Pasażerskie samoloty izraelskich linii El Al przewożą broń! Kraje europejskie zakazały lądowań i obsługi

Pięć krajów europejskich: Wielka Brytania, Niemcy, Portugalia, Hiszpania i Włochy oznajmiły o wydaniu zakazu lądowania samolotów izraelskich linii El Al. Zakaz dotyczący lądowania i udzielania samolotom jakiegokolwiek serwisu, w tym uzupełniania paliwa, motywowany jest potwierdzonym podejrzeniem o systematyczne przewożenie dużej ilości broni przez samoloty El Al odbywające regularne loty pasażerskie.

O rozmiarach transportu broni dokonywanego przez samoloty pasażerskie El Al odbywające regularne pasażerskie loty do Izraela, świadczy wypowiedź rzecznika prasowego linii El Al, który powiedział, że utrudnienie w uzupełnianiu zasobów broni przez Izrael naraża państwo Izrael na wielkie ryzyko.

 

KOMENTARZ BIBUŁY: A to ci gratka! Ci, co najgłośniej krzyczą o „terroryzmie”, „bezpieczeństwie lotów”, ci sami co wprowadzają pod przykrywką „walki z terroryzmem” idiotyczne przepisy zabraniające przeciętnemu pasażerowi zabierać na pokład samolotu kremu do rąk, szminki, zapalniczki czy wkładek do butów – sami regularnie przewożą w samolotach odbywających regularne loty pasażerskie, wielkie ilości broni, bomb i innych ładunków wybuchowych.
Oczywiście wszystko to rozejdzie się z czasem po kościach, media nie zwrócą uwagi na taki „nie interesujący nikogo” incydent, a Izrael wróci do swojego dawnego procederu przerzutu broni swymi samolotami. (Vide np. katastrofa transportowego samolotu linii El Al, który rozbił sie na przedmieściach Amsterdamu 4 października 1992 roku, zabijając 43 osoby. Katastrofa ta spowodowała uwolnienie się groźnych substancji chemicznych służących do produkcji broni masowego rażenia, co potwierdził kilka lat później rząd Izraela naciskany przez parlament holenderski. Katastrofa ta została zupełnie zapomniana przez media i dzisiaj nikt nie śmie o niej nawet wspominać.)
No a teraz przypuśćmy przez chwilę, że przechwycono by przerzut broni odbywający się w ramach regularnych pasażerskich lotów np. liniami irańskimi – o, to była dopiero pożywka dla filosemickich mediów, to dopiero byłby temat do trąbienia jak bardzo Iran jest niebezpieczny dla świata, jak bardzo naraża życie pasażerów i jak bardzo jest przebiegły! A tak nic, cisza, klapki na oczy i uszy. Pewnych tematów nie wolno podejmować. Widocznie te „wolne media” nie otrzymały ze swoich central prikazu by zajmować się tematem. Albo nie ustalono jeszcze linii obrony i trwa wyczekiwanie na reakcję redakcji The New York Timesa. Po komunikacie Centrali, światowe tajmsiki będą powtarzały słowo w słowo jedną złotą myśl. Od razu też i w Polsce różne Gazety Wyborcze będą wiedziały co na ten temat myśleć. Na razie myśleć nie nada.

Konkluzja jest jak zwykle jedna i ta sama: strzeżmy się tych co najgłośniej krzyczą: „łapaj złodzieja!”, bowiem sami uciekają z łupem i kontrabandą.

 

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content