Boją się, że dla nich zabraknie? – Stanisław Michalkiewicz

Szanowni Państwo!

Nie jest żadną tajemnicą, że demokracja w Polsce ma charakter fasadowy, że ci wszyscy – no, może nie „wszyscy”, ale zdecydowana większość Umiłowanych Przywódców, to figuranci – albo podstawieni przez poszczególne bezpieczniackie watahy, albo tak zwani pożyteczni idioci – a za ich plecami za sznurki pociągają tajne służby z komunistycznym rodowodem. Niektórzy ludzie w to nie wierzą i uważają, że to „teoria spiskowa”. Tymczasem to nie jest żadna „teoria”, tylko najbardziej praktyczna praktyka, wypraktykowana zresztą nie tylko w naszym nieszczęśliwym kraju, ale i w państwach poważnych. Różnica między państwami poważnymi, a naszym nieszczęśliwym krajem polega na tym, że w państwach poważnych tajne służby – po swojemu, bo po swojemu – ale jednak o swoje państwa dbają, podczas gdy u nas tajniacy zachowują się nie tylko jak okupanci, ale w dodatku – tacy okupanci, którzy nie są pewni trwałości okupacji. Dlatego podstawowym sposobem działania okupujących Polskę bezpieczniackich watah jest rozkradanie kraju i jego zasobów, albo samodzielnie, albo – co zdarza się jeszcze częściej – we współdziałaniu z różnymi cudzoziemcami, którzy dają szansę na zagwarantowanie złodziejom bezpieczeństwa.

Ale nie tylko na tym polega bezpieczniacka socjotechnika. Nasi okupanci starają się skierować irytację ludzi na winowajcę zastępczego, na którego z różnych powodów wytypowany został Kościół katolicki. Przede wszystkim Kościół, mimo częściowego zinfiltrowania przez komunistyczną bezpiekę, nadal pozostaje jedyną naprawdę niezależną od bezpieki, zorganizowaną siłą, która nie poddaje się zakulisowej dyrygenturze. Po drugie – Kościół udowodnił, że w razie potrzeby potrafi podjąć się roli politycznego przywódcy narodu, z którym – w odróżnieniu od bezpieczniackich watah, wysługujących się państwom trzecim – jest organicznie związany. Dlatego państwa przygotowujące scenariusz rozbiorowy próbują zneutralizować Kościół katolicki – by naród polski pozbawić w ten sposób wszelkiego przywództwa politycznego. Wreszcie – po trzecie – środowiska socjalistyczne, masońskie i żydowskie, nadające ton Unii Europejskiej, forsują ideologię marksizmu kulturowego, bezkompromisowo wrogą wszelkiej religii, a zwłaszcza – znienawidzonego od samego początku przez Żydów chrześcijaństwa.

Toteż nic dziwnego, że na takie zapotrzebowanie ze strony naszych wrogów i okupantów, nie tylko pojawiły się polityczne formacje spod ciemnej gwiazdy w rodzaju dziwnie osobliwej trzódki biłgorajskiego filozofa, ale również nasiliła się aktywność rozwydrzonych kobiet, inspirowanych między innymi przez środowisko skupione wokół „Gazety Wyborczej”. W ostatnią niedzielę te rozwydrzone kobiety próbowały „przeciąć pępowinę” łączącą państwo z Kościołem, sugerując, że właśnie Kościół jest główną przyczyną trapiących nasze społeczeństwo paroksyzmów.

Na tym tle warto zwrócić uwagę, że zarówno rozwydrzone kobiety, jak i mentorujący im cadykowie z „Gazety Wyborczej”, starannie przemilczają roszczenia, jakie wobec Rzeczypospolitej Polskiej kierują krajowe i zagraniczne środowiska żydowskie. Najwyraźniej skądś wiedzą, że rozwydrzenie – rozwydrzeniem, ale – odtąd – dotąd – i że o pewnych sprawach lepiej głośno nie mówić. My jednak nie uznajemy żadnych tematów tabu, więc informujemy, że – przynajmniej jeśli chodzi o liczbę wniosków, skierowanych pod adresem władz państwowych i samorządowych o „zwrot” mienia – na pierwszym miejscu nie jest wcale Kościół katolicki, tylko Fundacja Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego, utworzona przez Organizację Żydowską do spraw Restytucji z siedzibą w Nowym Jorku oraz Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich. Do Komisji Regulacyjnej do spraw Gmin Wyznaniowych Żydowskich skierowała ona ponad 5 500 wniosków o przekazanie mienia, podczas gdy Kościół katolicki – zaledwie 3 tysiące. Dotychczas spośród tych 5 500 żydowskich wniosków rozpatrzono około 1800, a niezależnie od przekazania nieruchomości, wypłacono gminom żydowskim około 56 mln złotych odszkodowań. A przecież to kropla w morzu w porównaniu z żądaniami kierowanymi pod adresem Polski, by pod pretekstem restytucji mienia osób prywatnych, przekazała organizacjom wiadomego przemysłu majątek rzędu 60, czy nawet 65 miliardów dolarów. To są prawdziwe przygotowania do rabunku Polski i dopiero na tym tle można zrozumieć perfidię środowiska „Gazety Wyborczej”, szczującego rozwydrzone kobiety na Kościół katolicki.

Mówił Stanisław Michalkiewicz

Stanisław Michalkiewicz

Felieton    Radio Maryja    15 marca 2012

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza z cyklu „Myśląc Ojczyzna” jest emitowany w Radiu Maryja w każdą środę o godz. 20.50 i powtarzany w czwartek. Komentarze nie są emitowane podczas przerwy wakacyjnej w lipcu i sierpniu.

Tu znajdziesz komentarze w plikach mp3 – do wysłuchania lub ściągnięcia.

Za: michalkiewicz.pl | http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2438

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content