Polafrykanie skolonizowani – Romuald Szeremietiew

Aktualizacja: 2012-02-6 10:53 pm

Poseł PiS Marek Suski został publicznie zbesztany. Obecny na posiedzeniu sejmowej komisji włączony czujnie mikrofon TVN24 zarejestrował jak poseł PiS zwracając się do kogoś nazwał ciemnoskórego posła PO pastora Johna Godsona „murzynkiem”. Teraz Suski za żart czyli „mowę nienawiści” może dostać 3 lata więzienia! Na dobrą sprawą trzeba by też skazać posła Godsona, który przy innej okazji deklarował: „Jestem Murzynem i jestem z tego dumny”, a mimo to nie trafił do kozy. Okazuje się bowiem, że jeśli ktoś jest czarny to może pomurzynić i że to nie będzie „mowa nienawiści”.

W poprawnej nowomowie amerykańskich elit słowo Murzyn (nigger) zastąpiono mianem Afroamerykanin. To by oznaczało, że poseł PiS powinien poprawnie nazywać posła PO Afropolakiem. Mamy też dobrą wiadomość dla posła Suskiego. Przed laty Sławomir Mrożek napisał taki tekst:

DO SZANOWNEJ ORGANIZACJI NARODÓW ZJEDNOCZONYCH,

W MIEJSCU

Donoszę, że Polacy to też murzyni, tylko biali. W związku z niniejszym należy im się niepodległość.

Jakby Sz. Organizację raził ten kolor skóry, albo były z tym jakie trudności, to my się nawet możemy przemalować. W tym celu prosimy Sz. Organizację o transport czarnej pasty do butów marki Kiwi.

Źe my są biali, to nie jest nasza wina. Tak się złożyło. A nawet sama Sz. Organizacja jakby szła ulicą i zobaczyła patrol, to by też zbielała na twarzy.

Chyba że Sz. Organizacja ma zamiast twarzy dupę.

My tej czarnej pasty nie chcemy nieodpłatnie. Za każde jedno kilo możemy Sz. Organizacji przesłać jedną tonę czerwonego lakieru.

Sz. Organizacja bardzo lubi ten kolor, a my go mamy duży remanent z importu.

No to będzie obustronne zadowolenie.

Z murzyńskim pozdrowieniem

Mrożek

…………………………………………………………………………………..

A więc poseł Suski jako biały Murzyn, czyli chyba „Polafrykanin”, nazywając „Afropolaka” Godsona Murzynem nie używał języka nienawiści skoro było to między nami Murzynami.

 

Jednak kwestia „murzyńskości” Polaków ma nie tylko taki poprawno-językowy wymiar. Wydawnictwo Poltext wydało książkę prof. Witolda Kieżuna „Patologia Transformacji” (Warszawa 2012).

Autor, Wilnianin, oficer AK i były powstaniec warszawski – za czyn bohaterski został odznaczony bezpośrednio podczas walk przez komendanta AK krzyżem orderu Virtuti Militari, więzień UB i sowieckich łagrów jest wybitnym znawcą procesów zarządzania.

 Wiele lat wykładał na uniwersytetach francuskich i amerykańskich, głównie w Kanadzie. Był też kierownikiem projektów ONZ dotyczących modernizacji zarządzania w państwach afrykańskich. Twierdzi, że po dekolonizacja Afryka została poddana rekolonizacji. Zostało to przeprowadzone „w ramach modelu neoliberalizmu, później teoretycznie ujętego w formie tzw. Konsensusu Waszyngtońskiego.” Jego tezy wg Kieżuna posłużyły do przeprowadzenia rekolonizacji Afryki. Jak pisze: „W ostatecznym efekcie fenomen neokolonializmu polegał na wyzysku i ekonomicznym uzależnieniu dawnych krajów kolonialnych, teoretycznie niepodległych, o niskim poziome rozwoju ekonomicznego.” Beneficjantem tego procesu okazały się wielkie światowe koncerny.

W oparciu o doświadczenia afrykańskie obserwując przemiany jakie zaszły w Polsce po 1989 roku prof. Kieżun dowodzi, że podobnej jak kraje afrykańskie rekolonizacji została poddana Polska. Wykazuje, że zasady Konsensusu Waszyngtońskiego zastosowano w programie „Wielkiego Wstrząsu” Leszka Balcerowicza (pracownika Instytutu Podstawowych Problemów Marksizmu -Leninizmu przy KC PZPR i… magistra amerykańskiego uniwersytetu). Programu, który powstał z inicjatywy Georga Sorosa wielkiego spekulanta giełdowego, a został opracowany przez prof.  Jeffreya Sachsa z Harvard University w USA.  Partnerami tandemu Soros-Sachs podejmującymi decyzje rozstrzygającą o przyszłości polskiej gospodarki byli ludzie pozbawieni jakiejkolwiek wiedzy ekonomicznej (Kuroń, Mazowiecki, Michnik, Wałęsa). Wałęsa: „Nie wiem o czym ten facet (Sachs) mówił, ale to na pewno było interesujące”.  Istotnym elementem programu Sorosa-Sachsa realizowanym przez Balcerowicza była prywatyzacja, a w istocie „spontaniczna sprzedaż państwowych przedsiębiorstw zagranicznym inwestorom”. Była to podstawa procesu kolonizacji Polski. W wyniku czego Polska dziś ma niekorzystną strukturę gospodarki, a jej majątek został zrabowany przez podmioty zagraniczne.

Porucznik Witold Kieżun, ps. „Wypad”, powstanie warszawskie 1944 roku


Prof. Kieżun dziś

Prof. Kieżun wykazuje, że firmy obce przy pomocy polskich władz przez wrogie przejęcie zlikwidowały polskich producentów wyższej techniki. Zniknęły polskie firmy – w grupie 100 największych przedsiębiorstw w Polsce dziś jest tylko 17 polskich, a i one są przeznaczone do sprzedaży. Polska straciła wiele przemysłów całkowicie, albo własność polska ma w nich charakter marginalny. Prof. Kieżun wskazuje m.in. na zniszczone lub utracone przemysły: stalowniczy, hutnictwa, samochodów osobowych, kolejnictwa, stoczniowy, cukrowniczy (Polska była drugim w Europie producentem cukru, dziś cukier importuje), włókienniczy (upadek Łodzi), tytoniowy, gorzelniany, lniany, ludowy (Cepelia), a także przemysł zbrojeniowy. Upadły polskie inwestycje zagraniczne. Wielki handel, „złote jabłko biznesu”, znalazł się całkowicie w obcych rękach. Prywatny polski handel zanika. Mamy stały ujemny bilans w handlu zagranicznym bowiem Polska więcej sprowadza niż sprzedaje za granicę. Fatalnie wygląda sektor bankowy. Poza jednym polskim bankiem pozostałe 63 są zagraniczne. Polska telefonia tradycyjna została „sprywatyzowana” w ten sposób, że kupiła ją francuska firma PAŃSTWOWA, a telefonia komórkowa jest w 100% zagraniczna. Także prawie cała prasa polska jest w rękach obcych właścicieli, głównie niemieckich.

W efekcie powyższego Polska systematycznie traci dużą część dochodu narodowego  poprzez przekazywane za granicę zyski i dywidendy potężnego sektora zagranicznego, wszelkie manipulacje cenami transferowymi i gigantyczne uposażenia zagranicznego personelu. Polski personel w bankach i firmach zagranicznych otrzymuje płace dużo niższe niż obcokrajowcy zatrudnienie na tych samych stanowiskach. Przy tym płace w Polsce są od 4 do 7 razy niższe niż w 18 innych krajach europejskich. Z tego m.in. powodu około 1,4 mln Polaków pracuje poza granicami kraju w większości wykonując zajęcia niskokwalifikowane. Mimo to w Polsce występuje wysokie bezrobocie sięgające 13%, a w 2011 roku statystyki odnotowały, że bez pracy jest około 250 tys. absolwentów wyższych uczelni. Czarnego obrazu dopełnia ujemny przyrost naturalny i rosnące w zastraszającym tempie zadłużenie państwa.

Według prof. Kieżuna w Polsce dokonała się transformacja patologiczna za przyczyną ludzi z byłego aparatu władzy PRL. Podobnie bowiem jak to się stało w krajach afrykańskich zagraniczne podmioty dokonując rabunku majątku narodowego za partnera tego procederu przybrały miejscowych ludzi władzy korumpując ich i stwarzając im możliwość bogacenia się. W Polsce tą grupą była tzw. nomenklatura PZPR. Nic dziwnego, że w gronie 39 tys. firm zatrudniających do 250 pracowników około 63% to tzw. firmy nomenklaturowe. W pewnym miejscu Profesor wykazuje, że aktywiści byłej PZPR porzucili komunizm, ale przejęli własność. Dzięki temu nie tylko uniknęli odpowiedzialności, ale są dziś w Polsce grupą wpływową, także sprawującą władzę. Prezydentem był przecież były komunistyczny minister Kwaśniewski,  a rządy RP tworzyło ugrupowanie postkomunistyczne SLD z aparatczykami PZPR takimi jak Cimoszewicz, Oleksy czy Miller. Prof. Kieżun przypomina słowa sekretarza PZPR Władysława Gomułki „władzy raz zdobytej nie oddamy” i konfrontując je z sytuacją w Polsce wskazuje, że była komunistyczna nomenklatura rzeczywiście władzę zachowała.

Autor kończy swoją pracę propozycjami reform ustrojowych, które jego zdaniem mogłyby naprawić państwo polskie; „Ze względu jednak na siłę i zachłanną chciwość wielkiego kapitału, obawiam się, że radykalne reformy możliwe są jedynie w wyniku potężnych ruchów protestu, do których być może dojdzie w wyniku dalszych bankructw finansowych i upowszechnienia bezrobocia”.

Romuald Szeremietiew

Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=51483 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]