Zaprojektowane dzieci…

Dyrektor banku nasienia „Cryos Denmark”, Ole Schodu, opowiedział duńskiemu tabloidowi „Ekstra Bladet” o zapotrzebowaniu na dzieci o określonych cechach urody.

„Cryos” zmagazynowała 70 litrów spermy. Firma dostarcza męskie komórki rozrodcze do ośrodków wspomaganego rozrodu w 65 krajach świata.

Według Olego Schodu, największy popyt jest na spermę szatynów o ciemnych oczach, bo wśród klientów banku przeważają pary z Grecji, Włoch i Hiszpanii. Najtrudniej zaś o nasienie Hindusów, bo Indie nie pozwalają na sprzedaż spermy ani komórek jajowych za granicę.

W niektórych krajach, np. we Francji, regulacje prawne w zakresie sztucznego zapłodnienia zalecają, by dziecko nie odbiegało zbytnio pod względem wyglądu od rodziców. Jak pisze tygodnik „Le Point”, bierze się pod uwagę nie tylko kolor skóry i włosów, ale nawet grupę krwi. Nasienie jednego mężczyzny może posłużyć do przyjścia na świat najwyżej pięciorga dzieci.

Inaczej jest w USA. „New York Times” opisał historię pewnej Amerykanki, która postanowiła sprawdzić, ile przyrodnich braci i sióstr ma jej syn poczęty in vitro. Okazało się, że 150.

To grozi nieświadomymi związkami kazirodczymi. „Dlatego moja córka zna numer dawcy. Wie, że musi zasięgnąć informacji, by nie trafić na któregoś z krewnych” – powiedziała gazecie jedna z matek.

[Za: „Rzeczpospolita” – 22.09.2011 r.]

Za: HLI-Polska (2011/9/22) | http://www.hli.org.pl/xoops/modules/news/article.php?storyid=1779 | HLI News : Zaprojektowane dzieci

Skip to content