Aktualizacja strony została wstrzymana

Wywiad – Wiek XXI – wiek chrystianofobii?

W Parlamencie Europejskim w marcu br. odbyło się seminarium na temat, którym bardzo rzadko zajmują się dziennikarze i politycy: „Nietolerancja i prześladowanie chrześcijan”. O konieczności nagłośnienia i napiętnowania tego dramatycznego zjawiska dobitnie świadczą słowa uczestnika seminarium – Josepha Weilera, amerykańskiego Żyda, profesora Uniwersytetu Nowojorskiego: „Najbardziej wstrząsający nie jest sam fakt, że istnieje nienawiść, dyskryminacja, chrystianofobia, ale to, że są one tolerowane, że nikt nie protestuje przeciwko nim; że sympozjum takie jak to w Brukseli jest jednym z pierwszych tego rodzaju. Jeżeli te problemy dotyczyłyby żydów lub muzułmanów, wywołałyby powszechny skandal w prasie. Ponieważ jednak chodzi o chrześcijan, wydaje się to sprawą normalną. Nie można więcej tolerować tego typu sytuacji!”.

Aby bardziej naświetlić temat tabu, jakim jest współczesna chrystianofobia, przeprowadziłem wywiad z włoskim socjologiem, prof. Massimo Introvigne, który niedawno został mianowany delegatem Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie ds. walki z rasizmem, ksenofobią, dyskryminacją i nietolerancją względem chrześcijan i wyznawców innych religii.
 

Z prof. Massimo Introvigne – delegatem OBWE do spraw walki z rasizmem –  rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz Rędzioch: – Od kilkudziesięciu lat w sposób systematyczny zwalcza się antysemityzm i rasizm – organizowane są kampanie medialne, ukazują się niezliczone publikacje, odbywają się sympozja, stanowione są odpowiednie prawa – tak jakby na co dzień trwały pogromy Żydów i zabijani byli ludzie ze względu na swoją rasę. W ostatnich latach natomiast w mediach, a szczególnie w różnorodnych organizacjach międzynarodowych, coraz więcej uwagi poświęca się nowym fobiom, które miałyby zagrażać światu: islamofobii i homofobii. Niestety, prawda – przemilczana lub ukrywana – jest jednak całkiem inna: na początku XXI wieku grupą najbardziej prześladowaną i dyskryminowaną na świecie są chrześcijanie. Ludzie, manipulowani przez środki masowego przekazu, nie zdają sobie sprawy z faktu, że co 5 minut gdzieś na świecie ginie człowiek, tylko dlatego że jest wyznawcą Chrystusa. Panie Profesorze, co opinia publiczna powinna wiedzieć o prześladowaniu i dyskryminowaniu chrześcijan?

Prof. Massimo Introvigne: – Uważam, że opinia publiczna powinna znać dane statystyczne dotyczące tego zjawiska. Od I do XX wieku było 70 mln męczenników chrześcijańskich, aż 40 mln z nich – tylko w ostatnim stuleciu! Obecnie każdego roku ginie 105 tys. chrześcijan. Trzy czwarte wszystkich ofiar prześladowań

na świecie to wyznawcy Chrystusa. Oczywiście, podkreślanie tych danych nie oznacza, że nie należy potępiać antysemityzmu i prześladowań wyznawców innych religii. Ale mamy do czynienia z paradoksem – statystycznie rzecz biorąc, prześladowania chrześcijan są największe, a media mówią o nich najmniej.

– Kto prześladuje chrześcijan w dzisiejszym świecie?

– Pierwsze miejsce zajmują tu ciągle jeszcze reżymy komunistyczne (szczególnie Korea Północna) oraz kraje, gdzie duże wpływy ma fundamentalizm islamski. Mamy też nacjonalizmy na bazie hinduistycznej, buddyjskiej oraz plemiennej. Na Zachodzie natomiast chrześcijanie są ofiarą laicyzmu, który chociaż nie ucieka się do przemocy, dyskryminuje ich w inny sposób.

– Sytuacja chrześcijan jest szczególnie trudna w państwach muzułmańskich, gdzie prawo islamskie wprowadza rozróżnienie między muzułmanami (wierzącymi) a niemuzułmanami, redukując chrześcijan do roli obywateli drugiej kategorii, w najlepszym przypadku jedynie tolerowanych. Jak powinno się rozwiązać problemy mniejszości chrześcijańskiej w krajach islamskich?

– Niewątpliwie presja międzynarodowa może polepszyć ich sytuację. Niestety, zbyt często posunięcia władz islamskich dotyczące chrześcijan mają charakter tylko kosmetyczny. Dla przykładu – usuwa się prawo dotyczące apostazji (według prawa islamskiego, apostazja, tzn. porzucenie islamu, powinno być karane śmiercią – przyp.

W. R.) ale równocześnie uderza się w chrześcijan na mocy prawa o bluźnierstwie – najlepszym tego przykładem jest sytuacja w Pakistanie.

– Za jednego z największych „sprzymierzeńców” Zachodu uważa się Arabię Saudyjską, która jest największym wrogiem wolności religijnej. W kraju tym zabroniony jest jakikolwiek niemuzułmański kult religijny, co gorsza, nie można tam nawet posiadać żadnego przedmiotu związanego z inną religią (za posiadanie Biblii można trafić do więzienia lub być wydalonym z kraju). Równocześnie Arabia Saudyjska wydaje miliardy dolarów na propagowanie i ekspansję islamu poza jej granicami, również w krajach, które nie mają żadnej tradycji muzułmańskiej. Mamy więc do czynienia z państwem, które odmawia wolności religijnej milionom pracowników zagranicznych, głównie chrześcijanom, a równocześnie „wykorzystuje” zachodnią demokrację, by na całym świecie propagować islam, wznosić meczety i ośrodki kultury islamskiej. Czy w stosunku do krajów takich jak Arabia Saudyjska nie należałoby stosować zasady wzajemności?

– Należy rozróżnić dwa aspekty problemu. Z punktu widzenia moralnego – jak naucza Benedykt XVI – musimy ciągle podkreślać wymóg wzajemności, lecz z punktu widzenia prawnego – prawo międzynarodowe i prawa różnych państw europejskich zabraniają narzucania reguły wzajemności. Europa zapewnia wolność religijną wszystkim, nie wymagając od nikogo wzajemności. Chciałbym dodać, że przed 1989 r. Zachód pozwalał na działanie partii komunistycznych, nie wymagając, aby Rosja czy Polska na zasadzie wzajemności pozwoliły na istnienie partii antykomunistycznych.

– Kościół był prześladowany w komunistycznej Europie, tak jak jest nadal prześladowany w komunistyczno-kapitalistycznych Chinach. Czerwoni mandaryni za wszelką cenę chcą upaństwowić Kościół katolicki i poddać go całkowitej kontroli partii komunistycznej. To, co najbardziej mnie niepokoi, to fakt, że najludniejsze państwo świata, które aspiruje do roli największej gospodarczej i wojskowej potęgi, łamie fundamentalne prawo człowieka – prawo do wolności religijnej. Co Pan Profesor o tym sądzi?

– Papież zaangażowany jest w bardzo delikatny dialog z Chinami, który staje się czasami bardzo męczący, gdyż gesty otwarcia przeplatają się z nagłymi usztywnieniami stanowiska strony chińskiej. Państwa zachodnie powinny pomóc w tym dialogu, wywierając odpowiedni nacisk na Chiny. Problem w tym, że tego nie robią, bo nie chcą urazić Chińczyków, którzy mają w swych rękach dużą część długu Zachodu.

– Chrystianofobia coraz bardziej rozpowszechnia się w naszej, pozornie tolerancyjnej i demokratycznej Europie. Jakie formy przybierają nietolerancja i prześladowanie chrześcijan na naszym kontynencie?

– Hiszpania premiera Zapatero, którego epoka, na szczęście, wydaje się dobiegać końca, jest przykładem ciągłego prześladowania chrześcijan metodami administracyjnymi, którego szczytem było obowiązkowe wprowadzenie do szkół „educación ciudadana” (wychowania obywatelskiego), które obraża katolickie wartości chrześcijańskich rodziców. W Europie mamy do czynienia z dyskryminacją szkół katolickich i symboli religijnych, takich jak krucyfiks.

– Jakie ideologie kryją się za falą chrystianofobii we współczesnej Europie?

– Przede wszystkim to, co Papież nazywa dyktaturą relatywizmu, która pozwala na wyrażanie idei nierelatywistycznych jedynie w sferze prywatnej, a nie publicznej. Poza tym nie zapominajmy, że istnieją jeszcze pozostałości komunizmu.

– Nie da się ukryć, że za narastającą falą chrystianofobii na Zachodzie stoi m.in. potężne i wszechobecne lobby homoseksualne, działające w mediach, w Parlamencie UE i w parlamentach krajowych, a przede wszystkim w ONZ i jego agendach. Ta wpływowa grupa próbuje narzucić światu – przez ideologię gender i „nowe prawa” człowieka – wypaczoną antropologię, która radykalnie różni się od chrześcijańskiej wizji człowieka. Dochodzi do absurdalnych sytuacji: ludziom, którzy podzielają nauczanie Kościoła katolickiego dotyczące homoseksualizmu, zabrania się zajmowania wysokich stanowisk państwowych i międzynarodowych (przypadek prof. Rocco Buttiglionego); można postawić przed sądem kogoś, kto uważa, że dzieci potrzebują matki i ojca lub za cytowanie Pisma Świętego: „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich” itp. Jak możemy przeciwstawić się nietolerancji tego wojującego lobby, które chce zmienić świat zgodnie z homoseksualną wizją człowieka?

– Z jednej strony należy potępić przemoc w stosunku do homoseksualistów. Z drugiej zaś – musimy potwierdzić, że przeciwstawianie się prawnemu uznaniu par homoseksualnych i uznawanie zachowań homoseksualnych za nieuporządkowanie moralne jest stanowiskiem, które stanowi część dziedzictwa doktrynalnego Kościoła i innych wspólnot religijnych; zabranianie wyrażania tych przekonań jest pogwałceniem wolności religijnej.

– Niedawno Pan Profesor został mianowany delegatem Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie ds. walki z rasizmem, ksenofobią, dyskryminacją i nietolerancją względem chrześcijan i wyznawców innych religii. Co może zrobić OBWE, a co mogą zrobić poszczególne państwa na rzecz walki z prześladowaniem i dyskryminacją chrześcijan?

– OBWE nie ma wojska ani nie może nakładać sankcji czy kar. Uważam jednak, że w przeszłości „moral persuasion” (moralna perswazja) dyplomacji OBWE osiągnęła dobre wyniki, dlatego i dzisiaj może osiągnąć jakieś rezultaty na tym polu. Zadaniem wszystkich natomiast jest uświadamianie ludzi co do zjawiska prześladowania chrześcijan, czemu sam poświęcam wiele czasu.

 – Dziękując za wywiad, życzę Panu Profesorowi sukcesów w walce z chrystianofobią – najbardziej dramatycznym i niepokojącym zjawiskiem naszych czasów.

Źródło: Tygodnik Katolicki Niedziela Nr 36

Za: Christianistas.pl | http://christianitas.pl/?sr=!czytaj&dz=12&id=1624