“Dziki kraj” – modelowa kolonia XXI wieku

Aktualizacja: 2011-03-25 11:32 am

Przez cały okres rządów PO, Polacy karmieni byli i są idyllicznym obrazem polskiej ekonomii. Jesteśmy(byliśmy, bo obecnie już cokolwiek się zza tej zieloności wyłania czarnego, np. czarna dziura budżetowa, którą mają łatać pieniądze z OFE) “zieloną wyspą” na wzburzonym oceanie Europy pogrążonej w kryzysie.

Przez cały okres rządów PO, Polacy karmieni byli i są idyllicznym obrazem polskiej ekonomii. Jesteśmy(byliśmy, bo obecnie już cokolwiek się zza tej zieloności wyłania czarnego, np. czarna dziura budżetowa, którą mają łatać pieniądze z OFE) “zieloną wyspą” na wzburzonym oceanie Europy pogrążonej w kryzysie. Rząd chwalił się dodatnim wzrostem PKB, podczas gdy w innych krajach następowały jego spadki, jednocześnie polski dług publiczny w tym samym czasie gwałtownie wzrastał.

Dlaczego rząd PO-PSL tak intensywnie prowadził PR-ową politykę ekonomiczną, ze szkodą dla polskich interesów? Cel był jasny, doprowadzić do zdominowania władzy w Polsce i wyeliminoewania z jakichkolwiek instytucji decyzyjnych ludzi z nadania poprzednich władz, czyli PIS-u. Kiedy to osiągnął, po wygraniu przez Komorowskiego wyborów prezydenckich, uchyla rąbka tajemnicy o stanie publicznych finansów. Oczywiście nie odsłania wiele, bo przecież na karku wybory  parlamentarne. Rząd Tuska stara się przedłużać okres wyłożenia kart na stół, by umocnić swoje jedynowładztwo, mając nadzieję, że dopiero po wyborach w 2011 roku społeczeństwo pozna bolesną prawdę, ale będzie już “po ptokach” i wyborcy PO obudzą się wtedy z  “ręką w nocniku”.

Jakim krajem jest Polska? Czy krajem przyjaznym swoim obywatelom, czy raczej tytułowym “dzikim krajem”? Jeśli popatrzeć na nasz PKB, to jesteśmy “średniakami”, jeśli natomiast  weźmiemy do porównania poziom życia obywateli, to sytuujemy się w ogonie UE(oczywiście, jak na “dziki kraj” przystało rozwarstwienie dochodowe jest u nas olbrzymie i część społeczeństwa w poziomie życia nie odbiega od poziomu w krajach starej UE).

W krajach starej UE rozbudowany jest ponad miarę sektor świadczeń społecznych, co stanowi kulę u nogi gospodarek tych państw, ale pomimo tych zaszłości i  tak lepiej sobie radzą z zaspokajaniem potrzeb społecznych, niż Polska.

Z czego państwa finansują swoje wydatki, w tym te socjalne?Najogólniej mówiąc- z budżetu. Na budżet składają się wpływy podatkowe, niepodatkowe, wpływy ze źródeł zagranicznych(np. fundusze UE) oraz z pożyczek.

Właśnie różnica pomiędzy wydatkami budżetu i wpływami z dochodów , o których mowa wyżej stanowi tzw. deficyt budżetu państwa, pokrywany zaciąganymi przez państwo pożyczkami.

Patrząc pod tym kątem na kraje UE zauważamy pewne prawidłowości; im poziom życia obywateli wyższy, tym wyższy jest udział procentowy dochodów budżetowych w PKB, oraz wyższy dług publiczny liczony jako odsetek od uzyskiwanego PKB.

Jaki wniosek wynika z tej drugiej konstatacji? Obywatele tych państw żyją ponad stan, na rachunek przyszłych pokoleń. Pierwsza konstatacja, czyli udział dochodów budżetowych  w PKB przedstawia się dla kilku państw UE następująco (wg. danych za 2009 rok):

  • Francja-     ok. 61%
  • Niemcy-     ok. 49%
  • Włochy-      ok. 46%
  • Estonia-     ok. 46%
  • Węgry  –      ok. 43%
  • UK        –      ok. 41%
  • Czechy –     ok. 41%
  • Litwa-          ok. 36%
  • Łotwa-        ok. 36%
  • Słowacja-   ok. 34%
  • Rumunia-   ok. 32%
  • Hiszpania- ok. 29%
  • Polska-       ok. 21%

Grecja-34.8%, Portugalia-41.6%, Irlandia-33.4%.  Średni wskaźnik dla UE wynosi ok.34%.

Polski wskaźnik jest najniższy z pośród 27 krajów UE. O czym ten wskaźnik może świadczyć? Taki niski wskaźnik charakteryzuje na świecie państwa traktowane jak kolonie (np. Haiti- ok.15%). Dlatego obywatele polscy nie odczuwają tego polskiego wzrostu PKB w poziomie swojego życia.

Można powiedzieć, że ten PKB jest w Polsce wytwarzany przez Polaków, ale składa się na dochody budżetowe i dochody socjalne w innych krajach. To efekt wyprzedaży większości majątku narodowego Polski w obce ręce.Wypchnięto kilka milionów Polaków na emigrację zarobkową, a większość pozostałych w kraju pracuje za ok. 500$ / miesiąc, podczas gdy w krajach starej UE płaca minimalna stanowi średnio dwukrotność tej sumy.

Średnia(arytmetyczna)  płaca w Polsce w sierpniu 2010 roku wynosiła wg GUS- ok. 3399 PLN, a mediana jest zapewne o kilkaset złotych niższa (wg badań Money.pl za 2008 była niższa od GUS-owskiej (3165) o ponad  600 PLN (2500 PLN)

Można powiedzieć, że poprzez politykę gospodarczą większości pookrągłostołowych rządów, doprowadzono Polskę do statusu kolonii, eksploatowanej przez obcy kapitał.

Tylko debile wskaźnik wzrostu PKB traktują jako miernik wzrostu bogactwa Polski.

W Polsce mamy gospodarkę po transformacji, typową dla krajów neokolonialnych.

Wytwarzany PKB w Polsce, w coraz wyższym stopniu(w wyniku postępującej prywatyzacji na rzecz podmiotów zagranicznych) prowadzi do ukrytego transferu zysków do kraju macierzystego właścicieli firm, a korzyści Polski z tego wzrostu systematycznie maleją.

Wg prognoz naszego MF, do roku 2013 wskaźnik ten spadnie do wysokości ok.18%. (Na przykład na Haiti wskaźnik ten wynosi 14% i Polska ochoczo zmierza do tego poziomu).

Jak już pozbędziemy się z polskich rąk wszelkiego majątku, zostaniemy nędzarzami we własnym kraju, z dochodami na poziomie niewolniczym(aby niewolnik nie umarł i mógł pracować na rzecz swojego właściciela).

Potwierdzeniem tej tezy, jest niesamowity wzrost zadłużenia Polski, który w ostatnich trzech latach przybrał formę lawiny.

To przecież z wpływów do polskiego budżetu obsługujemy dług i z budżetu będziemy zwracać pożyczony kapitał.

Wskaźnikiem obrazującym dobrze stan sytuacji budżetu w tej materii związanej z długiem i jego obsługą, jest wskaźnik :dług/wpływów budżetowych.

W Polsce za 2009 rok wynosi on 2.5, w Grecji – 3,29, w pozostałych krajach UE waha się od 1.60 – Niemcy, do 1.85 – Portugalia.

Widać, że nasza sytuacja bliższa jest zbankrutowanej Grecji niż pozostałej reszcie UE.

35stan

O Autorze: 35stan – mgr inż.inżynier urządzeń sanitarnych, projektant. Obserwuję, analizuję i wyciągam wnioski. Jeśli piszę, to o konkretach i faktach,lanie wody czy bicie piany mnie nie interesuje, choć zjawiska te nie są mi obce.

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=35226 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]