Aktualizacja strony została wstrzymana

Fałszerstwa w BOR

Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga ma sprawdzić, czy w Biurze Ochrony Rządu doszło do fałszowania dokumentacji po katastrofie smoleńskiej

„Nasz Dziennik” już kilka miesięcy temu informował o możliwości uzupełniania teczek operacyjnych dotyczących wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu w 2010 roku.
– Dochodzą mnie słuchy, że pewne rzeczy w BOR były niedopełnione i po katastrofie smoleńskiej coś było dopisywane. Wydaje mi się, że nie chodziłoby tu o streszczenia z operacji. Powiem szczerze, że chciałbym się mylić w tej sprawie – mówił w grudniu ub.r. w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ppłk rez. Tomasz Grudziński, były zastępca szefa Biura Ochrony Rządu. Jego koledzy nie wierzą, że sztukowanie tak ważnej dokumentacji mogłoby się odbywać poza wiedzą gen. Mariana Janickiego, szefa BOR. Grudziński nie chce komentować ostatnich doniesień z uwagi na to, że był przesłuchiwany przez prokuraturę w tej sprawie. Prokuratura Warszawa-Praga wątek ewentualnych fałszerstw wyodrębniła do osobnego postępowania – poinformował portal TVN24. Ma on dotyczyć „materialnego fałszerstwa dokumentów, wytworzonych w Biurze Ochrony Rządu, dokonanego w okresie od 10 kwietnia 2010 r. do 6 maja 2010 r. w Warszawie”. Rzecznik prokuratury Renata Mazur na razie tego nie potwierdza. – Nie jestem zaskoczony tą informacją, o tym, że coś dziwnego działo się z dokumentami, mówiłem jakieś półtora miesiąca po katastrofie, takie informacje dochodziły do mnie – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” płk rez. Andrzej Pawlikowski, były szef BOR. Dodaje, że takie informacje wypływały od czynnych funkcjonariuszy Biura. Pawlikowski zwraca uwagę, że zabrakło w tym przypadku interwencji innych służb, które by zapobiegły manipulacjom przy dokumentacji. – Zawiodły tutaj inne służby, mam na myśli ABW, bo zaraz po katastrofie nie tylko w BOR, ale i innych podmiotach agencja powinna zabezpieczyć dokumentację, tak aby nie dochodziło do sytuacji, że ktoś kombinował przy dokumentach – ocenia Pawlikowski.

W Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga toczą się już śledztwa dotyczące organizacji lotów do Smoleńska w 2010 r. oraz niedopełnienia obowiązków przez BOR. W pierwszym postępowaniu badane jest ewentualne niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień przez urzędników Kancelarii Prezydenta, Premiera, MSZ, MON i polskiej ambasady w Moskwie. Natomiast drugie dotyczy niedopełnienia obowiązków przez BOR.

W lutym zarzuty w sprawie organizacji lotów do Smoleńska w kwietniu 2010 r. usłyszał wiceszef Biura Ochrony Rządu gen. Paweł Bielawny. Prokuratura zarzuciła mu niedopełnienie obowiązków związane z działaniami BOR m.in. podczas przygotowań lotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Smoleńska w kwietniu 2010 r. oraz poświadczenie nieprawdy w dokumencie „mającym znaczenie prawne”.

Zenon Baranowski

Za: Nasz Dziennik, Poniedziałek-Wtorek, 30 IV – 1 V 2012, Nr 101 (4336) | http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20120430&typ=po&id=po27.txt