Z najnowszych badań Eurostudent, w ramach których sprawdzano kondycję finansową studentów w UE wynika, że polscy studenci są jednymi z najbardziej zapracowanych w Europie. Jednocześnie polski system stypendialny jest jednym z najuboższych na Starym Kontynencie – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
Polscy studenci na naukę i pracę podczas studiów licencjackich poświęcają w sumie 50 godzin, na magisterskich – 53 godziny. Więcej od naszych żaków pracują jedynie Portugalczycy – odpowiednio 55 i 56 godzin.
Studenci na studiach licencjackich poświęcają na pracę tygodniowo 19 godzin, na wykłady i ćwiczenia – 21 godzin, a na naukę własną – 11 godzin. Z kolei na studiach magisterskich jest to odpowiednio 25, 18 i 10 godzin. Niestety, mimo dużego wkładu pracy, choć zyski mogłyby wydawać się wysokie, to są zdecydowanie niższe (nawet kilkanaście razy!) niż w przypadku ich kolegów z innych krajów Europy.
Student w Polsce mieszkający poza domem ma przeciętnie 583 euro wpływów (średnia unijna to 850 euro). Dla 38 proc. z nich głównym źródłem dochodów jest praca zarobkowa. Jeszcze gorzej jest w przypadku studentów mieszkających z rodzicami – tu wpływy wynoszą miesięcznie 310 euro (średnia unijna to 430 euro), a aż 60 proc. studentów deklaruje, że są to zarobione przez nich pieniądze.
Pomocą dla studentów nie są stypendia – polski system stypendialny jest jednym z najbiedniejszych w Europie. Wysokość średniego miesięcznego wsparcia dla polskiego studenta to ok. 89 euro, podczas gdy na Słowacji i Węgrzech jest to już 111 euro, a w Niemczech 384 euro. W Polsce ze stypendiów jest w stanie utrzymać się miesięcznie zaledwie kilka procent żaków – w Holandii czy w Szwecji z pomocy państwa utrzymuje się co drugi student.
Źródło: „Dziennik Gazeta Prawna”