Źona Grasia przyznała się do sfałszowania podpisów

Biegły uznał jednak, że ich nie sfałszowała. Na tej podstawie sąd umorzył sprawę.

Dziennikarz RMF ustalił, że:

1. Najpierw pani Grasiowa przyznała się w prokuraturze do podrobienia podpisów męża (pod dokumentami spółki Agemark, którą zarządzają wspólnie z mężem, rzecznikiem rządu Pawłem Grasiem).

2. Później sędzia umorzył jednak sprawę, bo biegły grafolog uznał, że podpisy na dokumentach należą mimo wszystko do Pawła Grasia.

Mimo to, nie można postawić jej zarzutów, ponieważ wedle przepisów świadek może przed sądem i w prokuraturze kłamać w obronie osób najbliższych. Jak widać duże pieniądze l władza zapewniają ochronę prawną, dzięki której bez mała „ wszystkie chwyty” dozwolone.

Za: Aspekt Polski (22 luty 2012) | http://www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5233&Itemid=1

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content