Prof. Zybertowicz: To przejaw głębszej patologii

Przez lata mieliśmy do czynienia z zakulisowymi grami, przepychankami degradującymi jakość podstawowych instytucji życia publicznego oraz wiarę obywateli w standardy demokratycznego państwa prawa – mówi portalowi Stefczyk.info prof. Andrzej Zybertowicz.

Stefczyk.info: Biegli orzekli, że zarówno gen. Jaruzelski, jak i gen. Kiszczak są niezdolni do odbywania procesów sądowych. Oznacza to, że ich procesy zostaną zawieszone. Jak Pan ocenia tę sytuację?

Prof. Andrzej Zybertowicz: Nie jestem w stanie ocenić wiarygodności orzeczenia biegłych. Nie wykluczam, że w sensie ściśle medycznym i prawnym panowie generałowie nie kwalifikują się do postawienia przed sądem, że także w przypadku innych osób biegli podjęliby taką samą decyzję. Z drugiej strony, możliwe jest również, że orzeczenie jest naciągane, że stoją za nim jakieś oddziaływania. Jednak nie to jest najważniejsze. Jak w wielu innych przypadkach interpretując sens zdarzenia nie należy się ograniczać do samego wydarzenia. O wiele ważniejsze jest, kiedy to zdarzenie nastąpiło oraz, w jakim kontekście przyczynowym i historycznym ono miało miejsce.

Jaki kontekst widzi Pan w tym przypadku?

To, że przez 23 lata III RP nie potrafiła się uporać z problemem zbrodni PRL, jest ważnym wskaźnikiem jakości systemu III RP w ogóle. To nie jest wskaźnik tylko jakości sądownictwa. To jest wskaźnik czegoś głębszego. Myślę o zjawisku diagnozy bez konsekwencji. Poważne społeczne problemy są rozpoznawane, ale żadne skuteczne środki zaradcze nie są wcielane w życie. Już bodaj w 1994 roku Jan Rokita mówił, że błędem było nieprzeprowadzenie w prokuraturze i sądownictwie czegoś w rodzaju „opcji zerowej”. Mówił o rozstaniu się w trybie natychmiastowym z większością sędziów i prokuratorów, wybranie najlepszych absolwentów studiów prawniczych i wprowadzenie ich na drogę szybkiej ścieżki zawodowej.

O potrzebie takiej decyzji słychać i dziś

Od czasu wypowiedzi Rokity wielokrotnie stwierdzano to, co mówi się przy okazji i obecnej sytuacji: sądownictwo, prokuratura okazały się niezdolne do rozliczeń z przestępstwami politycznymi popełnionymi w starym systemie. To jedna z wielu diagnoz bez konsekwencji. Publicznie stwierdza się poważne nieprawidłowości, wskazuje ich przyczyny, a potem występuje widoczna niezdolność do rozwiązania problemu.

Jakich obszarów państwa to dotyczy?

To dotyczy takich obszarów, jak korupcja, tajne służby, służba zdrowia, budowa infrastruktury, bezpieczeństwo obrotu gospodarczego, bezpieczeństwo energetyczne. Przykłady diagnoz bez konsekwencji można mnożyć. Ale trzeba zrobić kolejny krok w rozumowaniu. Jeśli bowiem diagnoza bez konsekwencji jest strukturalną cechą III RP, to świadczy o tym, że III RP jest systemem kontrolowanym przez antyrozwojowe grupy interesu. To jednak nie jest ostateczny poziom naszej diagnozy. Do niej dojdziemy, gdy stwierdzimy, jakie partie, jakie środowiska biznesowe, medialne i kulturowe pełnią funkcję antyrozwojowych grup interesu, a jakie niosą ze sobą potencjał rozwoju Polski. Dopiero wtedy zrozumiemy i określimy naturę III RP i uświadomimy sobie i innym obywatelom, w jakim kierunku trzeba działać, żeby omawiana sytuacja gen. Kiszczaka i gen. Jaruzelskiego nie miała miejsca.

Źeby zostali ukarani?

Nie tu leży punkt ciężkości. Można sobie wyobrazić, że w pewien przejrzysty i jasny sposób w systemie politycznym uzyskujemy konsensus głównych ugrupowań, które uznają, że ze względu na bezkrwawe oddanie władzy generałów obejmuje jakaś forma abolicji. Jednak to musi zostać jasno powiedziane. My natomiast przez te lata mieliśmy do czynienia z zakulisowymi grami, przepychankami degradującymi jakość podstawowych instytucji życia publicznego oraz wiarę obywateli w standardy demokratycznego państwa prawa. To jest kluczowe w tej sprawie.

Rozmawiał Stanisław Źaryn

Za: Stefczyk.info (02.07.2012) | http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/prof-zybertowicz-to-przejaw-glebszej-patologii

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content