Rolnicy – PSL zrobi wam jeszcze bardziej dobrze! – Janusz Wojciechowski

Premier Tusk, trafiony miedzy oczy „rolniczym” listem Jarosława Kaczyńskiego, wpadł w przerażenie. On słowa „rolnictwo” nawet wymówić nie potrafi, a jedyne jego wypowiedzi w sprawach rolniczych, jakie odnotował internet, to pochwała truskawek chorwackich i szyderstwo z polskiego wina.

Przerażony premier zadzwonił więc niezwłocznie do ministra Sawickiego, z zapytaniem jak jest na wsi.

Sawicki zapewnił go, że jest dobrze.

Wieś spokojna wieś wesoła. Wieś tańczy i śpiewa. Wieś cieszy się, że ma taki dobry rząd, takiego znakomitego ministra i  ogromne dopłaty z Unii Europejskiej, zaledwie dwa razy mniejsze niż Niemcy i za trzydzieści parę lat, jak dobrze pójdzie, te dopłaty będą nawet jeszcze bardziej sprawiedliwe.

Uradowany premier niezwłocznie zawiadomił  o tym społeczeństwo.

Wiadomość, że na wsi jest dobrze, najbardziej ucieszyła najbardziej zainteresowanych, czyli rolników. Część z nich autentycznie nie zdawała sobie sprawy, ze jest im dobrze, a niektórym wydawało się nawet, że jest im wręcz źle.

Owi malkontenci narzekali, ze dochody z produkcji rolniczej są prawie żadne, że koszty produkcji rosną, że nieuczciwe firmy skupowe nie płacą im za towar, no i że unijna pomoc w przeliczeniu na hektar w Polsce jest dwa razy niższa niż w Niemczech, w czym niektórzy dopatrywali się nawet oznak dyskryminacji.

Na list prezesa Kaczyńskiego odpowiedział też prezes PSL Waldemar Pawlak. Źe mianowicie Kaczyński został wpuszczony w maliny przez zacietrzewionych doradców. No bo przecież Sawicki już w Unii wywalczył, że dopłaty maja być bardziej sprawiedliwe. W bliżej nieokreślonej przyszłości, stopniowo, po kilku następnych siedmiolatkach, unijne dopłaty dla polskich rolników będą jeszcze bardziej sprawiedliwa od tych sprawiedliwych, które są obecnie.

Przypomina się reklama – i biel stanie się jeszcze bielsza….

Pawlak pisze prawdę. Dzięki staraniom ministra Sawickiego, zwłaszcza dzięki temu, że dyplomatycznie ustąpił z pola walki o pełne wyrównanie dopłat rolniczych – istnieje niewielka szansa, ze polscy rolnicy już w 2020 roku dostaną z pięć, siedem euro na hektar więcej, a różnica w dopłatach na hektar między Polska i Niemcami zmniejszy się ze 150 euro do 145 euro.

I pomyśleć, ze Litwa, Łotwa i Estonia nie podpisały cyrografu, podpisanego przez Sawickiego, żeby dopłaty były „bardziej sprawiedliwe” .

Na tak, ale Litwa, Łotwa i Estonia to są potężne kraje, które mogą się stawiać i hardo żądać dopłat sprawiedliwych, czyli równych.

Polska jest natomiast mała i żądać coś dla siebie się wstydzi. Co by o nas powiedziała Europa? Prezydencja to nie jest czas załatwiania własnych spraw – zarzekał się premier Tusk.

Przecież – jak zatroszczył się w Sejmie poseł Rakoczy, występujący w imieniu PSL – nie można zabrać Francuzom, Niemcom czy Belgom i Polakom dodać, to było sprzeczne z wartościami solidarności europejskiej.

Rolnicy – cieszcie się waszym dobrobytem i pamiętajcie, że PSL zrobi wam jeszcze bardziej dobrze.

Janusz Wojciechowski

Za: Janusz Wojciechowski blog (18.07.2011) | http://januszwojciechowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1590&Itemid=42

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content