Vis comica premiera Tuska – Stanisław Michalkiewicz

Ponieważ zawałowcy powinni unikać tłustych rzeczy, to staram się nie oglądać ociekającego wazeliną Tomasza Lisa „na żywo”. Gdyby nie „na żywo”, to jeszcze bym obejrzał, bo ten jeden, jedyny raz na pewno by nie zaszkodził, ale „na żywo” – lepiej nie. Tak się jednak złożyło, że do red. Lisa, niczym Rywin do Michnika, przyszedł sam premier Tusk – i co Państwo powiecie? Okazuje się, że premier Tusk jest znakomitym komikiem, bijącym na głowę rozmaitych zawodowców. Cóż bowiem robi większość tych, pożal się Boże, zawodowców”? Sami śmieją się ze swoich dowcipów, czy tak zwanych „gagów” – a śmiech publiczności już muszą puszczać sobie z taśmy. Tymczasem premier Tusk najwyraźniej postawił na tzw. humor angielski, oparty na mimowolnym efekcie komicznym tzn. na sytuacji, gdy bardzo śmieszne kwestie wypowiada się tonem poważnym, a nawet solennym.

Na przykład premier Tusk zwierza się redaktoru Tomaszu Lisu jak to bawiąc za granicą objaśnia każdemu, czy ktoś chce słuchać, czy nie, jak to „Polska daje sobie radę”, a wszyscy „kiwają głowami”. Ach – zobaczyć i umrzeć! „Kiwają głowami”. No pewnie – a co niby mają robić? Widocznie są przekonani, że komuś takiemu, jak nadzwyczajnie pobudzony premier Tusk, lepiej się nie sprzeciwiać, zwłaszcza gwałtownie. Albo kiedy powiada, że nie będzie „z pyszałkowatym, durnowatym uśmiechem mówił, że jest świetnie, a będzie jeszcze lepiej” – i mówi.

Naprawdę, bardzo dobry występ, tylko jeden dowcip wydał mi się trochę niejasny – kiedy mianowicie premier Tusk mówi o zamierzonej pożyczce do Międzynarodowego Funduszu Walutowego: „żarty się skończyły, groźba wywrócenia się strefy euro jest realna”. Czyżby wcześniejsze opowieści premiera Tuska i tych wszystkich ministrów i prezydentów, jakoby strefa euro była odporna na kryzysy – to były „żarty”, które właśnie „ się skończyły”? Wielka szkoda – takie były śmieszne! I naprawdę się ”skończyły”? Chyba tak, bo premier Tusk teraz żartuje inaczej – że mianowicie decyzja o podwyższeniu wieku emerytalnego była „najtrudniejszą decyzją w jego dorosłym życiu”. Wprawdzie na tle generała Jaruzelskiego wypada to trochę mizernie, ale i tak rozumiemy, że życie dotychczas premiera Tuska raczej oszczędzało i oszczędzi – zwłaszcza gdyby w nagrodę za dobre sprawowanie dostał od Naszej Złotej Pani jakąś europejską synekurę.

Stanisław Michalkiewicz

Komentarz    „Dziennik Polski” (Kraków)    21 grudnia 2011

Stałe komentarze Stanisława Michalkiewicza ukazują się w „Dzienniku Polskim” (Kraków).

Za: michalkiewicz.pl | http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2325

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content