„Światem rządzi Goldman Sachs, a nie żadne rządy”

Aktualizacja: 2011-09-29 9:32 am

Od poniedziałku cały finansowy świat żyje wywiadem jakiego dla BBC udzielił niezależny broker Alessio Rastani. 34””letni wolny strzelec z londyńskiego City zwalił z nóg swoją bezczelnością. – Cieszę się, kiedy wybucha kryzys, bo to okazja do zarobienia ogromnych pieniędzy. Niedługo nadejdzie następny kryzys, a oszczędności zwykłych ludzi będą topnieć w zastraszającym tempie – powiedział Rastani.

Wywiad stał się już słynny na całym świecie, a samego Rastaniego ogłoszono najbardziej znienawidzonym człowiekiem w Wielkiej Brytanii. Ona sam uważa, że wszyscy powinni mu dziękować, bo uchronił wielu ludzi od ryzykownych inwestycji. Po tym jak powiedział, że „światem nie rządzą rządy tylko Goldman Sachs” zaczęto spekulować, że Rastani jest członkiem Yes Men, grupy artystycznej, która lubi demaskować i drażnić „globalnych kapitalistów” i duże instytucje.

Rastani ukończył prawo na Uniwersytecie Walijskim i bardzo szybko zaczął pracować na własną rękę. Z rozrzewnieniem wspomina kryzys roku 2008, kiedy zarobił najwięcej pieniędzy w swoim życiu, choć nie chce powiedzieć ile. „To powinno zostać pomiędzy mną, a facetem z Urzędu Skarbowego” – powiedział. Bardzo prawdopodobne, że ową wypowiedzią po prostu Rastani chciał jeszcze bardziej się „podlansować”, choć i tak jest już stałym gościem studiów telewizyjnych.

Tak czy inaczej kontrowersyjny trader rozpoczął karierę światową –  wściekli na niego ludzie założyli poświęcone mu strony na Facebooku „Alessio Rastani jest Szatanem”, i drugą bardziej obraźliwą dla ludzi świeckich. Do studiów telewizyjnych ruszyły już  tłumy ekspertów zaświadczających, że Rastani jest hochsztaplerem i zwyczajnie kłamie dla popularności. A może rzeczywiście swoją wypowiedzią uratuje wiele rodzin od ruiny finansowej?

Szkoda, że w Polsce nie znalazł się ktoś taki jak Rastani. Wszyscy pamietamy chłopaczków z Open Finance czy Expandera, którzy przedstawiani byli w mediach jako „niezależni eksperci”, a tymczasem pełnili funkcję zwykłych naganiaczy. Tysiące ludzi straciło ogromne pieniądze, albo wpakowało się w długi. Ceny nieruchomości i giełda miały rosnąć w nieskończoność! Gdzie są ci mądrale, którzy nam to wmawiali? Dalej są zapraszani przez media, jakby nic się nie stało. Ostatnio prof. Andrzej Koźmiński, twórca najlepszej polskiej szkoły prywatnej w dziedzinie zarządzania powiedział, że owi „eksperci” powinni zniknąć z życia publicznego. „Jeśli się tak nie dzieje, to znaczy, że wolny rynek u nas nie działa” – powiedział profesor. Szkoda, że u nas nie słucha się mądrych, starszych ludzi, tylko młodych ignorantów z dużych ośrodków.

stuff.co.nz/PSaw

Yesman skompromitował finansistów i media?

Niezależny broker, który niedawno udzielił wywiadu sieci telewizyjnej BBC i powiedział, ze marzy o recesji, może nie być tym, za kogo się podaje. Czyżby człowiek przedstawiający się jako Alessio Rastani był Yes Manem?

Muszę coś wyznać – każdego wieczora, gdy kładę się do łóżka, marzę o kolejnej recesji – mówił 26 września w rozmowie z dziennikarką w BBC człowiek przedstawiający się jako Alessio Rastani, niezależny broker. Świetnie ubrany, dobrze uczesany, pewnie mówiący. Twierdził, że on, jak i jego koledzy po fachu, marzyli o kolejnej fali kryzysu, by zarobić.

To, co mówił w programie, szokowało dziennikarkę Martine Croxall, która sama przyznała, że od wyznań Rastaniego „opadają szczęki”.

Politycy nie rządzą światem. Światem rządzi Goldman Sachs – mówił spokojnie jej rozmówca.

Pytany, jakie widzi drogi wyjścia z kryzysu, przekonywał: – Jeśli chodzi o większość inwestorów giełdowych, naprawdę mało nas obchodzi, jak politycy naprawią gospodarkę, jak zamierzają naprawić całą sytuację(…) Nasz cel to na tym zarobić. 

Zachęcał też ludzi do brania przykładu z niego, do spekulowania na akcjach i innych papierach wartościowych. 

Ten występ odbił się szerokim echem na całym świecie. Rastani stał się dla wielu dziennikarzy i internautów wręcz znienawidzonym symbolem cynizmu. Ale byli też tacy, którzy wchodzili na jego stronę internetową i profil na Facebooku i pytali go, jak inwestować w tych trudnych czasach, jak zarabiać na kryzysie. Korzystali z zamieszczonych tam filmików z wykładami i poradami brokera.

Szybko jednak w anglojęzycznym internecie i mediach zaczęły się spekulacje. Wskazywano, że w zasadzie nic nie wiadomo o biznesowych  osiągnięciach Rastaniego, nikt go nie zna w środowisku londyńskiego City.

Wielu ludzi jest już przekonanych, że Rastani to oszust i członek grupy Yes Men (Potakiwacze). To dość tajemnicza grupa lewicowych aktywistów, którzy w przeszłości podszywali się już pod różnych biznesmenów, specjalistów uniwersyteckich od ekonomii i rzeczników prasowych np. Światowej Organizacji Handlu, McDonald’s, Dow Chemicals, czy amerykańskiego Ministerstwa Mieszkalnictwa i Rozwoju Miejskiego. Zapraszani do mediów i na różne konferencje  opowiadali w profesjonalny sposób absurdalne rzeczy, mające jednak pewne odniesienie do rzeczywistości, i słuchaczom nigdy w pierwszej chwili nie przychodziło do głowy, że są wprowadzani w błąd.

Najgłośniejszą ich akcją było oświadczenie rzekomego rzecznika prasowego Dow Chamicals, również w telewizji BBC. Powiedział on, że firma wypłaci ogromne odszkodowania wszystkim poszkodowanym w katastrofie w indyjskim mieście Bhopal w 1984, kiedy to doszło do wybuchu w fabryce należącej do Dow Chemicals. Firma nigdy nie chciała wziąć pełnej odpowiedzialności za tę tragedię. Oświadczenie rzekomego rzecznika prasowego doprowadziło do tego, że akcje korporacji poszybowały w dół. Minęło kilkanaście godzin, zanim sprawa została wyjaśniona.

Tamten rzekomy rzecznik prasowy był bardzo podobny z wyglądu i z głosu do dzisiejszego. Jednak na stronie internetowej „Potakiwaczy” można przeczytać oświadczenie, że Rastani nie ma z nimi nic wspólnego, a telewizja BBC ogłosiła, że nie ma żadnych dowodów na to, że jej gość to oszust. Mimo to, mało kto daje temu wiarę. 

Sprawę drążą wciąż inne anglojęzyczne media i robi się coraz ciekawiej i śmieszniej. Prestiżowy „Forbes” przeprowadził nawet wywiad z domniemanym Alessio Rastanim,by wyjaśnić wątpliwości. Ten jednak wciąż utrzymywał, że jest prawdziwy i że nigdy nie słyszał o grupie „Yes Men”. – Serio, nie mam pojęcia skąd wzięły się te oskarżenia. Wywiad dla BBC był jednym z pierwszych, jakich kiedykolwiek udzielałem. Nie wiem, dlaczego ktoś miałby myśleć, że to oszustwo. Jestem traderem.(…) Nie mam pojęcia, dlaczego wzbudzam takie kontrowersje. Jestem dobrym człowiekiem – mówił „Forbesowi”.

Marcin Herman

Za: Stefczyk.info (29.09.2011)

Za: Fronda.pl -- [Org. tytuł: « „Światem rzÄ…dzi Goldman Sachs, a nie żadne rzÄ…dy”»]
Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=44512 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]