Żydowski miliarder Bernard Madoff chciał ukryć swoją fortunę

Amerykańska prokuratura prowadząca sprawę przeciwko byłemu szefowi giełdy nowojorskiej NASDAQ – żydowskiemu miliarderowi Bernardowi Madoff, który stworzył gigantyczną piramidę finansową (nazywaną w literaturze angielskojęzycznej Ponzi Scheme), ujawniła, że w biurku swojego gabinetu na Manhattanie, Madoff przechowywał przygotowane i podpisane in blanco czeki na kwotę 173 milionów dolarów. Czeki te miały być przekazane członkom rodziny celem rozdysponsowania swojej fortuny na wypadek spodziewanego aresztowania i udaremnienia próby odzyskania pieniędzy przez wierzycieli.

Bernard Madoff należał do najbardziej wpływowych osób w świecie finansowym i cieszył się wielkim zaufaniem, szczególnie wśród prominentnych żydowskich przedstwicieli świata biznesu, polityki i przemysłu rozrywkowego. Jak ujawnia dotychczasowe śledztwo, Madoff zdołał oszukać uczestników prowadzonej przez siebie piramidy finansowej, na kwotę co najmniej 50 miliardów dolarów. Ofiarami są prominentni Żydzi amerykańscy, organizacje żydowskie oraz inne instytucje, a nawet banki międzynarodowe.

Kilka tygodni temu Madoff polecił przelanie 150 milionów dolarów z kont brytyjskiego oddziału swojej firmy, do USA, a już podczas procesu żona miliardera wysyłała znaczne kwoty i kosztowności członkom rodziny i znajomym, co naruszyło zasady nałożonego aresztu domowego.

Prokuratorzy wskazują też, że Madoff zamierzał przekazać „200 do 300 milionów dolarów wybranym członkom swojej rodziny i przyjaciołom.”

Zgodnie z panującą praktyką  sprawiedliwości stosującą inne kryteria dla wpływowych i bogatych, Madoff nie przebywa w więzieniu lecz jedynie w tzw. areszcie domowym, czyli mieszka w swojej nowojorskiej posiadłości.


Na podstawie: YahooNews


Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content