Terror i zbrodnia w imię nowego porządku – Grzegorz Kucharczyk

Aktualizacja: 2012-09-3 8:44 pm

Od czasu zamachów na nowojorskie WTC wrzesień w szczególny sposób wiąże się z upamiętnianiem ofiar terroryzmu. W tym kontekście warto przypomnieć inny bestialski akt terroru, który rozegrał się w tym właśnie miesiącu dwieście dwadzieścia lat temu. 2 września 1792 roku – trzy tygodnie po ustanowieniu we Francji republiki – paryski motłoch („lud”) rozpoczął regularne masakry przetrzymywanych w paryskich więzieniach księży, arystokratów, żołnierzy wiernych królowi (w tym bohaterskich szwajcarskich gwardzistów trwających do końca przy Ludwiku XVI). Było ich około 2 600. Według ostrożnych szacunków historyków, w trwających ponad tydzień masakrach zginęło ich ponad połowa.

Wrzesień 1792 r., paryski motłoch obnosi odciętą głowę księżniczki de Lamballe. Repr. UIG/Forum

Pierwsze dni września 1792 roku w Paryżu były orgią morderstw, porównywalną jedynie do dni z lipca 1789 roku, gdy masakrowano załogę Bastylii, która poddała się niemal bez walki, a na ulicach urządzono regularne polowanie na wszystkich „wrogów ludu”. We wrześniu 1792 roku „lud” poszedł jeszcze o krok dalej. Eliminowano więźniów. O rewolucyjną czujność dbali tacy „przyjaciele ludu” jak Jean Paul Marat, który już niedługo po 10 sierpnia 1792 roku (obalenie monarchii) nawoływał zdobywców Tuillieri: Zanim odejdziecie pozbądźcie się wrogów, dobijcie swoje ofiary. Rzućcie się na tych, co mają powozy, lokajów, jedwabne stroje. Skontrolujcie więzienia, mordujcie szlachtę, księży, bogaczy. Pozostawcie po sobie tylko krew i trupy.

Tak też się stało. Więźniów mordowano masowo, a motłoch pławił się w bestialstwie. Bo jak inaczej nazwać straszliwy los księżniczki de Lamballe, której jedyną „winą” było to, że należała do wąskiego kręgu przyjaciół przebywającej już w więzieniu w Temple królowej Marii Antoniny. Jej odciętą głowę zatknięto na pikę i zaniesiono pod okno celi królowej. Wśród ofiar wrześniowego terroryzmu znaleźli się m.in. dawni królewscy ministrowie oraz wielu księży (w tym arcybiskup Arles oraz biskupi z Saintes i Beauvais).

Nowy, republikański rząd był o wszystkim informowany. Minister sprawiedliwości republiki, Georges Danton, w reakcji na dostarczane mu wiadomości o toczących się masakrach w więzieniach, które podlegały jego nadzorowi, odparł: Gwiżdżę na więźniów, niech się z nimi dzieje, co chce. Bezpośrednimi mocodawcami zbrodni były władze rewolucyjnej Paryskiej Komuny. Według Pierre’a Gaxotte’a, siepacze za swoją „pracę” dostawali po sześć franków dziennie. Wynagrodzenie obejmowało również wszystkie kosztowności (pieniądze, biżuterię) znalezione przy ofiarach.

Czy można usprawiedliwić mordowanie bezbronnych więźniów? Ależ oczywiście, że można. Podobnie, jak można uczynić narodowe święto z dnia, w którym wymordowano bezbronnych żołnierzy, a ich dowódcy oderżnięto głowę rzeźnickim nożem (Bastylia, 14 lipca 1789 r.). W polskiej historiografii ciągle dominuje interpretacja, której autorem był Jan Baszkiewicz – niekryjący specjalnie swoich sympatii dla rewolucji w jej najbardziej radykalnej, jakobińskiej fazie. Jak pisał przed laty w swojej biografii Robespierre’a o mordowaniu więźniów w Paryżu we wrześniu 1792 roku: Motywy tej fali ludowego terroru są zrozumiałe. W obliczu klęsk na froncie lud szuka pomsty na kontrrewolucjonistach; ale może bardziej jeszcze boi się spisków. Ochotnicy szykują się do wyjścia na front: jakże zostawić stolicę podminowaną konspiracjami wrogów?

Przy okazji zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 roku powtarza się tezę, że terroryzm jest drogą do nikąd, a terroryści na przemocy nie są w stanie niczego zbudować. I jest to słuszna teza. Choć, jak świadczy przykład Republiki Francuskiej, próba może trwać bardzo długo.

Grzegorz Kucharczyk

KOMENTARZ BIBUŁY: Aż dziw bierze, że poważni ludzie po tylu latach dalej uważają, że 11 września miały miejsce “zamachy terrorystyczne”. No, chyba że chodzi o terroryzm państwowy – wtedy zwracamy honor, chociaż należałoby pisać bez języka maskującego.

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=60544 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]