Spotkanie w Moskwie. Ktoś tu kłamie

Aktualizacja: 2011-11-8 10:32 pm

Nie jest prawdą, by gen. Krzysztof Parulski 13 kwietnia 2010 roku brał udział w spotkaniu w Moskwie – pisze w piśmie do portalu Stefczyk.info Rzecznik prasowy prokuratury wojskowej, płk Zbigniew Rzepa. Tymczasem na stronie premiera Rosji znajduje się stenogram ze spotkania, w którym zaznaczona jest wypowiedź Parulskiego. Ktoś tu zdaje się kłamie.

Po ujawnieniu przez „Gazetę Polską Codziennie” informacji o spotkaniu w Moskwie, które odbyło się 13 kwietnia, portal Stefczyk.info zapytał Naczelną Prokuraturę Wojskową o to, czy jej szef był obecny na posiedzeniu. Jak opisywała „GPC” miało na nim dojść do odrzucenia propozycji pomocy unijnych ekspertów w badaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej. Polscy przedstawiciele mieli również nie reagować na stwierdzenia Rosjan, że lot do Smoleńska był lotem cywilnym.

W odpowiedzi na nasze pismo otrzymaliśmy list od rzecznika prasowego Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk. Zbigniewa Rzepy. „Nie jest prawdą, że w dniu 13 kwietnia 2010 roku, gen. Krzysztof Parulski brał udział w spotkaniu w Moskwie. W dniach 10-16 kwietnia 2010 roku, gen. Parulski przebywał w Smoleńsku i nie wypowiadał się na temat tego, jak traktowany będzie lot samolotu Tu-154M 101, ani też w kwestii odrzucenia pomocy zachodnich ekspertów w wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej” – czytamy w mailu, który przyszedł do redakcji.

Jednak zapewnienia płk. Rzepy rozmijają się z opisem spotkania z 13 kwietnia, jaki widnieje na stronie internetowej premiera Rosji. W serwisie Premier.gov.ru można znaleźć informacje o polsko-rosyjskim spotkaniu, na którym omawiane były kwestie związane z katastrofą smoleńską. Z polskiej strony brał w nim udział Edmund Klich, Ewa Kopacz i…Krzysztof Parulski. Co więcej, zgodnie z informacjami z rosyjskiego serwisu szef prokuratury miał zabrać głos na spotkaniu. W trakcie swojej wypowiedzi przypomniał o obietnicach prokuratora Bastrykina wspólnego działania ws. katastrofy smoleńskiej. Mówił również, że wojskowa prokuratura w Polsce będzie prowadziła swoje śledztwo w porozumieniu z prokuraturą rosyjską. Wyraził wdzięczność za profesjonalizm rosyjskich ekspertów oraz prokuratorów, którzy zajmują się katastrofą.

Czy Naczelna Prokuratura Wojskowa próbuje ukryć fakt, że gen. Parulski był obecny na spotkaniu w Moskwie? A może szef prokuratury zapomniał, że był na nim. W sumie nie powinno to dziwić, ponieważ polscy przedstawiciele – jak wynika ze stenogramu – zachowywali się ulegle i pasywnie w kontaktach z Rosjanami. W swoich wypowiedziach skupiali się głównie na dziękowaniu Rosjanom i chwaleniu rzekomego profesjonalizmu rosyjskich ekspertów oraz żołnierzy. Gdy Tatiana Anodina, szefowa MAK, wspomniała o ofercie państw Unii Europejskiej, które chciały pomóc w szukaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej, żaden z polskich przedstawicieli nie zabrał głosu zaznaczając, że Polsce zależy na takiej pomocy. Źaden z uczestników nie wspomniał o tym również w swojej wypowiedzi.

Być może przebieg spotkania, które odbyło się w Moskwie 13 kwietnia 2010 roku, spowodował, że polska prokuratura wojskowa postanowiła wyprzeć z pamięci udział swojego szefa w tym posiedzeniu. Jednak doprowadziło to do sytuacji, w której w oficjalnym stanowisku Naczelna Prokuratura Wojskowa kłamie na temat udziału gen. Parulskiego w rozmowach w Rosji. Niezrozumiałe stanowisko rzecznika NPW, albo podważa wiarygodność i autorytet tej instytucji, albo pokazuje, że Rosjanie fałszują dokumenty na temat udziału Polaków w rozmowach dot. katastrofy smoleńskiej. Jedno i drugie tłumaczenie powinno spowodować szybką reakcję polskich władz. Szef NPW powinien zostać zwolniony, albo Polska powinna jeszcze raz – tym razem krytycznie – przeanalizować wszystkie wydarzenia związane z katastrofą w Smoleńsku oraz śledztwem w tej sprawie. Jednak na razie, ani na jedno, ani na drugie się nie zanosi.

Stanisław Źaryn

Za: Stefczyk.info (08.11.2011) -- [Org. tytuł: « Spotkanie w Moskwie. Ktoś tu kłamie»]
Tags:

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=46890 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]