Spisek i terroryzm – co stoi za zamachami we Francji?

Francuski zamachowiec nie żyje. Zginął podczas próby ucieczki ze swojego mieszkania, które od wczoraj było okrążone przez policję. Jak widać w przeciwieństwie do zamachowca z Norwegii perspektywa spędzenia najbliższych lat w więzieniu okazała się na tyle nieprzyjemna, że Mohamed Merah postanowił zaryzykować i wyskoczyć z okna.

Warto przyjrzeć się kulisom i skutkom wydarzeń jakie miały w związku z działalnością „zabójcy z Tuluzy”. Na samym początku, gdy tożsamość zamachowca nie była jeszcze znana pojawiały się spekulacje, że możemy mieć do czynienia z podobną operacją jak ta, której latem zeszłego roku dokonał w Norwegii Anders Breivik. On sam utrzymywał wówczas, że chociaż działał sam, to w Europie jest więcej ludzi takich jak on i wkrótce o nich usłyszymy i chociaż media na ten temat milczały to można przypuszczać, że służby specjalne wielu europejskich państw nie pozostawiły sprawy samej sobie. 

Wkrótce jednak okazało się, że autorem zamachów we Francji jest Mohamed Merah, 23-letni obywatel francuski algierskiego pochodzenia. Merah podczas negocjacji z policją wyraził żal, że nie zabił większej liczby osób, zaś jego głównym motywem miała być chęć pomszczenia palestyńskich dzieci i odpowiedź na obecność francuskiego wojska w Afganistanie. Policja nie potwierdziła jego członkostwa w Al-Kaidzie, ale istnieją podejrzenia, że zamachowiec kontaktował się z tą organizacją, m.in. podczas wyjazdów do Afganistanu i Pakistanu.

Teraz przyjrzyjmy się tłu wydarzeń. Wkrótce (22 kwietnia) wybory we Francji. Obecnemu prezydentowi Nicolasowi Sarkozy po piętach depcze kandydat socjalistów Francoise Holland. Obie strony walczą o głosy a wybory w obliczu zamachów z pewnością podgrzeją atmosferę tak jak to miało miejsce choćby w Hiszpanii w 2004 roku. Jak twierdzi Richard Cottrell z the IntelHub zamachy z pewnością zjednoczą wokół Sarkozy’ego francuskich Żydów oraz tych Francuzów, którzy są przeciwni dalszemu napływowi muzułmanów 

Na reakcję prezydenta Francji nie trzeba było z resztą długo czekać. Na dzisiejszej konferencji prasowej zapowiedział bowiem, że osoby regularnie odwiedzające strony „usprawiedliwiające terroryzm” lub „nawołują do nienawiści i przemocy” będą postawione przed sądem. Biorąc pod uwagę, że to właśnie Sarkozy był do tej pory jednym z głównych europejskich zwolenników wprowadzenia kontroli sieci, można przypuszczać, że nie skończy się na deklaracjach.

Zapewne w ciągu najbliższych kilku dni poznamy jeszcze wiele szczegółów w związku z zamachami we Francji, już teraz pojawiają się nawet podejrzenia, że mogły one mieć charakter operacji fałszywej flagi. Świadczyć o tym mogłoby między innymi po raz kolejny wykorzystanie specyficznego typu zamachowca określanego jako „kolejny samotny świr” („another lone nut”). Pojawiają się również porównania do ujawnionej pod koniec lat 80-tych operacji „Gladio” gdzie inspirowane przez NATO tajne służby inicjowały działalność komunistycznych organizacji terrorystycznych. Czy teraz może być podobnie?

Onet.pl/Interia.pl/ Reuters/IntelHub/RT

Za: Kod Władzy (22 marca 2012) | http://orwellsky.blogspot.com/2012/03/spisek-i-terroryzm-co-stoi-za-zamachami.html

Skip to content