Kolejna medialna cisza – polski Sejm zmienił prawo atomowe

Sterowane zdalnie „polskie” media nie od dziś zajmują się głównie tematami zastępczymi. Teraz jest to nagonka na stadionowych chuliganów, kierowana przez byłego szalikowca „Lechii” Gdańsk, obecnie premiera – Donalda Tuska.

Na kabaret zakrawa fakt, iż atomowe lobby poparli posłowie WSZYSTKICH ugrupowań izby niższej polskiego parlamentu. Ci, którzy stoją w wyraźnej opozycji do ekipy premiera Tuska (PiS), ci, co wyrażali wątpliwości (PSL) – a także ci, którzy straszyli wnioskiem o referendum atomowe (SLD).

Skąd taka miłość do AREVY i prezydenta Francji? Podobnej zgodności w ocenie czegokolwiek przez polskich parlamentarzystów nie pamiętają najstarsi górale (no, może ci, jakim nieobce były czasy socjalizmu). Raptem zanikły swary i podziały. Musiała więc panować dyscyplina partyjna a liderzy kanapowych ugrupowań już wcześniej uznali budowę EA za priorytet. Szeregowym posłom pozostało tylko wcisnąć właściwy guzik.

Choć na sali obrad nie zjawiło się 50 posłów, to i tak 410 głosowało. Wątpliwości wyraziła jedynie garstka członków „Prawa i Sprawiedliwości” – Barbara Bartuś i Andrzej Dera wstrzymali się od głosu a zdecydowanie przeciw głosował prof. Jan Szyszko (w latach 1997-99 minister ochrony środowiska w rządzie Jerzego Buzka).

Posłowie wykorzystali słabość ruchu antynuklearnego między Bugiem a Odrą. Jedna Inicjatywa AntyNuklearna, osłabiona ostatnio odejściem kilkorga antylewicowych współzałożycieli, wiosny nie czyni. Anemiczność postawy Zielonych 2004 czy Greenpeace’u, kunktatorstwo większości uczelnianych fizyków i miliony, wydawane przez rząd na propagandę energii jądrowej jako „ekologicznej” – kolejny raz pozwoliły neoliberalnym politykom na podjęcie decyzji za plecami Polaków.

Jeśli dodać do tego fakt, iż to RP pobiła w 2010 r. niechlubny unijny rekord – tzw. służby poprosiły operatorów Internetu i telefonii komórkowej o ok. 1,3 miliona informacji na temat połączeń prywatnych abonentów – to kierunek, w jakim zmierza Platforma Obywatelska wydaje się być jasnym.

Społeczeństwo ma się cieszyć, że ktoś w ogóle nim rządzi, a protestów politycy i tak nie wezmą pod uwagę. Wymiar sprawiedliwości bierze zresztą znakomity przykład z Mieńska – Bat’ka Łukaszenka również woli skazywać przeciwników na wysokie grzywny, łatając dziury budżetowe, niźli czynić z nich więźniów politycznych, o których europejska czy światowa opinia publiczna wcześniej czy później się upomni. Tak potraktowano młodych antyglobalistów w Słupsku, Warszawie, Poznaniu…

Czy da się równie bezkarnie bić i zastraszać członków społeczności lokalnych, którzy staną w poprzek atomowym planom polskich elit? Tego już Donald Tusk nie może być pewien, podobnie jak stanowiska Niemiec, którym nuklearny „sojusz” francusko-polski wybitnie nie przypadł do gustu.

Jeśli politycy naprawdę działają na szkodę narodu (na co wygląda) – nie mogą liczyć z jego strony na żadną taryfę ulgową.

Beata Traciak

 

Szczegółowe wyniki głosowania sejmu w piątek, 13 maja 2011 roku nad ostateczną wersją zmian prawa atomowego – wydruk ze strony Sejmu RP [link]

Oraz imienny wykaz głosujących [plik PDF]

 

21.05.2011

Wiadomości 24pl – rezultaty CENZURY

[Z korespondencji Autorki, p. Beaty Traciak z prof. Mirosławem Dakowskim:]

Profesorze, usunęłam konto na Wiadomości 24pl. Dałam ten materiał [tekst powyżej] i myślał wydawca, że to Pan

Dali mi na Pana cenzurę..

Beata Traciak
Odeszłam dziś popołudniu…

[Komentarz prof. Mirosława Dakowskiego: Oto, jak wygląda swobodna debata o Energetyce Jądrowej w wolnej od Łapówek Polsce. ]

Za: Strona prof. Mirosława Dakowskiego

Za: Wiadomosci24.pl (2011-05-20)| http://www.wiadomosci24.pl/artykul/kolejna_medialna_cisza_polski_sejm_zmienil_prawo_atomowe_195720-2--1-d.html

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content