z treści tych życzeń.

Gdyby tak naprawdę było, to wręcz są to szatańskie życzenia, bo tylko szatan życzy człowiekowi rzeczy złych. Może jednak ktoś z redaktorów tak nieumiejętnie posługuje się językiem polskim, że nie wie co napisał? Jednocześnie wiem przecież, że tak ekskluzywna redakcja nic przypadkowego na łamach gazety nie zamieszcza, wszystko jest wielokrotnie sprawdzane przez nadredaktorów i kierownictwo redakcji. Czyżby więc świadome, szydercze zagranie, naigrawanie się ze Świąt i składanych z tej okazji życzeń, na co mógłby wskazywać szyderczy rysunek? Czy może jednak nieuctwo redaktora prowadzącego numer Rafała Zakrzewskiego? W każdym razie po raz kolejny „Gazeta Wyborcza” zakpiła sobie ze wszystkich wierzących obchodzących święta Bożego Narodzenia.

ks. Jan Rosłan

Za: Debata (27 Grudzień 2012) | http://www.debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2595:czego-yczy-qgazeta-wyborczaq-wiadomo-e-kpi-z-wierzcych&catid=65:publicystyka&Itemid=123

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content