Rozważanie na Marzec

Ave Maria, gratia plena, Dominus Tecum, benedicta tu in mulieribus. Te słowa wypowiedział Anioł zwiastując Maryi, że będzie Matką Boga. Później stały się one częścią najczęściej powtarzanej modlitwy Maryjnej. W tej modlitwie tkwi moc różańca. I choć istnieje wiele przepięknych modlitw ta jest Maryi najmilsza. Przede wszystkim dlatego, że przypomina Jej moment w którym otrzymała Boga na własność. Jej umiłowany Bóg stał się Jej Synem. Wcielenie było jednym z najpiękniejszych momentów w ziemskim życiu Maryi. Nie tylko dlatego, że wtedy stała się matką, ale dlatego, że otrzymała Boga w najbardziej intymny sposób. Tytuł matki jest Jej najmilszym ze wszystkich, ponieważ jest najbardziej prosty i w nim tkwi głębia Jej pokory. Owszem, jest naszą Panią, Królową, Wspomożycielką itd., ale Jej Serce jest sercem matki i Ona przychodzi do nas jako Matka. Jeśli oddajemy Jej hołd jako Królowej Ona nie zatrzymuje go dla siebie, ale w całości oddaje swemu Synowi. Jeśli jednak oddajemy Jej miłość dziecięcą ujmujemy Jej Serce w wyjątkowy sposób, nie ma bowiem nic słodszego dla matki jak tylko małe i nieporadne dowody miłości jej dzieci.

Dlatego też Niepokalana szczególnie wysłuchuje próśb zanoszonych przez tą modlitwę.  I sama także modli się za nas, ponieważ w drugiej części dodajemy „módl się za nami grzesznymi”. Ona sama najlepiej wie co chce dla nas wyprosić u Swego Syna, co jest nam potrzebne, jest to więc wyraz wielkiego zaufania do Niepokalanej. Nie mówimy bowiem o co ma się modlić, nie dodajemy tam własnej woli ale zupełnie zdajemy się na Nią, że Ona wyprosi nam wszystko co potrzebne.

Pozdrowienie Anielskie, jeśli tylko odmawiamy je naprawdę żarliwym i szczerym sercem ma wielką moc przemiany naszego życia. A to dlatego, że ono przemieniło życie Najświętszej Panny. Owszem już wcześniej była Ona wybrana, wolna od grzechu pierworodnego, ale dopiero w chwili zwiastowania faktycznie stała się Matką Boga. To zmieniło całe Jej dotychczasowe życie. Odtąd nosiła Boga pod swoim Niepokalanym Sercem. Zmiana dotyczyła nie tylko Jej życia fizycznie, jako że stała się matką. Ale przede wszystkim duchowo, można powiedzieć, że w chwili zwiastowania lilia, która dotychczas była małym, ukrytym pąkiem zaczęła rozkwitać aby w chwili Narodzenia ukazać się pełnym kielichem czystości. Duszom prawdziwe miłującym Maryję i chcącym stać się podobnymi do Niej udziela Ona wielu łask przez pobożne odmawianie Pozdrowienia Anielskiego. Przez słowa tej modlitwy udziela nam Ona coraz bardziej swojego Syna i coraz bardziej nas z Nim jednoczy. Dając fizyczne życie Jezusowi dała nam nasze, duchowe życie.

Rozważanie tajemnicy zwiastowania ukierunkowuje nas zawsze na cel, dla którego Jezus przyszedł na świat. Maryja przyjęła Słowo Boże z całym cierpieniem, które się z Nim wiązało. Podobnie my powinniśmy przyjmować wszelkie krzyże jeśli chcemy aby Boskie Dzieciątko wzrastało w naszej duszy.

Za: Trzeci Zakon Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X (22 marca 2012) | http://trzecizakonfsspx.blogspot.com/2012/03/rozwazanie-na-marzec.html | Rozważanie na MARZEC

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content