„Minister wspiera łapówkarza” – Wygrany proces Gazety Polskiej

Stanisław Dawidziuk, założyciel i rektor Wyższej Szkoły Menedżerskiej SIG w Warszawie przegrał proces z „Gazetą Polską”. We wrześniu 2006 roku Piotr Nisztor, (piszący wówczas dla „GP”, obecnie dziennikarz „Rzeczpospolitej” )  opublikował tekst pt. „Minister wspiera łapówkarza”. Napisał w nim, że były minister edukacji Mirosław Sawicki umożliwił prof. Dawidziukowi skazanemu przed laty za łapówkarstwo i fałszerstwo przejęcie prywatnej szkoły wartej około 100 mln zł.

Prof. Dawidziuk, lektor KC PZPR, był skazany w latach 80. w głośnej aferze na Politechnice Warszawskiej, kiedy był kierownikiem Międzywydziałowego Studium Kształcenia Nauczycieli Przedmiotów Technicznych. Prokuratura udowodniła, że w latach 1978 – 1981 umożliwił uzyskanie dyplomu ukończenia studiów osobom, które nie zdały części egzaminów. Dawidziuk fałszował m.in. podpisy innych wykładowców. Został skazany na 4 lata więzienia. W 1987 roku wyszedł na wolność.

W 1992 roku Dawidziuk został prezesem Stowarzyszenia Inicjatyw Gospodarczych, które powołało do istnienia Wyższą Szkołę Menadżerską. W 2000 roku Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę, która wykazała szereg nieprawidłowości w uczelni. Mimo to w 2005 roku prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył Dawidziuka Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za „wybitne zasługi w pracy dydaktycznej i naukowej”. W tym czasie toczyło się śledztwo, w którym laureat został oskarżony o oszustwa i fałszerstwa.

W artykule Nisztora znalazły się wypowiedzi prof. Dawidziuka oraz byłego ministra edukacji Mirosława Sawickiego. Po ukazaniu się tekstu w „GP” Stanisław Dawidziuk pozwał Piotra Nisztora i Tomasza Sakiewicza,  redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”. Dziś w tej sprawie zapadł wyrok –  prof. Dawidziuk przegrał proces. Zdaniem sądu „GP” napisała prawdę, a podanie w artykule informacji o skazaniu Dawidziuka w latach 80. było uzasadnione istotnym społecznym interesem.

Dawidziuk zarzucał dziennikarzom, że jego wyrok się zatarł i nie można już nazywać go łapówkarzem. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy nie zgodził się z tym zarzutem, gdyż zatarcie wyroku dotyczy sytuacji prawnej Dawidziuka, a nie stanu świadomości społecznej na ten temat. Zdaniem redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” to orzeczenie może mieć ogromne znaczenie dla dziennikarstwa śledczego. W przeciwnym razie dziennikarz nie mógłby pisać o oczywistych faktach.


Dorota Kania


Za: Niezależna.pl
„Wygrany proces 'Gazety Polskiej’. Można podawać fakty”

Skip to content