Polska polityka jednego dziecka – Piotr Badura

Aktualizacja: 2012-09-21 12:01 pm

Wiele napisano u nas o chińskiej polityce jednego dziecka, a zwłaszcza o tym, jak brutalnie ma ona jakoby być egzekwowana. Wiele napisano też o tym, że chińskie rodziny, którym kazano ograniczyć się do jednego tylko dziecka, wolą by tym dzieckiem był syn, co prowadzić ma podobno do częstych aborcji w przypadku poczęcia dziewczynek. W zachodnich mediach znaleźć można informacje, że w Chinach na 100 urodzeń dziewczynek przypadać ma rzekomo 120 urodzeń chłopców. Nie udało mi się w żadnym oficjalnym źródle znaleźć potwierdzenia tych medialnych rewelacji, ale może rzeczywiście tak w Chinach jest.

Budzący grozę wskaźnik 120 chłopców na 100 dziewczynek można jednak znaleźć dużo bliżej niż w Chinach, bo na Opolszczyźnie. Poniżej stosowne dane:

120 chłopców na 100 dziewczynekGdy dla 2010 dodamy 3944 chłopców małżeńskich i 1058 chłopców pozamałżeńskich, to otrzymamy łącznie 5002 chłopców. Z kolei 3264 dziewczynki małżeńskie wraz z 897 dziewczynkami pozamałżeńskimi daje łącznie 4161 dziewczynek. Dzieląc 5002 przez 4161 i mnożąc wynik przez 100 otrzymamy wskaźnik 120 chłopców na 100 dziewczynek.

Obliczenie podobne do powyższego wykonałem dla wszystkich województw w 2010 i w 2009. Wyniki obliczeń zestawiłem w kolejnej tabeli:

Statystycznie w Polsce na 100 urodzeń dziewczynek przypada 106 urodzeń chłopców (a może ściślej 105,9). W skali całej Polski odchylenia od tej średniej są niewielkie i nie wykraczają poza przedział 105-107. Właściwiej może byłoby napisać, że nie wykraczały, bo w 2010 jednak wykroczyły. Z danych, które miałem „pod ręką” ułożyłem tabelę 3. Pokazuje ona liczbę urodzeń chłopców przypadającą na 100 urodzeń dziewczynek w całej Polsce w latach, dla których miałem dane:

Ludność województwa jest zdecydowanie mniejsza niż ludność Polski, więc odchylenia mogą być nieco większe (prawo wielkich liczb). Tradycyjnie mieszczą się one jednak w zakresie 103-108. Gdyby wykroczyły poza ten przedział, ale osiągając wielkość 102 lub 109, to można by mówić o wyjątkowo dużym odchyleniu, ale jeszcze przypadkowym. W 2009 na Opolszczyźnie wskaźnik osiągnął jednak poziom 112 więc o żadnym przypadkowym odchyleniu nie może być moim zdaniem mowy, tym bardziej, że w 2010 wskaźnik dla Opolszczyzny wzrósł do 120 a ponadto ta sama tendencja ujawniła się w Podlaskiem (117) i Mazowieckiem (111). W tej sytuacji nawet Pomorskie (109) wydaje mi się podejrzane. Najwyraźniej mamy do czynienia z jakimś procesem, który rozpoczął się na Opolszczyźnie i obejmuje kolejne województwa. GUS nie opublikował jeszcze danych za 2011 rok. Bardzo jestem ich ciekaw.

I kto tu ma „politykę jednego dziecka”?! Według CIA w 2012 roku Polska będzie miała dzietność na poziomie średnio 1,31 dziecka na kobietę a Chiny 1,55 dziecka na kobietę. I kto tu ma „politykę jednego dziecka”?! Prognozę CIA, dotyczącą dzietności, znaleźć można pod adresem www.cia.gov.

Jak wytłumaczyć to, co obserwujemy w Polsce? Wydaje się, że tam, gdzie zapada decyzja, że prokreacja zostanie ograniczona do jednego tylko dziecka, dla części rodziców ważna staje się jego płeć. Najczęściej chodzi o to, by tym jedynym dzieckiem był syn (choć czasem bywa odwrotnie). Jedną z metod, by jedynym dzieckiem był syn, jest przerywanie ciąż, z których na świat przyszłaby dziewczynka. Aby móc zastosować tę metodę, trzeba umieć dostatecznie szybko ustalić płeć poczętego dziecka. Płeć musi być ustalona w pierwszym trymestrze ciąży. Od niedawna jest to w Polsce możliwe. Sprzedawane są u nas proste testy, służące temu celowi, np. taki:

Większość testów działa tak, że w kontakcie z moczem ciężarnej pojawia się na nich kolor niebieski (chłopiec) lub różowy (dziewczynka), albo wręcz napisy „boy” lub „girl”. Gdy przed kilku laty zaczynano opracowywać takie testy (początkowo badano krew), to etycy zwracali uwagę, że może wystąpić zjawisko wykorzystywania ich do podjęcia decyzji o ewentualnym przerwaniu ciąży. Producenci twierdzili, że w cywilizowanych krajach ludzie tak nie postępują, a do dzikich krajów testy nie będą sprzedawane. Czy Polska jest krajem cywilizowanym, czy dzikim?

Piotr Badura

Piotr Badura – (1953) Ślązak z dziada pradziada, ducha polskiego, z wielką sympatią do Niemiec. Od 1989 wydaje i redaguje lokalne czasopismo “Beczka” (działalność non-profit) we wsi Brynica w gminie Łubniany
Autor miesiąca Prawicy.net w marcu 2012.

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=61130 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]