„Wiedza o przeszłości Polski, zdaniem obecnej władzy, jest… mało użyteczna. Wręcz szkodliwa” – rozmowa z prof. Tomaszem Gąsowskim

Aktualizacja: 2012-05-9 9:18 am

W dniu 7 maja głodówkę w obronie lekcji historii podjęli wrocławianie: Marek Muszyński, Eugeniusz Szumiejko i Janusz Wolniak, a więc także nauczyciele akademiccy. Od 50 dni w różnych miastach Polski: Krakowie, Sosnowcu, Siedlcach, Częstochowie i Tarnowskich Górach protest podejmują różne środowiska. Przy tej okazji rozmawiamy z profesorem Tomaszem Gąsowskim z Uniwersytetu Jagiellońskiego m.in. o problemach edukacji, których obecna reforma nie rozwiązuje.

Portal ARCANA: Spór o edukację historyczną w szkole średniej nie może znaleźć płaszczyzny wymiany argumentów. Minister Hall i minister Szumilas twierdzą, że lekcji historii będzie więcej, a profesorowie historii twierdzą, że będzie mniej. Tak trudno dojść do podstawowych faktów? Tych lekcji będzie w końcu mniej czy więcej?

Prof. Tomasz Gąsowski: Lekcji historii w ścisłym rozumieniu tego słowa w podstawowym kanonie nauczania będzie mniej. To da się oczywiście wyliczyć. Natomiast obie Panie wliczają do nich także zajęcia odwołujące się w nieokreślonym bliżej zakresie do pewnych historycznych wątków znajdujących się w specjalistycznej ścieżce edukacyjnej (tzw. moduły) wybieranej (lub nie) przez część uczniów.

Ale nie tylko o ilość godzin się rozchodzi. W nowej podstawie programowej nauka o narodowych wartościach „Ojczysty panteon, ojczyste spory” są jednym z dziewięciu modułów do wyboru, dochodzą moduły „Wojna i wojskowość”, „Kobieta, mężczyzna, rodzina” i inne. Skąd ta degradacja aspektu polskiego w edukacji finansowanej jednak przez budżet RP?

Budżet RP finansuje to co jego dysponenci, czyli aktualnie sprawująca władzę ekipa, uważa za właściwe i korzystne. Zgodnie z jej przekonaniem nie należy nadmiernie przeciążać młodych umysłów mało użyteczną, a niekiedy – w jej pojęciu – wręcz szkodliwą w dzisiejszych czasach wiedzą o przeszłości Polski i Polaków, jej dziedzictwie kulturowym etc. Czy „ojczysty panteon” i „ojczyste spory” zostaną istotnie włączone do obowiązujących modułów to dopiero czas pokaże. Na razie są to postulaty i obietnice.

Z drugiej jednak strony zwolennicy reformy podkreślają, że dotychczasowy program należało zmienić, że uczniowie trzykrotnie (podstawówka, gimnazjum, liceum) uczyli się o starożytnym Egipcie, a ani  razu o stanie wojennym. Czy teraz sytuacja się zmieni?

Istotnie, dotychczasowy program nauczania historii oraz sposób jego realizacji pozostawiał i pozostawia nadal wiele do życzenia. Szczególnego przemyślenia i wymagają dwie kwestie: 1. Jak rozłożyć treści historyczne na trzy poziomy nauczania, by uniknąć powtórzeń ale także luk, szczególnie gdy idzie o historię ostatniego półwiecza. Nowe propozycje tego nie gwarantują. 2. Nieustannym wyzwaniem jest potrzeba zerwania z szufladkowaniem wiadomości przekazywanych na lekcjach z poszczególnych przedmiotów. W tym przypadku idzie o konieczność zintegrowania nauczania historii z innymi przedmiotami humanistycznymi (zwłaszcza języka polskiego – czyli po prostu kultury, a także geografii).

Reforma edukacji to proces wieloletni, zapoczątkował go Jerzy Buzek z wprowadzaniem gimnazjów. Teraz coraz mocniej słychać głosy nawołujące do likwidacji gimnazjów. Jak by pan Profesor ocenił ewolucję edukacji ostatnich 15 lat?

Jestem zwolennikiem edukacji realizowanej tylko na dwu poziomach (8+4). Gimnazjum jest wg mnie poziomem sztucznie wykreowanym. W praktyce często zdarza się, iż w jednej i tej samej szkole są realizowane przez tych samych nauczycieli dwa poziomy: 1+2 lub 2+3.

Protest głodujących jest aktem desperacji. Edukacja jest w stanie fatalnym, matura z roku na rok jest coraz prostsza. Przed wojną człowiek z wykształceniem średnim był inteligentem, dzisiaj tytuł magistra nie daje podstawy do takiego mniemania o sobie. Co należałoby zmienić w polskiej edukacji?

To, że przed wojną, czyli już blisko 75 lat temu matura czyniła z człowieka inteligenta wynikało z dwu faktów – jej wysokiego poziomu oraz mimo wszystko elitarności. Masowość współczesnej edukacji na każdym poziomie, także studiach wyższych, utrudnia utrzymanie w mocy aspektu pierwszego a przekreśla aspekt drugi. Osobna i bynajmniej nie akademicka tylko kwestia to pytanie czy dzisiaj inteligenci są do czegoś potrzebni?

Rozmawiali Łukasz Wiater i Jakub Maciejewski

prof. dr hab. Tomasz Gąsowski – historyk, pracownik Uniwersytetu Jagiellońskiego, kierownik Zakładu Historii Polski Nowoczesnej, specjalista w zakresie historii XIX i XX w. oraz stosunków polsko-żydowskich.

Protest głodowy w obronie lekcji historii trwa

Sprzeciw wobec rugowaniu nauczania lekcji historii ze szkół jest prowadzony w siedzibie dolnośląskiej „Solidarności” we Wrocławiu. Protestujący kontynuują akcję rozpoczętą w Krakowie 50 dni temu. W międzyczasie sztafeta protestu przeszła przez Warszawę, Siedlce, Częstochowę, Tarnowskie Góry i Nysę.

Głodujących wspierają działacze z innych miast. Protestujący spotykają się z wyrazami poparcia i solidarności płynących od różnych osób i organizacji. Protestujący organizują pikiety i szeroką akcję ulotkową w mieście. Zdecydowali też o zorganizowaniu akcji pt. “Przekaż dalej książkę historyczną”.

Protest zakończy się w poniedziałek. – Trzy kolejne miasta chcą przejąć głodówkę – mówi Radosław Rozpędowski, koordynator wrocławskiego protestu.

Zmiany, jakie od 2012 roku chce wprowadzić rząd zakładają wycofanie ze szkół średnich lekcji historii dla klas o profilu ścisłym. W zamian ma się pojawić przedmiot „Historia i społeczeństwo” z poważnie ograniczonym programem nauczania.

Źródło: “Gazeta Polska Codzienna”

luk

Za: Polonia Christiana – pch24.pl (2012-05-09)

 

Za: Portal Arkana (08-05-2012) -- [Org. tytuł: « „Wiedza o przeszłości Polski, zdaniem obecnej władzy, jest... mało użyteczna. Wręcz szkodliwa”. Rozmowa z profesorem Tomaszem GÄ…sowskim (Uniwersytet Jagielloński) o reformie edukacji.»]
Tags:

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=56480 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]