Holland nie zdobyła Oskara. No i dobrze

Gdyby ciekawy, ale słaby artystycznie film „W ciemności” zobył Oskara, to jego reżyserka zostałaby przez „Gazetę Wyborczą” i pogrobowców z Unii Demokratycznej wylansowana na tzw. światowy autorytet moralny. A nie jest tego warta. Przypomnę jej udział w nagonce na świetne dzieło Mela Gibsona „Pasja”, zorganizowanej przez ks. Adama Bonieckiego i „Tygodnik Powszechny”. W czasie pseudo-dyskusji po premierze, do której dopuszczono tylko zajadłych krytykantów, Holland nazwała Jezusa Chrystusa „krwawym pulpetem”, co później starano się zatuszować.

W tym samym czasie wraz z innymi tzw. autorytetami moralnymi, w tym m.in. z Bogumiłą Berdychowską, Henrykiem Wujcem” i Sewerynem Blumsztajnem, wzięła udział w nagonce na pomnik ku czci Polaków pomordowanych przez UPA, który miał stanąć w Warszawie. Pomnika tego w stolicy Polski nie ma do dnia dzisiejszego.

Jeżeli jednak Holland tak bardzo pragnie zdobyć statuetkę filmową, to niech zekranizuje którąś z przekłamanych książek Jana Tomasza Gross, a sukces będzie wtedy murowany.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Za: Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski blog (2012-02-27) | http://www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=5756

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content