Eksperyment liberalnego szkolnictwa w Michigan: szkoły zaprzestały stawiania dwójek

Niektóre szkoły w Stanach Zjednoczonych zaczęły nową praktykę w szkolnictwie: rezygnują one ze stawiania „dwójek” (obecnie w Polsce – jedynki, w USA – „F”) dla uczniów na to zasługujących.

Szkoły w Grand Rapids przestały tymczasowo stawiania oceny „F” i zamiast tego „dwójkowicze” otrzymają ocenę „H” (od Hold – wstrzmać). Ma ona oznaczać wstrzymanie wystawienia oceny niedostatecznej i „danie uczniowi kolejnej szansy, jak powtórzenie kursu, przerobienie dodatkowego materiału czy wypracowanie zgody na inny plan”. Wstrzymanie wystawienia „dwójki” ma trwać 12 tygodni, po którym to okresie, przy nie zauważeniu poprawy ucznia, ma być wystawiona ocena „F”.

Kurator szkół w Grand Rapids w stanie Michigan, Bernard Taylor bronił nowego pomysłu w wywiadzie dla stacji ABC News mówiąc, że „Nie widzę nic innego niż tylko karanie dzieci. Jeśli miałbym dokonać wyboru pomiędzy przyzwoleniem na to, by dziecko nie zdało, a  daniem jemu kolejnej szansy, spróbowałbym to drugie.”

Pod adresem tego eksperymentu padają słowa krytyki. Psychiatra dziecięcy z uniwersytetu Yale, Alan Kazdin powiedział, że praktyka ta jest przykładem „rozpieszczania dzieci”.


Szkolnictwo w Stanach Zjednoczonych przeżywa ogromny kryzys wywołany wieloma czynnikami, w tym również liberalnym podejściem do wychowywania, rozluźnieniem dyscypliny, gloryfikowaniem czarnej sub-kultury, klasami koedukacyjnymi, całym społecznym klimatem destrukcyjnie wpływającym na każdego młodego człowieka lecz nade wszystko upaństwowieniem szkolnictwa działającym na bazie ateistycznego modelu.

Na podstawie: UPI


Skip to content