Jaruzelski uzasadnia użycie siły

Aktualizacja: 2011-12-12 11:48 pm

Z prof. Mieczysławem Rybą, historykiem, politologiem, wykładowcą na KUL i w WSKSiM, rozmawia Jacek Dytkowski

Wojciech Jaruzelski, choć przeprosił za wprowadzenie stanu wojennego, to jednak uważa, że jego decyzja była wówczas ocaleniem przed wielowymiarową katastrofą. Dziś zrobiłby to samo. Przed jakim nieszczęściem chciał ocalić Polaków gen. Jaruzelski?

– Oczywiście Jaruzelski w domyśle mówił, że katastrofą byłaby interwencja sowiecka lub jakaś rewolucja w kraju. Należy jednak pamiętać, że tego typu stwierdzenie dzisiaj, w wolnej Rzeczypospolitej, jest absolutnie pewnym sygnałem dla tych, którzy stawiają go na piedestały lub zapraszają do pałaców prezydenckich.

Co chciał przez to powiedzieć sprawca stanu wojennego?

– To, że w sytuacji nacisku zewnętrznego jakiegokolwiek mocarstwa, straszenia, szantażu itd. władze mogą i powinny wystąpić przeciwko własnemu społeczeństwu, prześladując je więzieniem, różnymi torturami czy śmiercią. Czyli że jest to moralnie usprawiedliwione w imię tzw. wyższej konieczności. Taki jest ostateczny wymiar tych słów. Natomiast przeprosiny wtedy tylko mają sens, kiedy przyznaje się do winy, a nie, gdy się mówi: “przepraszam”, a później: “nie zrobiłem nic złego”. W takim wypadku jest to przecież pewien rodzaj hipokryzji.

Jaruzelski oświadczył również, że przed trzydziestoma laty wczesnym rankiem 13 grudnia zwrócił się do rodaków z orędziem, ogłaszając wprowadzenie stanu wojennego. Zgodnie z jego logiką, Polska była wówczas w stanie wojny. Nasuwa się pytanie, z kim walczył gen. Jaruzelski?

– Z własnym społeczeństwem. Prowadził walkę w imię ratowania interesów swojej grupy politycznej, czyli obozu komunistycznego oraz obcych – Związku Sowieckiego. Była to wojna z własnym społeczeństwem w imię tych partykularnych celów. Oczywiście pamiętajmy, że współpraca z obcym państwem, wysługiwanie się mu przez polityków bezwzględnie nosi miano zdrady.

Były szef WRON powtórzył, że wprowadzenie stanu wojennego było mniejszym złem. Przyznaje jednocześnie, że stanowiło to wielki wstrząs i przyniosło różne bolesne i dokuczliwe dla społeczeństwa konsekwencje. Przeprosił wszystkich, “których spotkała jakaś niesprawiedliwość i krzywda”.

– Jaruzelski sugeruje tutaj, że nie wszystko było dopilnowane w szczegółach. Innymi słowy, przyznaje, że rzeczywiście skutkiem stanu wojennego były jakieś represje i krzywda pojedynczych osób. Natomiast cała główna linia działań była, w jego opinii, słuszna i powinien zrobić to samo w podobnych okolicznościach. Wyobraźmy sobie sytuację, gdyby np. dzisiaj pojawiły się demonstracje z powodów ekonomicznych, politycznych – zresztą takie się zdarzają w różnych krajach: na Białorusi, Ukrainie, wielu krajach islamskich itd., Bruksela, Berlin czy jakiekolwiek inne państwo rozpoczyna naciski na rząd Polski, że trzeba by to stłumić krwawo i wprowadzić stan wojenny. Władze to robią, a następnie twierdzą, że ze względu na “okoliczności międzynarodowe” tak się stało i “dla wyższego dobra”. Jak wobec tego ocenialibyśmy te wydarzenia po kilku latach? Pewnie tak, jak mówi teraz Jaruzelski. Jest bardzo szkodliwe, jeśli tego typu opinie nie spotykają się z mocną reakcją warstwy przywódczej i politycznej. Taka sankcja, że w imię jakiegoś wyższego dobra mogę niewinnych ludzi szkalować, zamykać i mordować, oznacza w sensie politycznym sytuację skrajnie demoralizującą.

Dziękuję za rozmowę.

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=48336 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]