Aktualizacja strony została wstrzymana

Hiszpania i Izrael kłócą się o bezprecedensowy proces


Między Hiszpanią a Izraelem rozgorzała polemika wokół czwartkowej decyzji sędziego hiszpańskiego Sądu Krajowego Fernando Andreu, który wszczął śledztwo przeciwko siedmiu wojskowym izraelskim, w tym byłemu ministrowi obrony Benjaminowi Ben- Eliezerowi.

Sa oni oskarżeni przez Palestyńskie Centrum Praw Człowieka (PCHR) o „zbrodnie przeciwko ludzkości” podczas izraelskiego ataku w lipcu 2002 roku na dom przywódcy Hamasu Salaha Szehady w mieście Gaza. Zrzucona z samolotu jednotonowa bomba zabiła wtedy Szehadę oraz 14 cywilów, w tym 11 dzieci, a także zraniła 150 innych osób.

Hiszpania zdementowała w piątek informację izraelskiego dziennika „Haaretz”, jakoby rząd w Madrycie zamierzał podjąć działania w kierunku ograniczenia zasady jurysdykcji uniwersalnej, aby anulować proces.

Właśnie dzięki tej zasadzie hiszpański Sąd Krajowy może zajmować się sprawami zbrodni ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości popełnionymi poza Hiszpanią.

Według izraelskiej minister spraw zagranicznych Cipi Liwni ograniczenie zasady jurysdykcji uniwersalnej obiecał jej szef MSZ w Madrycie Miguel Angel Moratinos.

Jednak rząd hiszpański zdementował słowa Liwni. Wyjaśnił, że analizuje się dokonanie „regulacji procesowych” jursydykcji uniwersalnej, co nie wpłynie jednak na jej ograniczenie. Poza tym, reforma nie będzie działać wstecz, a wiec nie będzie miała wpływu na otwarte już dochodzenie przeciw izraelskim wojskowym.

Wicepremier Hiszpanii Maria Teresa Fernandez de la Vega podkreśliła w piątek, ze Hiszpania jest „państwem prawa”, gdzie sądy sa „całkowicie niezależne”.

Jednak zdaniem ambasadora Izraela w Hiszpanii Raphaela Schutza, proces wszczęto z „motywów politycznych”, a jego celem jest „zaprzeczenie samemu prawu Izraela do istnienia”.

Ambasada Izraela przekazała w piątek sędziemu Andreu kopię dokumentacji na temat operacji w Strefie Gazy w 2002 roku. Rząd Izraela poinformował, że za kilka dni przekaże całą 400-stronicowa oryginalną dokumentację.

Zgodnie z aktami sprawy izraelska operacja militarna z 2002 r. była „bezsprzecznie nieproporcjonalna i nadmierna”, „o łatwych do przewidzenia konsekwencjach”. Stwierdza się ponadto, ze oskarżenie może być jeszcze poważniejsze, jeżeli w trakcie procesu udowodni się, że operacja odpowiadała „przemyślanej strategii” i przeprowadzona była „z premedytacją”.

Izraelski minister obrony Ehud Barak powiedział w piątek, że „sądzenie kraju, który ma prawo do obrony, a nie terrorystów z palestyńskiego ugrupowania Hamas oznacza stracenie właściwego kierunku”.

Tymczasem hiszpańska komunistyczna Zjednoczona Lewica ogłosiła, że jako strona oskarżająca zwróci się do sędziego Andreu o poszerzenie śledztwa o czyny popełnione podczas ofensywy izraelskiej na Strefę Gazy na przełomie grudnia i stycznia.

Rząd Izraela zapowiedział już, że będzie bronić swoich żołnierzy przed możliwymi oskarżeniami o zbrodnie wojenne.


Za: Viva Palestyna

.