Nędza sądownictwa

W dzisiejszej Rzeczpospolitej ukazał się artykuł oparty na raporcie Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, który odsłania – niestety po raz kolejny – nędzny stan polskiego sądownictwa. Nie chodzi jednak o nędzę naszych sędziów, których płace – w stosunku do średnich w Polsce – wyglądają znacznie lepiej niż w większości krajów UE. Nie chodzi też o nędzę sądów, bo jak się okazuje jeśli chodzi o nakłady na sądownictwo w stosunku do PKB wyprzedza nas w całej Unii jedynie Słowenia. Nie brakuje też samych sędziów, których – i to jest bodaj najbardziej szokująca informacja – więcej niż u nas jest wśród krajów UE tylko w Niemczech. Bijemy natomiast pod względem liczby najważniejszych przedstawicieli trzeciej władzy takie ludniejsze niż Polska kraje jak Francja, Włochy czy Wielka Brytania.   

Przy takiej liczbie sędziów nie dziwi informacja, że są oni obłożeni czterokrotnie mniejszą liczbą spraw od swoich włoskich odpowiedników, a trzykrotnie w porównaniu z hiszpańskimi i francuskimi. A jednak wciąż bijemy rekordy w przewlekłości postępowań sądowych, co należy od wielu lat do jednej z najważniejszych barier rozwoju Polski.  

Jarosław Gowin, skierowany przez Donalda Tuska do Ministerstwa Sprawiedliwości, zapowiada zmianę tego stanu rzeczy: procedury sądowe mają być uproszczone, a sędziowie przeniesieni z likwidowanych najmniejszych sądów rejonowych do tzw. oddziałów zamiejscowych, gdzie zajmą się nadwyżką spraw z którymi nie radzą sobie ich koledzy z największych miast. Prawda jakie to proste?

Pytanie tylko, dlaczego nie udało się to żadnemu z poprzedników Gowina, a opisany stan ma miejsce od ponad dekady.Przyczyna tkwi nie tylko w złej organizacji, która niestety pozostaje znakiem firmowym państwa polskiego niezależnie od tego kto sprawuje władzę, ale i w oporze korporacji sędziowskiej. Jej prominentni przedstawiciele często przypominają nam o swych niskich zarobkach, posuwając się nawet do strajku (pamiętny „dzień bez wokandy”), ale pozostają głusi na wszystkie postulaty ograniczenia przywilejów jakie otrzymali. Przywilejów, które wydają się słabo uzasadnione w świetle podanych wyżej danych.

Czy Gowinowi uda się to zmienić? Szanse wydają się niewielkie, ale mimo wszystko warto się przyglądać temu co będzie się działo w polskim sądownictwie w przyszłym roku. To równie ważne jak poziom długu publicznego czy tempo budowy autostrad.

Antoni Dudek

Antoni Dudek – politolog i historyk, prof. dr hab., wykładowca UJ i członek Rady IPN

Za: Antoni Dudek blog (28.12.2011) | http://antoni.dudek.salon24.pl/376677,nedza-sadownictwa

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content