Globaliści i miliarderzy – razem przeciwko życiu

Aktualizacja: 2012-11-26 9:39 pm

Przed kilkoma dniami Fundusz Ludnościowy ONZ uznał w swym dorocznym raporcie prawo do antykoncepcji za prawo człowieka. Wezwano do przezwyciężenia wszelkich prawnych utrudnień, które przeszkadzają kobietom w dostępie do środków zapobiegania poczęciu oraz mogących spowodować poronienie. Tę deklarację warto umiejscowić w szerszym kontekście działań Organizacji Narodów Zjednoczonych i pokrewnych organizacji globalistycznych.

Globaliści i miliarderzy - razem przeciwko życiu

Gates i Buffett kochają dzieci jak “wujek Stalin”. Fot. ZumaPress/Forum

Utworzona w 1945 r. ONZ od początku deklarowała apolityczność i zainteresowanie wyłącznie uniwersalnymi kwestiami praw człowieka. Uchwalona trzy lata później Deklaracja Praw Człowieka w swych 30 artykułach głosiła prawa, które miały obowiązywać wszystkich ludzi „bez względu na jakiekolwiek różnice rasy, koloru, płci, języka, wyznania (…) lub jakiegokolwiek innego stanu”. Jednak praktyka polityczna wzięła górę nad roszczeniami do uniwersalizmu. Włoski historyk Roberto de Mattei nazywa ONZ wylęgarnią ideologii.

Stronniczość ONZ wiąże się m.in. z antyamerykanizmem organizacji, jak również z jej antykatolicyzmem. W ostatnich latach Stolica Apostolska była wielokrotnie częściej potępiana za łamanie „praw człowieka”, niż kraje komunistyczne, takie jak Chiny czy Kuba! Jak podkreśla prof. de Mattei, ONZ jest mocno zaangażowana w obronę tzw. praw reprodukcyjnych, które oznaczają „prawa” do wrogiego życiu, sprzecznego z naturą zachowania w sferze seksualnej.

Dobrym przykładem z sierpnia br. jest ingerencja Organizacji w decyzje filipińskich parlamentarzystów. Przedstawiciele ONZ wezwali wówczas posłów tego kraju do przyjęcia ustawy o planowaniu rodziny, która zakładała obowiązkowe lekcje poświęcone tzw. wychowaniu seksualnemu młodzieży. Ustawa miała także wprowadzić refundowanie antykoncepcji przez państwo – a więc z pieniędzy podatników. Uzasadnieniem była stara maltuzjańska teza o negatywnych skutkach wzrostu liczby ludności.

W działaniach mających na celu ochronę tzw. praw reprodukcyjnych wyróżnia się wspomniany Fundusz Ludnościowy ONZ. Podczas współorganizowanej przez Fundusz w lipcu br. Konferencji dotyczącej AIDS postulowano promowanie prezerwatyw jako metody na zapobieganie epidemii tej choroby. Wzywano wówczas także do liberalizacji podejścia do pornografii, antykoncepcji i swobody seksualnej. Uczestnicy konferencji skrytykowali też organizacje religijne za ich konserwatywne podejście do tych kwestii.

Tego typu działania idą w parze z dążeniem niektórych agend ONZ do zastąpienia etyki opartej na Dekalogu jakimś mgliście pojętym nowym kodeksem etycznym. Ów kodeks, którego wyrazem jest choćby wstępnie zaaprobowana w 2000 r. Karta Ziemi, opiera się na mniej lub bardziej wyraźnym kulcie ziemi. Radykalny ekologizm idzie zaś w parze z wezwaniami do ograniczenia ludzkiej populacji. Ludzkość jest w ekologistycznej optyce postrzegana jako „rak” (słowa twórcy tzw. hipotezy Gai, Jamesa Lovelock’a), który niszczy przyrodę.

Kontrolę populacji forsuje też działająca w ramach ONZ Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Autorzy wydanego przez nią w październiku br. podręcznika zajęli się kwestią bezpieczeństwa podczas tzw. aborcji. Wezwali do powszechnego stosowania określonych lekarstw w kombinacjach dających skutek poronny.

Z Funduszem Ludnościowym ONZ współpracują też prywatne organizacje, takie jak Fundacja Gatesów. Właściciel Microsoftu Bill Gates i jego żona Melinda (uważająca się za katoliczkę) są zaangażowani w walkę o ograniczenie światowej populacji. Na zorganizowanej w lipcu br. konferencji Gatesowie wspólnie z Funduszem Ludnościowym ONZ, jak również innymi organizacjami (np. Planned Parenthood) postulowali ograniczenie światowej populacji. Fundacja Gatesów to największa na świecie organizacja charytatywna. Niestety, obok działań mających na celu pomoc ubogim, promuje zabijanie nienarodzonych i antykoncepcję. Wśród 30 mld dolarów, jakie wydała na realizację swoich celów, aż połowa została przeznaczona na tzw. kontrolę populacji.

Gates obawia się gwałtownego wzrostu liczy ludności, szczególnie w krajach ubogich. Podczas jednego ze spotkań z innymi wpływowymi ludźmi (m.in. z miliarderami Davidem Rockefellerem jr., Georgem Sorosem oraz właścicielem CNN – Tedem Turnerem) uznał za groźne prognozy, iż światowa populacja wyniesie w 2040 r. 9,3 miliardy osób. Jego zdaniem, ten wzrost można ograniczyć o miliard dzięki stosowaniu „kontroli narodzin”. Na rzecz Fundacji Gatesów znaczne sumy przekazuje też zajmujący trzecią lokatę w rankingu najbogatszych ludzi świata Warren Buffet. Multimiliarderzy są „godnymi” sojusznikami ONZ w walce z ludzkim życiem.

Marcin Jendrzejczak

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=63999 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]