“Kata Warszawy” zlikwidowali w trzy minuty

Aktualizacja: 2012-02-1 1:59 pm

Dokładnie trzy minuty trwała jedna z najbardziej spektakularnych akcji Armii Krajowej – likwidacja kata Warszawy, Franza Kutschery. Dziś mija 68. rocznica “Akcji Kutschera”. 

/Dowódcę SS i Policji na dystrykt warszawski, gen. Franz Kutschera zginął l lutego 1944 roku w Alejach Ujazdowskich, przed siedzibą komendantury SS i policji, cała akcja trwała niecałe trzy minuty.

Franz Kutschera został mianowany dowódcą SS i Policji Dystryktu Warszawa 25 września 1943 roku. W następnym miesiącu generalny gubernator Hans Frank wydał specjalne rozporządzenie dotyczące „zwalczania zamachów na niemieckie dzieło odbudowy w Generalnym Gubernatorstwie”. Wprowadzało ono doraźne sądownictwo i niemal automatyczne orzekanie kary śmierci wobec wszystkich „winnych”. Według tych drakońskich przepisów sam zamiar złamania prawa miał być karany.

Kat Warszawy

Kutschera został gorliwym wykonawcą tych rozporządzeń. Już kilka dni po ich wejściu w życie, przez Warszawę przetoczyła się fala niespotykanych do tej pory łapanek. Codziennie na Pawiak trafiało po kilkaset osób. Aby zastraszyć mieszkańców Warszawy zaczęto przeprowadzać publiczne egzekucje na masową skalę. Do połowy lutego niemieccy oprawcy zamordowali około 5 tysięcy ludzi.

– Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa. Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostaje ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju – Hans Frank

To za rządów Kutschery na ulicach stolicy pojawiły się plakaty z nazwiskami osób skazanych na śmierć. Tak zwane Bekanntmachung wywierało na warszawiakach przygnębiające wrażenie. Ogłoszenia nie były podpisane nazwiskiem Kutschery, ale tylko stanowiskiem, jakie pełnił. Mimo tego, państwu podziemnemu udało się rozwikłać tajemnicę i wkrótce za pośrednictwem konspiracyjnego „Biuletynu Informacyjnego” – Polacy poznali personalia kata.

Jego nazwisko odkrył szef komórki wywiadu oddziału Agat – Aleksander Kunicki „Rayski”. Już wkrótce dowództwo Kedywu doskonale wiedziało, kto mieszka pod numerem 2 w Alei Róż. Ukrywając swoje nazwisko, Kutschera doskonale wiedział, co robi. Armia Krajowa nie pozostawała bierna wobec narastającego bestialstwa za strony Niemców. Przeprowadzono kilka spektakularnych akcji.

Zaatakowano niemieckie samochody w Warszawie i wykolejono kilka pociągów. 13 grudnia 1943 roku zlikwidowano Emila Brauna, który między innymi odpowiadał za łapanki. Akcję przeprowadził specjalny oddział Kedywu Komendy Głównej AK „Agat”. To jego żołnierze przeprowadzą brawurową akcję likwidacji Kutschery.

Akcja Kutschera

Pomysł zamachu narodził się najprawdopodobniej w końcu 1943 roku. Pierwsza próba podjęta została 28 stycznia 1944 roku. Niestety Kutschera się nie pojawił i trzeba było akcję odwołać.

Ponowny termin ustalono na 1 lutego. Całością kierował Bronisław Pietraszewicz „Lot”. Obok niego w akcji udział wzięli: Maria Stypułkowska Chojecka „Kama”, Elżbieta Dziembowska „Dewajtis”, Anna Szarzyńska – Rewska „Hanka”, Stanisław Huskowski „Ali”, Zdzisław Poradzki „Kruszynka”, Michał Issajewicz „Miś”, Marian Senger „Cichy”, Henryk Humięcki „Olbrzym”, Zbigniew Gęsicki „Juno”, Bronisław Hellwig „Bruno” i Kazimierz Sott „Sokół”.

Akcję, która trwała około 3 minut przeprowadzono 1 lutego 1944 roku około godziny 9.00 W momencie, kiedy Kutschera dojeżdżał ze swoim szoferem do siedziby SS w Alejach Ujazdowskich drogę zajechał mu Issajewicz „Miś”. Do samochodu podbiegli Pietraszewicz „Lot” oraz Poradzki „Kruszynka” i zaczęli strzelać do Kutschery raniąc go. Kata dobił „Miś”.

Następnie, razem z „Kruszynką” wyciągnęli go z samochodu i próbowali znaleźć dokumenty, po bezowocnych poszukiwaniach zabrali teczkę. Wszystko to działo się pod intensywnym ostrzałem z siedziby dowództwa SS.

W wyniku zamachu zginęło czterech żołnierzy AK. Po kilku dniach w szpitalu w wyniku odniesionych ran zmarli „Lot i „Cichy”. Dwaj pozostali, „Juno” i „Sokół”, zginęli już po akcji. Po przetransportowaniu przyjaciół do szpitala, zostali zatrzymani przez Niemców na moście Kierbedzia. Próbowali walczyć, a następnie skoczyli do Wisły, gdzie zginęli zastrzeleni.

Już następnego dnia w odwecie Niemcy zastrzelili 100 osób, podczas publicznej egzekucji w Alejach Ujazdowskich 21. Do 15 lutego rozstrzelano jeszcze kolejnych kilkaset osób, ale po tej dacie Niemcy zaprzestali publicznych egzekucji.

eMBe/PolskieRadio

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=51191 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]