Cejrowski uciszony

„Audycja Podzwrotnikowa” się skończy w ostatnią sobotę września. Cóż za koincydencja – idą wybory, i ja zawsze z tej okazji mam zamykaną audycję w której gram wesołą muzyczkę tropikalną. Ja to już gdzieś przeżywałem… aha, z okazji poprzedniej kampanii zakneblowała mnie dyrektorka Trójki – pisze na swojej stronie Wojciech Cejrowski.

– Niepolityczną audycję zawieszono bo autor po audycji, w swoim czasie wolnym, angażował się po prawej stronie barykady. Dyrektorka uznała, że jakbym się angażował po równo po obu stronach, albo siedział cicho, to mógłbym puszczać te moje tropikalne dyrdy, ale w związku z moim obywatelskim poparciem dla Marka Jurka, te same piosenki zaczynają brzmieć jak piosenki wyborcze… Hmm… idąc tym torowiskiem rozumowania różnokolorowe włosy Pani Dyrektor PR3 trzeba by zgolić na czas wyborów, bo agitują za tęczową koalicją. (Dyr. Trójki od lat farbuje włosy w pasemka o kolorach zaczynających się od niebieskiego – po niebieskim jest już tylko dziwniej i dziwniej…)

Wracając do teraźniejszości: Polskie Radio nie przedłużyło umowy ze mną  Najpierw musiałem się posunąć z Trójki, żeby zrobić miejsce dla Niedźwiedzia. Teraz zadzwonili z Jedynki z kulturalnym uprzedzeniem, że nie mają pieniędzy na pracowników zewnętrznych. No ale na wewnętrznych prezesów, mają. Ba, na cała plejadę prezesów w instytucji, w której wystarczyłby jeden mały dyrektor.

A co im ta moja audycja tak przeszkadza? Przecież jest fajna. Zwyczajnie i po ludzku fajna, miła, czasem ckliwa, momentami mądra (wszystko biorę z piosenek, nic od siebie….). No więc co konkretnie im przeszkadza? Popularność u wroga!

Wróg nie powinien uchodzić za sympatycznego gościa od sympatycznej muzyczki. Wróg nie powinien pisać fajnych książek przygodowych. Wróg ma być stary, cuchnący, łysiejący (JESTEM :))), niechlujny, nudny, niechciany, znienawidzony… czyli wróg ma być ogólnie fuj, a nie twój. A jak nie jest? No to trzeba go uciszyć – wyrwać mu kabel od mikrofonu. A jakby bez mikrofonu nadal głośno śpiewał, to zawiąże mu się ten kabel zamiast krawata. (Dla objaśnienia: tę przenośnię z kablem też wziąłem z piosenki – Kaczmarskiego.)

O rety, rety i co będzie? Nic. A co ma być? Wszystko to przecież już było. Przeżyliśmy, zwyciężyliśmy, więc przeżyjemy i zwyciężymy po raz kolejny. To tylko taka chwila przerwy. Drapieżnicy, gotują się do skoku… Pojadę sobie do Texasu i powymyślam trochę nowych tematów do audycji. A oni niech siedzą i śmierdzą. Kimkolwiek są. :)) – pisze Cejrowski.

JW/www.cejrowski.com

Za: Fronda.pl | http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/cejrowski_uciszony__15603/

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content