Klich, Tu-154 i terroryści

We wrześniu 2010 Bogdan Klich, minister obrony narodowej, zerwał niespodziewanie kontrakt z Metalexportem na dostawę pięciu śmigłowców Mi-17. W tym samym dniu bez żadnego przetargu podpisał w Moskwie umowę na dostawę takich maszyn z rosyjskim Rosoboronexportem – centralą handlową sprzedającą broń irańskim terrorystom.

Spółkę tę nadzoruje Siergiej Czemiezow – były agent KGB, kontrolujący zakłady Saturn, które remontowały silniki Tu-154, przyjaciel Władimira Putina.

Jak ujawniliśmy w książce „Smoleńsk. Kulisy katastrofy”, wydanej jako specjalny numer miesięcznika „Nowe Państwo”, za remont główny silników Tu-154 odpowiadały zakłady NPO Saturn w Rybińsku. Przy remoncie silników tupolewa nr 101 w zakładach Saturn nie było żadnego przedstawiciela polskiej armii ani służb specjalnych. Zdaniem wieloletniego pilota Tu-154 Janusza Więckowskiego to właśnie awaria silnika mogła być jedną z przyczyn katastrofy smoleńskiej. Według Więckowskiego, silnik oderwał się z niewyjaśnionych przyczyn jeszcze w powietrzu, co spowodowało, że załoga tupolewa nie zdołała przerwać opadania maszyny.

Od dwóch lat Saturn kontrolowany jest przez Siergieja Czemiezowa – szefa państwowej firmy Rostiechnołogii, której spółką-córką jest właśnie rosyjska centrala handlu bronią Rosoboronexport (w latach 2004-2007 Czemiezow był jej dyrektorem generalnym).

Urodzony w 1952 r. Czemiezow to były agent KGB, który od 1983 do 1988 r. pracował „pod przykrywką” w Dreźnie, mieszkając po sąsiedzku z przyszłym prezydentem i premierem Rosji, Władimirem Putinem.

Więcej w bieżącym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

Za: niezalezna.pl | http://niezalezna.pl/11898-klich-tu-154-i-terrorysci

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content