Skutki Fukushimy: Takiego skażenia oceanu jeszcze nie było

Aktualizacja: 2012-01-14 3:02 pm

Odkąd w latach 60. XX wieku ZSRR pozbył się sporej ilości militarnych odpadów promieniotwórczych, zatapiając je w pobliżu Wysp Kurylskich, żadne wody oceaniczne nie były tak skażone, jak po katastrofie w Fukushimie.

O ile badania z roku 2010 wykazują w okolicach Kuryli promieniowanie 1,5 Bq/m3, to wyciek z Fukushimy skutkuje w jej okolicach koncentracją rzędu 68 milionów Bq/m3. Taką informację przekazał ostatnio chemik z Woods Hole Oceanographic Institute, Ken Busseler – podaje “Kopalnia Wiedzy”.

W kwietniu 2010 roku, miesiąc po katastrofie, cez-137 występował w wodach okolic Fukushimy w liczbie 45 milionów razy przekraczających normę. Prądy morskie w znacznym stopniu zmniejszyły do lipca jego stężenie (do 10 tysięcy razy powyżej normatywnego), ale skaziły wielkie obszary oceanu.

Sama woda stanowi mniejsze zagrożenie – przez stulecia niebezpieczne zaś dla ludzi i fauny morskiej (będącej przysmakiem Japończyków) będą osady denne. W dodatku, wg Woods Hole Oceanographic Institute od lata stężenie cezu-137 w oceanie już nie spada.

Jedynym wytłumaczeniem tego zjawiska staje się skażenie przez Fukushimę ogromnej ilości wód gruntowych podczas wielkiej powodzi, która nawiedziła obszar prefektury właśnie latem. Wody te obecnie z wolna przedostają się do oceanu.

Prócz cezu, wielkie niebezpieczeństwo stanowi stront, przenikający do kości zwierząt i ludzi, powodując tam liczne nowotwory.
Według prof. Aleksieja Jabłokowa- rosyjskiego biologa i ekologa, specjalizującego się w badaniu skażeń radioaktywnych, – liczba śmiertelnych ofiar Czernobyla po 25 latach przekroczyła milion. W dużej mierze ludzie ci byli właśnie ofiarami skażenia strontem.

Tymczasem operator elektrowni Fukushima Daiichi, firma TEPCO, przyznała, iż po awarii do gruntu mogło przeniknąć do 45 ton skażonej tym pierwiastkiem wody. Stront w żaden sposób nie da się usunąć z układu kostnego. Wypłukać i zneutralizować go nie można. Naukowcy potrzebują teraz znacznych sum na badania osadów dennych wokół Fukushimy.

Ich kontrola i zakazy połowu ryb w razie złych wyników badań nie zlikwidują przyczyn, ale mogą zmniejszyć negatywne skutki oddziaływania izotopów.

Beata Traciak

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=50026 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]